Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 15 sierpnia 2026 04:56
Reklama
Reklama
Reklama
Piłka siatkowa

Wielkie zmiany w MTS

Dla siatkarzy MTS Międzyrzec Podlaski sezon 2024-2025 zakończył się. Jednak w klubie dzieje się wiele.
Wielkie zmiany w MTS

Autor: Klaudia Matejek

Zarząd klubu podziękował trenerowi Pawłowi Bielińskiemu. W jego miejsce powrócił Marcin Śliwa. Do sztabu trenerskiego dołączyła Paulina Szyszka, na co dzień trener podnoszenia ciężarów w AZS AWF Biała Podlaska oraz w kadrze Polski seniorek i U-23. Jej zadanie to przygotowanie motoryczne. Ma prowadzić zajęcia w siłowni i trudno byłoby znaleźć lepszą osobę do tego w okolicy. Zmian w klubie ma być ponoć jeszcze więcej. Może to oznaczać tylko jedno – realizację celu „awans”. Czekamy na kolejne sygnały i trzymamy kciuki. Tymczasem Piotr Frankowski rozmawiał z trenerem Bielińskim, który dwa lata spędził na pracy z międzyrzeckimi siatkarzami.

Nie jest Pan już trenerem MTS Międzyrzec Podlaski, jak do tego doszło?

- Takie losy trenera… Razem z Prezesem Marcinem Andrzejewiczem podjęliśmy taką decyzję, nasze wizje chyba się trochę rozjeżdżały. Taki jest sport, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale rozstaliśmy się w bardzo dobrych relacjach i mam nadzieję, że takie będziemy mieli cały czas.

Dwa lata przepracował Pan z międzyrzecką ekipą, jak ocenia Pan ten czas? Co się udało, a co pozostawiło niedosyt?

Przede wszystkim był to czas zmian w klubie – nowy zarząd, inne podejście, inne możliwości niż te wcześniej. Dla mnie był to debiut na szczeblu centralnym, praca z całkiem innymi zawodnikami, można powiedzieć, z zawodowcami. Myślę, że przede wszystkim przez te dwa lata utrzymaliśmy ten zespół na tym szczeblu, pomimo że, nie oszukujmy się, w porównaniu z innymi rywalami, pewnie mieliśmy najmniejszy budżet, co też pokazuje, że praca była dobrze wykonywana. Niedosyt był co sezon, bo tak naprawdę, w szczególności w tym sezonie, mało brakowało, żeby być wyżej i być może wejść do czołowej czwórki.

Jak to się w ogóle stało, że dwa lata temu trafił Pan akurat do Międzyrzeca?

Długa historia. Trafiałem do Międzyrzeca jeszcze do Trójki, gdzie prezesem i trenerem był Marcin Śliwa, mój kolega, z którym grałem wspólnie w Siedlcach. Dogadaliśmy się, on chciał odpocząć, ja chciałem spróbować i tak się znalazłem w mieście. Następnie zaszły zmiany w klubie, zmiany zarządu, gdzie prezesem został Marcin Andrzejewicz i tak przez półtora roku pracowałem pod flagą MTS.

Jak będzie Pan te dwa lata wspominał?

Jako bardzo duży bagaż doświadczeń. Bardzo dużo się nauczyłem, spotkałem wielu fajnych ludzi na swojej drodze, zarówno zawodników, jak i ludzi powiedzmy z „miasta”, którzy mnie zaakceptowali i bardzo dużo pomagali, nawet słowem, ale też czynami, za co jestem bardzo wdzięczny.

MTS ma aspiracje gry w wyższej lidze? Jak Pan to widzi?

Na pewno ten klub potrzebuje wsparcia miasta, sponsorów. Jest już praktycznie hala, która będzie spełniała wymagania trenowania na odpowiednim poziomie. Potrzebne jest zaangażowanie osób w ten projekt, dążenie do celu, który jest realny, ale wszystko musi iść krok po kroku.

Co zamierza robić trener Bieliński po rozstaniu z MTS? Czy są już jakieś konkretne plany?

Teraz odpoczywa, spędza czas z rodziną, bo w sezonie tego mi brakowało. Jeżeli chodzi o przyszły sezon, jest parę propozycji zarówno z II ligi, jak i lig niższych. Ja już chyba wiem, co chciałbym robić. Prowadzę pewne negocjacje, które mam nadzieję pójdą po mojej myśli. Na koniec chciałbym podziękować zawodnikom, prezesowi, ludziom, którzy byli przy klubie i nas wspierali. Zawodnikom za wylany pot i chęć pracy, prezesom za zaufanie. Osobne podziękowania kieruję kibicom, w szczególności tym, co bębnili i machali flagą podczas naszych meczów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama Okna Artpol
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mareczek - maniaku, Treść komentarza: Jaka sprawa? Data dodania komentarza: 13.08.2026, 17:18 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: Też pływałem, ale z kołem ratunkowym... Treść komentarza: Stan kanalizacji jest taki sam jak za rządów formacji politycznej pana Nikołajuka, gdy też zalewało dokładnie to samo miejsce, pytanie jest więc tylko polityczno-retoryczne. Słyszałem przemowę-trawę pani Gorczycy na jednej z rocznic Smoleńskich, ale gdzie jej tam do takich tuzów ( tuzin ? ) intelektu jak gwiazdy P.O. : Urszula Zieleńska, Kidawa-Błońska, Kotula, Izabela Bodnar, Marta Wcisło, Barbara Nowacka... i to tylko kilka z tej tasiemcowej listy... Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:56 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: Trzeba wyposażyć Straż Gminną w ponton żeby mogła zebrać parę złotych z mandatów wystawionych osobom łowiącym ryby bez karty wędkarskiej. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 12:15 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Mareczek Treść komentarza: Siemano, wiecie może jak się skończyła sprawa właściciela? Dostał jakiś wyrok? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 22:17 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: G...... Treść komentarza: Ciekawe czy prokurator i sąd podjęli decyzję aby go zamknąć na 3 miesiące w areszcie ? Dziadka 60 letniego zamknęli na 3 miesiące za to że zaorał kawałek drogi to tu jak najbardziej też powinien być areszt na 3 miesiące . Data dodania komentarza: 12.08.2026, 19:41 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama