Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 23 marca 2026 13:05
Reklama
Reklama
Reklama

Z tarczycą i depresją najczęściej. Tak leczymy się prywatnie

Ponad 40 procent Polaków chodzi do lekarzy prywatnie. Nie czekają na wizytę na NFZ w obawie, że ich zdrowie pogorszy się jeszcze bardziej.
Z tarczycą i depresją najczęściej. Tak leczymy się prywatnie
Raport GUS potwierdza, że główną przyczyną korzystania z prywatnych usług medycznych (poza stomatologicznymi) był – jak łatwo się domyślić – zbyt odległy termin wizyty u lekarza na NFZ. Ten powód wskazało ponad 70,7 proc. gospodarstw domowych

Autor: Canva

Pani Dominika za prywatne leczenie zapłaciła ostatni raz kilka dni temu. 

– Było to usunięcie resztek zęba mlecznego u córki. Podczas wizyty u ortodonty okazało się, że przez to stały ząb wychodzi krzywo – w bok. Było już popołudnie i nie było szans, żeby zapisać, się do dentysty na NFZ, a sprawa była bardzo pilna. Poza tym i tak musielibyśmy czekać na zabieg przynajmniej tydzień lub dwa. Dlatego szybko zrobiliśmy to komercyjnie – opowiada kobieta.

I na długo zapamięta wysokość rachunku. – Zabieg kosztował 250 złotych – mówi.

Coraz więcej osób leczy się prywatnie

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny Polacy masowo leczą się prywatnie. W 2023 roku z takiego wyjścia skorzystało aż 40,4 proc. gospodarstw domowych. To znaczący wzrost, bo jeszcze w 2020 roku było to 38,1 proc., w 2016 r. - 37,2 proc. a w 2013 r. - 35,1 proc. 

Te dane nie obejmują jednak prywatnych usług stomatologicznych, które ze względu na kolejki do dentysty wybieramy bardzo często. Można podejrzewać, że jeżeli wzięto by je pod uwagę, to wyniki byłyby zupełnie inne – ten odsetek leczących się prywatnie Polaków byłby znacznie wyższe.

Płacimy za lekarza, żeby nie czekać tygodniami w kolejce

Najczęściej prywatnie do lekarza chodzimy z:

  • depresją (34,2 proc.),
  • chorobami tarczycy (27,5 proc.)
  • chorobą niedokrwienną serca (18,2 proc.).

Raport GUS potwierdza, że główną przyczyną korzystania z prywatnych usług medycznych (poza stomatologicznymi) był – jak łatwo się domyślić – zbyt odległy termin wizyty u lekarza na NFZ. Ten powód wskazało ponad 70,7 proc. gospodarstw domowych. 

Przeczytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: face to faceTreść komentarza: Jeszcze nie raz usłyszymy donośne ,,klia-klija-klijau,, Orląt, a ser to musi być z dziurami, taki najlepszy. Brakuje mi tylko derbów okręgu w III lidze...Były emocje...Data dodania komentarza: 23.03.2026, 11:50Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Antyser ciśnie bekę z Orląt. Prawda jednak jest brutalna, że ekipa mlekiem i miodem (może mniej) opływająca jeszcze niedawno dziś ma kłopoty finansowe i jak nic się nie zmieni to faktycznie skończy jak Huragan. Środowisko piłkarskie w Radzyniu mocno się zawsze puszy i nadyma ale jak trzeb wspierać klub to często jeszcze kopie leżącego. Takie zwyczaje, niestety.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:45Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: antyserTreść komentarza: Razem z Huraganem do Okręgówki zapraszamy Żabików i Krzywda czekają :)Data dodania komentarza: 23.03.2026, 09:25Źródło komentarza: Niespodziewana porażkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: Noface podałeś bardzo wnikliwą analizę gry Podlasia. Dla przeciętnego kibica ma być wygrana i jest super nawet jak 90 minut kurczowo się bronisz i jedną kontrą rozstrzygasz wynik meczu. Mimo, że piłka nożna to niby nieskomplikowana gra, na ostateczny rezultat składa się bardzo wiele czynników. Moim skromnym zdaniem Podlasie gra na miarę swoich możliwości, albo lekko nad wyrost. Zdarzają się takie mecze jak dwa ostatnie w Tarnobrzegu, gdzie powinny być wtopy a my punktujemy i takie jak u siebie z Jędrzejowem czy w sobotę w Połańcu. Mamy kłopot z grą defensywną. Zbyt wiele bramek tracimy po prostych indywidualnych błędach. Wydaje mi się, że wynikają one z wielu aspektów nie tylko braku umiejętności.Data dodania komentarza: 23.03.2026, 08:27Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym rokuAutor komentarza: NofaceTreść komentarza: Komentujący na Facebooku krytycznie ostatnie dokonania Podlasia, nie zauważają jednego, że zespół gra ładną, techniczno-taktyczną piłkę, tylko nie potrafi utrzymać poziomu gry przez cały mecz, oddając inicjatywę rywalom - lub jak wczoraj, wdając się w kopaninę - dzieje się tak najczęściej przy korzystnym dla siebie wyniku. Traci wtedy i zespół i każdy piłkarz indywidualnie, a wcześniejsza wyższa kultura piłkarska znika z pola widzenia i zaczynają się samozapowiadające się, i bardzo bolesne oklepy. Jest nad czy popracować...Data dodania komentarza: 22.03.2026, 11:19Źródło komentarza: Pierwsza porażka w tym roku
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama