Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 11 czerwca 2026 22:31
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

4 piłkarzy z Podlasia, o których usłyszała cała piłkarska Polska

Na Podlasiu urodziło się wielu bardzo dobrych piłkarzy. W poniższym tekście przedstawiamy czterech, o których z różnych względów było głośno w całym kraju. Gdzie stawiali swoje pierwsze piłkarskie kroki? Z czego najbardziej zasłynęli? Jak potoczyły się ich kariery? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w niniejszym artykule. Zapraszamy do lektury!
  • 25.07.2023 10:26
  • Autor: Grupa Tipmedia
4 piłkarzy z Podlasia, o których usłyszała cała piłkarska Polska

Dariusz Czykier

Dariusz Czykier to najstarszy z opisywanych zawodników. Przyszedł na świat 21 lutego 1966 roku i wychował się w Białymstoku. Jego pierwszym klubem była Jagiellonia, w której grał do 1989 roku.

Rok później trafił do warszawskiej Legii. Na samym początku tej przygody udało mu się zdobyć Puchar Polski. Cztery lata później “Wojskowi” sięgnęli po mistrzostwo Polski, jednak jego wkład w ten sukces był znikomy.

Czykier posiadał ogromny talent, którego nie potrafił należycie wykorzystać. Na przeszkodzie stanął przede wszystkim alkohol. Jak przyznał w jednym z wywiadów, podczas pobytu w Warszawie zdarzyło mu się przed meczem wypić kilka piw.

Alkoholizm w jego przypadku nabrał rozpędu po zakończeniu kariery sportowej. Miało to miejsce w 2009 roku. Bywały okres kiedy nie pił przez pewien okres, jednak prędzej czy później nałóg o sobie przypominał.

Tomasz Frankowski

Takich problemów jak Czykier, nie miał Tomasz Frankowski. Dlatego też osiągnął w piłce dużo więcej niż starszy kolega. U niego też wszystko rozpoczęło się w Jagiellonii Białystok.

“Franek” był zafascynowany piłką już jako uczeń Szkoły Podstawowej nr 10. Dobre występy na turniejach międzyszkolnych zaowocowały miejscem w drużynie juniorów “Jagi”. Tam trafił pod skrzydła trenera Ryszarda Karalusa.

Po osiągnięciu wieku seniorskiego miał problemy z przebiciem się do pierwszego składu. Z tego też powodu postanowił wyjechać za granicę. W 1998 roku wrócił do ojczyzny i został zawodnikiem Wisły Kraków.

W barwach “Białej Gwiazdy” pięć razy zostawał mistrzem Polski i trzy razy sięgał po koronę króla strzelców Ekstraklasy. Zaczął też być powoływany do kadry narodowej. Na koniec kariery powrócił do Jagiellonii, w której grał do 2013 roku. Osoby, które posiadają ETOTO kod bonusowy o treści MECZYKI, mogą na bieżąco śledzić aktualne wyniki tego zespołu.

Marek Citko

Rówieśnikiem Frankowskiego, a zarazem jego kolegą z boiska, jest Marek Citko. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał we Włókniarzu Białystok, z którego później przeniósł się do Jagiellonii trenera Karalusa. Jego kariera nabrała rozpędu w 1995 roku, kiedy został zawodnikiem Widzewa.

W swoim pierwszym sezonie w Łodzi został mistrzem Polski. Sukces ten powtórzył w kolejnym roku. Wraz z kolegami z zespołu awansował też do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Citko zabłysnął w tych rozgrywkach m.in. golem z Atletico Madryt strzelonym z własnej połowy.

Dobre występy w klubie sprawiły, że zaczął być powoływany do reprezentacji Polski. W 1996 roku strzelił bramkę na Wembley, czym zyskał sobie sympatię każdego sympatyka futbolu w naszym kraju. Błyskotliwą karierę przerwała niestety kontuzja ścięgna Achillesa, po której już nigdy nie wrócił do dawnej formy.

Mariusz Piekarski

Ostatnim opisywanym przez nas piłkarzem z Podlasia jest Mariusz Piekarski. Podobnie jak Frankowski i Citko należał do podopiecznych trenera Karalusa. Występował na pozycji pomocnika i słynął z bardzo dobrego wyszkolenia technicznego.

Nie powinno więc nikogo dziwić, że w 1996 roku znalazł miejsce w składzie brazylijskiego klubu Athletico Paranaense. Po roku przeniósł się do słynnego Flamengo Rio de Janeiro. Piekarskiemu nie udało się jednak zawojować Ameryki Południowej i w 1998 roku powrócił na Stary Kontynent.

Początkowo trafił do francuskiej Bastii, z której szybko został wypożyczony do Legii Warszawa. Stołeczny klub zdecydował się później na jego wykupienie. Z Piekarskim w składzie “Wojskowi” sięgnęli po tytuł mistrzowski i Puchar Ligi w sezonie 2001/2002. Obecnie popularny “Mario” jest właścicielem agencji menedżerskiej.

Artykuł sponsorowany


Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Butik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Onopiuk Treść komentarza: Stawiają na jakość 🤣🤣🤣 a z komina na całe Łosice leci czarny syf, tak samo ścieki do rzeki wypuszczają. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 16:42 Źródło komentarza: WYWIAD SŁOWA. Z lokalnego rynku na globalne salony Autor komentarza: Realia, a nie hańba i wstyd Treść komentarza: ,,Kasa, Misiu, kasa...,, . Awansować, stracić kilka melonów, spaść i dalej spadać, kto tego chce ? Data dodania komentarza: 11.06.2026, 10:08 Źródło komentarza: Weekendowe zmagania klasy okręgowej [GALERIA ZDJĘĆ] Autor komentarza: Art Lew Treść komentarza: Poprzedni zarząd klubu, zdaje się poległ na tych ,,grubych milionach,, bo miał być awans, a w trzech kolejnych sezonach nie było. W dzisiejszych czasach, przy ciągłych rotacjach składami drużyn piłkarskich, Podlasie trenera Oleksiuka oparte na wychowankach, jawi się jako wyjątkowo stabilna drużyna, może właśnie to spowodowało, że pomimo takiej rotacji w składzie tuż przed nowym sezonem, miejsce w ligowej tabeli jest porównywane, do dokonań drużyny trenera Renkowskiego ? Bo to, że obecni gracze, wcale nie są gorsi od poprzedników, wydaje się pewne. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 10:04 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Broda Treść komentarza: Okazało się, że Podlasie Renkowskiego za grube miliony jest tyle samo warte co Podlasia Oleksiuka za grosze. Więc po co przepłacać? Data dodania komentarza: 11.06.2026, 08:23 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów Autor komentarza: Pinokio Treść komentarza: Przecież wszyscy wiedzą, że awansować nie chce nikt. Dobrze, że Lutnia po raz piąty z rzędu nie została mistrzem bo znowu musiała by się "zesr..." ze strachu przed IV ligą. Okręgówka bialska okryta jest hańbą i wstydem od tych dezercji przed grą na poziomie wojewódzkim. Data dodania komentarza: 11.06.2026, 08:02 Źródło komentarza: Weekendowe zmagania klasy okręgowej [GALERIA ZDJĘĆ]
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama