Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 17:43
Reklama
Reklama
Piłka nożna

Z Unią planowo

Podlasie Biała Podlaska planowo pokonało 5:1 w Woli Rzędzińśkiej z tarnowską Unię.
Z Unią planowo

Autor: Klaudia Matejek

Unia Tarnów - Podlasie Biała Podlaska 1:5 (1:2)
Bramki: Bociek 42 - Pigiel 29, Kosieradzki 40, Opalski 52, 57, Podstolak 90+5. 

Unia: Misiaczek – Mosór, Abramowicz (66 Aoyama), Surma (90+5 Budzik), Padło, Gala, Bociek, Iżewski (66 Wójtowicz), Sowa, Kantor (79 Rajca), Jaworski. 
Podlasie: Lipiec – Mikołajewski, Podstolak, Avdievev, Pigiel, Kamiński (84 Dobruk), Lipiński (61 Jakóbczyk), Maluga, Opalski (66 Wnuk), Kosieradzki (61 Andrzejuk), Wojczuk (61 Lepiarz).

Żółte kartki: Surma - Lipiński 

Od początku meczu stroną przeważającą było Podlasie. W 10. minucie po wrzutce z lewej strony piłkę zagrał Jarosław Kosieradzki, niestety tylko odbiła się od poprzeczki bramki Unii. Pięć minut później z woleja z lewej strony uderzał Maciej Wojczuk, a piłka minimalnie minęła zewnętrzną stronę słupka bramki gospodarzy. W 29. minucie Mateusz Podstolak wyłożył piłkę na 13. metrze do Marcina Pigiela, a ten płaskim strzałem pokonał Wojciecha Misiaczka. W 39. minucie gospodarze oddali pierwszy, mocno niecelny strzał na bramkę Podlasia. W 40. minucie piłkę w środku pola przejął Szymon Kamiński, zagrał w pole karne do Kosieradzkiego. Ten minął jednego z rywali i, będąc sam na sam z Misiaczkiem, podwyższył na 2:0. W 42. minucie w polu karnym rywala sfaulował Dominik Maluga. Sędzia podyktował rzut karny, którego na kontaktową bramkę zamienił Krzysztof Bociek. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Podlasie miało rzut karny z osiemnastu metrów, wprost przed bramką Unii. Jednak strzał Dmytro Avdieieva był słaby i niecelny. W 52. minucie do piłki wrzuconej z lewej strony dopadł Marcin Opalski i głową umieścił ją w bramce Unii. Pięć minut później ponownie Opalski pokonał Misiaczka. Tym razem goście przejęli piłkę tuż za polem karnym rywali i w składnej akcji rozpracowali obronę Unii. Po chwili Wojczuk i Kosieradzki mieli okazję pokonać bramkarza gości, ale pierwszy trafił w niego, a drugi strzelił wysoko nad bramką. W rewanżu jeden z zawodników Unii oddał strzał zza pola karnego, ale na miejscu był Paweł Lipiec. W 80. minucie dał znać o sobie nowy nabytek Unii – Japończyk Takomu Aoyama, strzelając z szesnastu metrów, ale Lipiec nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi strzał jednego z bialczan z ostrego kąta obronił bramkarz Unii. W 85. minucie strzał Malugi obrońcy wybili na rzut rożny. W doliczonym czasie gry obie ekipy chciały zmienić rezultat, ale na chęciach sprawa się zakończyła dla gospodarzy. Natomiast w przypadku Podlasia, praktycznie z końcowym gwizdkiem bramkę po rzucie rożnym głową zdobył Podstolak. Podlasie wygrało pewnie 5:1. To było trzecie z rzędu zwycięstwo bialczan na wyjeździe i czwarty mecz bez porażki w ogóle.

Michał Opalski, zawodnik Podlasia Biała Podlaska

- Mecz toczył się od początku do końca pod nasze dyktando. Stracona bramka przed przerwą przewrotnie spowodowała, że nie straciliśmy koncentracji. W drugiej połowie dopełniliśmy formalność. Nie pozostawiając złudzeń kto jest lepszy. Wygrana cieszy, trzy punkty dopisane. Dla nas etap Unia się zakończył i już myślimy o kolejnym meczu u siebie z Pogonią-Sokołem Lubaczów. 

Artur Renkowski, trener Podlasia Biała Podlaska

- W minionym tygodniu 90 procent czasu poświęciliśmy na atak pozycyjny i tworzenie sytuacji strzeleckich. Nie wyglądało to do końca tak jak chcieliśmy, szczególnie przy dograniach z bocznego sektora w pobliżu pola karnego. Powinniśmy się wykazać większą cierpliwością, mądrością i kulturą gry w kilku sytuacjach, w których na siłę chcieliśmy grać do przodu. Dobrze wyglądaliśmy w momencie odbioru piłki, co chcieliśmy wykorzystać z czego zdobyliśmy bramki. Ważny był początek drugiej połowy, żeby pokazać wyższość i szybko zabić jakiekolwiek emocje bramkami. Przed drużyną jeden dzień wolnego więcej, co jest potrzebne po wymagającym początku rundy wiosennej, a następnie spotkanie z Pogonią Sokół Lubaczów i na pewno nie zwiedzie nas miejsce przeciwnika w tabeli, bo drużyna z Podkarpacia ma kilku bardzo dobrych zawodników, którzy mogą zrobić różnicę w każdym momencie meczu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dzierżyński - maniaku, Treść komentarza: Ciekawszym zagadnieniem jest to, kto powinien odpowiadać za twoją głupotę i mongolskie teorie, które tu wygłaszasz... Data dodania komentarza: 6.10.2026, 01:27 Źródło komentarza: Sosnowica. Wjechała w słup energetyczny i staranowała ogrodzenie Autor komentarza: Czarny weekend... Treść komentarza: Wujek do D. odezwij się ! Lutnia wygrała z Podlasiem, i to 8 : 1 ! P.S. Gość z napisem K.S. DRELÓW na plecach dressu sprzedawał w sobotę ziemniaki na zieleniaku w Białej, za mało jednak sprzedał ? Data dodania komentarza: 5.10.2026, 20:23 Źródło komentarza: Wysokie wygrane rezerw Podlasia, Huraganu i Milanowa. Autor komentarza: Dzierżyński Treść komentarza: Współczuję tragedii. Jak dla mnie to już jawna przesada Data dodania komentarza: 5.10.2026, 20:20 Źródło komentarza: Rodzina zamordowanej 16-letniej Gabrysi prosi o pomoc Autor komentarza: Klepać będą ? - maniaku, chory maniaku, Treść komentarza: Jakim trzeba być chorym maniakiem, aby pod każdym artykułem wklejać takie same, durnowate komentarze, tak jak ty to robisz? Data dodania komentarza: 5.10.2026, 18:45 Źródło komentarza: Wypadek na autostradzie. Motocyklista zginął na miejscu Autor komentarza: Klepać będą ? Treść komentarza: Powie mi ktoś co się dzieje z takimi rozbitymi motorkami ? Czy są oddawane na złom ? Czy może są fachowcy , którzy klepią takie rozbite strucle a później sprzedają jako okazja , igła nie bity . Data dodania komentarza: 5.10.2026, 12:26 Źródło komentarza: Wypadek na autostradzie. Motocyklista zginął na miejscu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama