Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 12 czerwca 2026 00:58
Reklama
Reklama

Spadli na ostatnie miejsc w lidze.

Piłkarze ręczni AZS AWF Biała Podlaska przegrali w Żukowie 26:27 i spadli na ostatnie miejsce w lidze.
Spadli na ostatnie miejsc w lidze.
Szymon Koc w powietrzu był najlepszym strzelcem AZS w Żukowie.

Autor: Klaudia Matejek

Fit Dieta Żukowo – AZS AWF Biała Podlaska 27:26 (14:11)

Żukowo: Kwasiborski 1 – Maćkowiak 7, Benkowski 4, Gajdziński 4, Pstrąg 4, Helwak 3, Porębski 2, Baranau 1, Scharmach 1, Dziedzic, Milikowski, Nierzwicki, Ponto. Kary: 10 min.

AZS AWF: Kwiatkowski 1, Adamiuk – Koc 7, Wojnecki 3, Andrzejewski 2, Antoniak 2, Chepyha 2, Kandora 2, Wirzbicki 2, Burzyński 1, Rodak 1, Wójcik 1. Kary: 4 min. 

O problemach kadrowych gości wiemy już prawie wszystko. U gospodarzy w tym spotkaniu nie mógł wystąpić ich czołowy zawodnik Grzegorz Dorsz. Od początku meczu było widać, że grają ze sobą najsłabsze ekipy w Lidze Centralnej ilość błędów, źle oddanych rzutów w pierwszej połowie była w ilościach gigantycznych. Tymi z pierwszej części można było obdzielić pewnie ze dwa inne mecze. Niestety więcej tych błędów popełnili gości dlatego po 30 minutach gry przegrywali 11:14. Do 17 minuty przeważali studenci z Białej. Nawet prowadzili jedną dwoma bramkami. Końcówka pierwszej połowy to lawina nieporadności której kwintesencją był niewykorzystany karny przez Filipa Burzyńskiego w 29 minucie i bramka Eryka Pstrąga dająca prowadzenie do przerwy gospodarzą trzema bramkami. Drugą połowę AZS rozpoczął w stylu w jakim zawsze by się chciało go oglądać. Twarda szczelna obrona, czujny bramkarz i skuteczność w ofensywie. Po trzech minutach gry z przewagi gospodarzy nie zostało nic. W 38 minucie białczanie prowadzili 18:15 i wydawało się, że mogą to spotkanie wygrać. Niestety podopieczni Marcina Stefańca znowu zaczęli grać słabo w ofensywie. Goście wykorzystali to skrzętnie i doprowadzili do remisu 19:19. AZS jeszcze dwa razy prowadził 22:21 i 23:22. Trzy bramki z rzędu zdobyte przez gospodarzy dały im prowadzenie 25:23. W tym okresie gry bardzo dobrze w ich bramce spisywał się Szymon Kwasiborski. W końcówce AZS się poderwał i po bramkach Serhia Chepyha i Szymona Koca doprowadził do remisu. Mógł wyjść na prowadzenie ale Chepyha w idealnej sytuacji nie pokonał Kwasiborskiego. Bramkę zdobył Szymon Gajdziński, a wyrównał Mikołaj Rodak i o losach meczu miała zadecydować ostatnia minuta. Gospodarze wywalczyli rzut karny, który na bramkę zamienił Szymon Maćkowiak. Do końca meczu pozostało 36 sekund. Trener Stefaniec wziął czas. Rozrysował ostatnią akcję. Jednak chyba nie udało się zrealizować planu na zdobycie bramki na remis i komplet punktów pozostał w Żukowie, a bialski AZS spadł na ostatnią pozycję w tabeli. W sobotę derby województwa lubelskiego. Do Białej przyjedzie Padwa Zamość.

 

Łukasz Adamiuk, bramkarz AZS AWF Biała Podlaska

Ciężko cokolwiek powiedzieć po kolejnym meczu gdzie przegrywamy jedna bramka. Jesteśmy przetrzebieni kontuzjami z którymi walczymy od początku sezonu. Przystąpiliśmy do meczu dobrze przygotowani. Mecz był bardzo wyrównany jednak w końcówce Żukowo rzuciło jedną bramkę więcej. Teraz czekają nas derby z Zamościem liczymy na gorący doping naszych kibiców


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Stefan Kretzschmar 04.12.2024 07:57
Skander to w końcu kto winien Pan W. czy trener?

Skander. 03.12.2024 11:32
Gra bez składu i ładu. Szarpanina zwłaszcza przez jednego zawodnika pana W. Spadek murowany chyba że trener w odstawkę.

Enrico Pallazzo 02.12.2024 07:45
To co spadek w tym roku? Da się to jeszcze uratować?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Onopiuk Treść komentarza: Stawiają na jakość 🤣🤣🤣 a z komina na całe Łosice leci czarny syf, tak samo ścieki do rzeki wypuszczają. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 16:42 Źródło komentarza: WYWIAD SŁOWA. Z lokalnego rynku na globalne salony Autor komentarza: Realia, a nie hańba i wstyd Treść komentarza: ,,Kasa, Misiu, kasa...,, . Awansować, stracić kilka melonów, spaść i dalej spadać, kto tego chce ? Data dodania komentarza: 11.06.2026, 10:08 Źródło komentarza: Weekendowe zmagania klasy okręgowej [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Art Lew Treść komentarza: Poprzedni zarząd klubu, zdaje się poległ na tych ,,grubych milionach,, bo miał być awans, a w trzech kolejnych sezonach nie było. W dzisiejszych czasach, przy ciągłych rotacjach składami drużyn piłkarskich, Podlasie trenera Oleksiuka oparte na wychowankach, jawi się jako wyjątkowo stabilna drużyna, może właśnie to spowodowało, że pomimo takiej rotacji w składzie tuż przed nowym sezonem, miejsce w ligowej tabeli jest porównywane, do dokonań drużyny trenera Renkowskiego ? Bo to, że obecni gracze, wcale nie są gorsi od poprzedników, wydaje się pewne. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 10:04 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Broda Treść komentarza: Okazało się, że Podlasie Renkowskiego za grube miliony jest tyle samo warte co Podlasia Oleksiuka za grosze. Więc po co przepłacać? Data dodania komentarza: 11.06.2026, 08:23 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Pinokio Treść komentarza: Przecież wszyscy wiedzą, że awansować nie chce nikt. Dobrze, że Lutnia po raz piąty z rzędu nie została mistrzem bo znowu musiała by się "zesr..." ze strachu przed IV ligą. Okręgówka bialska okryta jest hańbą i wstydem od tych dezercji przed grą na poziomie wojewódzkim. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 08:02 Źródło komentarza: Weekendowe zmagania klasy okręgowej [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama