Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 16:00
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Kursant powinien jeździć ulicami, a nie między pachołkami

Ministerstwo Infrastruktury jest zdeterminowane, żeby wykreślić tzw. plac z egzaminu na prawo jazdy. Czy to pożegnanie z tą częścią egzaminu?
Kursant powinien jeździć ulicami, a nie między pachołkami
Co więcej, międzynarodowa organizacja zajmująca się egzaminowaniem kierowców – CIECA – już w 2009 r. uznała, że polskie rozwiązania nie mają uzasadnienia. Egzamin na placu nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa na drogach

Autor: swietokrzyskie.pro

Jak już ktoś starający się o prawo jazdy przejdzie test wiedzy, ma prawo podejść do części praktycznej egzaminu. Ten składa się z dwóch części. Najpierw jest sprawdzenie umiejętności na placu manewrowym, a następnie tzw. miasto – czyli jazda po ulicach.

To musi pokazać kursant na placu manewrowym

Jak przypomina warszawski Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego ta część egzaminu ma kilka obowiązkowych elementów:

  • sprawdzenie stanu technicznego pojazdu (czas: maks. 5 minut), następnie przygotowanie się do jazdy,
  • uruchomienie pojazdu, włączenie świateł odpowiednich do jazdy w ruchu drogowym, ruszenie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu,
  • ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu.

Resort chce zmienić zasady egzaminowania 

I to ma się zmienić. Ministerstwo Infrastruktury – o czym informuje już od jakiegoś czasu – zamierza zmienić zasady egzaminowania przyszłych kierowców.

Kilka dnie temu na stronach Ministerstwa Infrastruktury pojawiło się zamówienie publiczne na wykonanie opracowania „Analiza istniejących rozwiązań w wybranych obszarach bezpieczeństwa ruchu drogowego w niektórych krajach członkowskich UE” – podał portalsamorzadowy.pl.

Co to oznacza dla kandydatów na kierowców? 

Otóż jest to realny sygnał, że tzw. plac ma zostać wykreślony z części praktycznej egzaminu. Bo żadne przepisy UE nie wymagają, aby przyszły kierowca był testowany w taki sposób. 

Co więcej, międzynarodowa organizacja zajmująca się egzaminowaniem kierowców – CIECA – już w 2009 r. uznała, że polskie rozwiązania nie mają uzasadnienia. Egzamin na placu nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa na drogach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: czytTreść komentarza: Co z karami za osad z oczyszczalnin na polach uprawnych; to robi instytucja, miasto, nie jakiś LeszczykData dodania komentarza: 23.03.2026, 13:18Źródło komentarza: Biała Podlaska: Zapadł wyrok za wylewanie ścieków na polaAutor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama