Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 17:17
Reklama
Reklama
Reklama

Dobra passa trwa, ale była zagrożona - GALERIA

Podlasie Biała Podlaska zremisowała u siebie z Avią Świdnik 2:2, mimo że w 57 minucie przegrywało 0:2.
Dobra passa trwa, ale była zagrożona - GALERIA
Damina Lepiarz i Rafał Kursa, tylko oni w sobotę strzelali bramki.

Autor: Klaudia Matejek

Podlasie Biała Podlaska - Avia Świdnik 2:2 (0:1)
Bramki: Kursa 16, 49 - Lepiarz 57, 64.
Podlasie: Lipiec - Krawczyk, Orzechowski (70 Pigiel), Opalski (90 Grochowski), Kamiński, Avdieiev,  Cichocki (90 Kozłowski), Podstolak, Lepiarz (90 Handzlik), Andrzejuk, Pokora (79 Wnuk) 
Avia: Murawski - Kursa, Rozmus, Dobrzyński, Kalinowski (77 Tkaczyk), Remeniuk, Małecki (62 Galara), Szczygieł (82 Zagórski), Uliczny, Paluchowski (82 Marek), Popiołek.
Źółte kartki: Rozmus - Pigiel.
Na wypełnionym pop brzegi stadionie w Białej Podlaskiej doszło do derbów III ligi województwa lubelskiego. Miejscowe Podlasie podejmowało Avię Świdnik. W 4 minucie w polu karnym Avii znalazł się w dogodnej sytuacji Tomasz Andrzejuk, jednak mocno przestrzelił. Cztery minuty później Michał Pokora również, strzelił niecelnie będąc w dobrej pozycji do zdobycia bramki. Praktycznie pierwsza groźna akcja gości zakończyła się bramką. Rafała Kursy głową skierował piłkę do siatki bramki Podlasia w 16 minucie.  W odpowiedzi Dmytro Avdieiev strzelił z siedmiu metrów nad bramką Jakuba Murawskiego. W 25 minucie sędzia przerwał spotkanie gdyż sektora klubu kibica Podlasia poleciały serpentyny i ozdobiły płytę boiska. Sprzątanie trwałą chwilę i wrócono do gry. W 43 minucie Podlasie oddało pierwszy celny strzał na bramkę rywali. Z prawej strony piłkę dograł Piotr Cichocki, a głową prosto w ręce bramkarza skierował ją Pokora. W doliczonym czasie gry strzelał Opalski z szesnastego metra. Piłka zablokował jeden z obrońców i przeleciała nad bramką Avii. Druga połowa zaczęła się świetnie dla gości. Po rzucie rożnym po raz drugi głową do bramki Pawła Lipca trafił Kursa. W odpowiedzi Damian Lepierz w trudnej pozycji zagrał piłkę głową prosto w ręce Murawskiego. W 54 minucie sam na sam z bialskim bramkarzem wyszedł Adrian Paluchowski. Golkiper wygrał ten pojedynek. Wreszcie w 57 minucie najpierw Cichocki z ostrego konta strzelił prosto w bramkarza. Po chwili Szymon Kamiński uderzył  z szesnastki. Piłkę odbił bramkarz, dopadł do niej Lepiarz i zdobył kontaktowa bramkę. W 63 minucie Avie od straty bramki uratował słupek po strzale Pokory. Ale chwilę później ponownie po strzale Lepiarza było 2:2. W odpowiedzi po kontrze strzelał Igor Szczygieł, piłkę zablokował Kamiński. Potem nastąpiła seria rzutów rożnych dla Avii. Bez efektu bramkowego. W doliczonym czasie gry Avia szukała jeszcze swojej szansy, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem. Wynik jak najbardziej sprawiedliwi. Kibice obejrzeli dobre widowisko pełne emocji piłkarskich i dopingu na poziomie co najmniej ligi wyżej. Katem Podlasia był jego były piłkarz Kursa, który na jesieni sezonu 2016/17 przywdziewał biało-zielone barwy. Cieszą trzy fakty. Podopieczni trenera Artura Rankowskiego podnieśli się z kolan i doprowadzili do remisu. Bramki zaczął strzelać Lepiarz, ostatni raz trafił do bramki rywali 15 maja w Krośnie. Podlasie przedłużyło swoją passę meczów bez porażki u siebie do sześciu. Niestety passe wygranych przed własną publicznością zakończyło na trzech. W sobotę o godzinie 16:00 Podlasie zagra w Dębicy z miejscową Wisłoką. Warto by było z boiska sąsiada w tabeli przywieść punkty. 

Damian Lepiarz, napastnik Podlasia Biała Podlaska

- Nareszcie strzeliłem. Trzy miesiące nie grałem w piłkę z powodu kontuzji, powoli wracam do siebie. Czuje się co raz lepiej fizycznie, za tym mam nadzieję pójdą moje bramki i nasze zwycięstwa. Szczerze mówiąc z samej gry powinniśmy być ogólnie zadowoleni. Niestety dwa błędy w polu karnym przypłaciliśmy stratami bramki. Mimo to podnieśli my się i doprowadziliśmy do remisu. Były też okazje do tego by wygrać. Mam nadzieję, że to da nam kopa i kolejne mecze będziemy wygrać. Nasz klub kibica, który robi świetną robotę mamy doping z wyżej ligi zdecydowanie, oczekuje wygranych. Oczekują tego pozostali kibice. Oni mają prawo od nas wymagać byśmy wygrywali. My też tego chcemy i robi wszystko by tak było. My też oczekujemy sami od siebie wygranych. Każdy z nas zostawia zdrowie na boisku, bo cel mamy jeden w każdym meczu - komplet punktów. 
 

Artur Renkowski, trener Podlasia Biała Podlaska

- Biorąc pod uwagę jakość przeciwnika to mogło być nasze najlepsze spotkanie w tym sezonie pod wieloma aspektami. Mieliśmy dwa słabe momenty - na początku drugiej połowy i pod koniec spotkania, ale w długich momentach graliśmy, tak jak chcieliśmy. Wpadliśmy w okres, w którym łatwo tracimy bramki i sami marnujemy sytuacje, co w połączeniu sprawia, że nie wygrywamy regularnie. Liczę, że spotkanie z Avią może być przełamaniem po którym przyjdzie lepsza skuteczność, bo z gry nie jesteśmy drużyną na środek tabeli i będziemy pracowali, żeby dalsza część rundy jesiennej była zdecydowanie lepsza pod kątem punktowym.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Alex DeLarge 25.09.2024 13:16
Żeliwny ty czytasz czy tylko zdjęcia przeglądasz? Zacznij czytać to się możesz dowiesz jaka passa. Gregor masz 100 % racji. Jakoś na wszystkich stadionach się nie boją magicznego 1000 kibiców tylko w Białej Podlaskiej. Jaki Pan taki Kram. Nic się nie uda, nic się nie da zrobić, masakra jakaś.

Żeliwny Edek 24.09.2024 23:53
Passa taka średnia, na zmianę zwycięstwo, porażka, remis...

Gregor 23.09.2024 12:23
Jakie brzegi. Wypełniony w dopuszczalnym "cebularskim" rozmiarze czyli 999. Kupa ludzi chciała nie obejrzała 201 miejsc wolnych na stadionie było. Takie nienormalności tylko w Białej.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Po co o tym ogłaszacie? Kto normalny bierze udział w banderowskiej potupajce? Data dodania komentarza: 6.11.2026, 00:48 Źródło komentarza: Tradycyjna Małanka w Grabanowie Autor komentarza: Skie...wysyn Treść komentarza: Chcesz powiedzieć, że poprzedni Zarząd Podlasia to byli ,,Pisowcy,, ? A nie ,,Tuskoludki,, ? Data dodania komentarza: 5.11.2026, 22:05 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Oscar Wilde Treść komentarza: Dlaczego jest tak żle ? Zawodnicy to mizeria , brak talentu poza trzema może czterema zawodnikami. Trenera mamy w Podlasiu naprawdę super na miarę II ligi . Zawodnicy poniżej przeciętnej . Ale wierzymy w Pana Panie trenerze !!!! Może coś się uda jeszcze wyciagnąć z tak słabego składu . Data dodania komentarza: 5.11.2026, 20:48 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: Efekt Renkowskiego był taki, że drużyna ze składem i potencjałem na pierwszą trójkę zajęła 7 miejsce w sezonie 24/25 (do którego końca Renkowski zresztą nie dotrwał po serii słabych wyników). Skład w poprzednim sezonie był lepszy o tyle, że mieliśmy napastnika, a nie jednego parodystę, a obecna sytuacja w tabeli to wynik upolitycznienia klubu i obsadzenia go kolesiami prezydenta. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 16:42 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: podróżny Treść komentarza: Liczba pasażerów rośnie w tempie, jakiego polski rynek nie widział od dekad a Ci robią pomnik upadłego kolejarza Data dodania komentarza: 5.11.2026, 10:09 Źródło komentarza: Małaszewicze Duże. Rzeźba klęczącego kolejarza gotowa!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama