Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 14 sierpnia 2026 22:49
Reklama
Reklama
Reklama
Zapasy

Sportowy pobyt w Chełmie. Rozmowa z Maddison Sandquist

Maddison Sandquist, 22-letnia zapaśniczka reprezentująca Sacred Heart University w Fairfield w stanie Connecticut w połowie sierpnia wzięła udział w obozie szkoleniowym zorganizowanym dla zapaśniczek Cementu Gryfa Chełm. Perspektywiczna amerykańska sportsmenka pokochała tę dyscyplinę i przyznaje, że współpraca z naszym klubem to dla niej kolejne cenne doświadczenie w karierze. O zapasach, miłości do sportu i marzeniach rozmawiała z nią Kinga Miszczyk z Radia Bon Ton.
Sportowy pobyt w Chełmie. Rozmowa z Maddison Sandquist
Maddison Sandquist

 

Kinga Miszczyk: - Maddison, czy to Twój pierwszy pobyt w Chełmie i w ogóle w Polsce?

Maddison Sandquist: - Tak, w Polsce jestem pierwszy raz, a poza Stanami Zjednoczonymi drugi. Chełm mi się bardzo podoba, lubię go eksplorować i spacerować po nim. Po przylocie miałam na to tylko cztery dni, ponieważ później wspólnie z dziewczynami z Cementu Gryfa brałyśmy udział w obozie. Niemniej jednak po powrocie "nadrobiłam zaległości". Sam obóz też wspominam bardzo dobrze, jak się okazało, byłam tam najstarsza. Szybko się dogadałyśmy, treningi w takiej zgranej ekipie były czymś naprawdę wspaniałym, a takie doświadczenie zawsze jest cenną wartością. Poza tym spędzałyśmy razem czas także na grze w siatkówkę, ale również na nauce języka polskiego.

KM: - Jak to się stało, że zdecydowałaś się na karierę zapaśniczki?

MS: - Prawdę mówiąc, to na poważnie zaczęłam trenować tę dyscyplinę w liceum, wcześniej długo byłam zawodową pływaczką. W pewnym momencie jednak coś się we mnie zmieniło, może to było wypalenie, może chęć zmian, więc wybrałam się z bratem na zapasy i bardzo mi się spodobało. Trafiłam na fajnych ludzi, a to sprawiło, że jeszcze bardziej się zaangażowałam i zobaczyłam, że ten sport ma naprawdę silną tradycję w Stanach.

KM: - Co daje Ci uprawianie tej dyscypliny, nie tylko fizycznie, ale również personalnie? Czy ma to wpływ na to, jak postrzegasz samą siebie?

MS: - Tak, i to znacząco. Naprawdę lubię zapasy, a kiedy trenuję i czuję się coraz lepsza fizycznie, to działa to korzystnie na moją psychikę. Widzę przed sobą punkt, do którego nie tylko chcę dotrzeć, ale wręcz pójść jeszcze dalej, stając się silniejszą. Jedną z zasad, którymi się kieruję, dążąc do sukcesu, jest to, że nie istnieje wyższy poziom rywalizacji niż ten, kiedy mogę być od kogoś lepsza na macie. Wiem, że to brzmi brutalnie, jednak mam myśli budowanie własnego charakteru, którego nikt nie jest w stanie złamać. Mobilizuję się również tym, że oceniam się przez pryzmat innych rywalek. Kiedy widzę ich mocne i słabe strony, dostrzegam też lepiej własne, a dzięki temu wiem, jak się rozwijać. Moim największym sukcesem było dostanie się do amerykańskich kwalifikacji olimpijskich, ale przedtem zajmowałam wysokie miejsca w turniejach w naszym kraju. Byłam też zawsze częścią drużyny, a to także wsparcie, które bardzo cenię, bo czuję, że wspólnie budowaliśmy wartościowy zespołów. Nadal odnosimy sukcesy, co tylko dowodzi, że nasza współpraca działa.

KM: - Którzy sportowcy najbardziej inspirują Cię do działania, treningów i starania się o sukcesy?

MS: - Podziwiam bardzo moją trenerkę Paulinę Biegę, która jest wychowanką Cementu Gryfa Chełm, i dzięki której mogłam przybyć do Polski. Ale inspiruje mnie wiele osób związanych nie tylko z zapasami, ponieważ sport towarzyszy mi od dziecka. Do najważniejszych mogę jeszcze zaliczyć Tamyrę Stock, ale także Michaela Phelpsa, który jest legendą pływania. Tak naprawdę, każdy, kto osiągnął szczyt sportowych marzeń, jest dla mnie inspiracją. Tradycja sportowa jest w mojej rodzinie głęboko zakorzeniona, ja zaraziłam się zapaśniczą pasją od braci, a ode mnie z kolei moja młodsza siostra, więc można powiedzieć, że sami dla siebie również jesteśmy wzorami do naśladowania.

KM: - Wśród części osób panuje opinia, że zapasy można utożsamiać z bardzo popularnym w Stanach Zjednoczonych wrestlingiem. Czy rzeczywiście mają one ze sobą aż tyle wspólnego, żeby stawiać je na równi, czy bardziej wynika to z tego, że słowo "wrestling" po angielsku oznacza po prostu "zapasy"?

MS: - Ta opinia na pewno nie jest powielana przez osoby trenujące zapasy, bo jednak są to dwa różne kierunki. Nigdy nie śledziłam za bardzo poczynań w WWE, ale nie można zaprzeczyć temu, że występujący tam zawodnicy są ikonami w amerykańskiej popkulturze, grają w filmach czy udzielają się w różnych inicjatywach. Ich potyczki w ringu niektórzy traktują jak zabawę "nie na poważnie", a same walki uważają za wyćwiczone. Aczkolwiek są zapaśnicy, którzy po zakończeniu zawodowej kariery postanowili zostać wrestlerami, odnaleźli się w tym i uważam, że to fajnie, że chcą dalej się rozwijać i dbać o kondycję. A jednocześnie sprawdzać się jako "showmani", bo i to się tam przydaje (uśmiech).

KM: - Odejdźmy jeszcze na chwilę od sportu. Jako zagranicznego gościa w Polsce nie mogę zapytać Cię o nasze jedzenie - jak Ci smakuje i czy próbowałaś pierogów?

MS: Jeżeli chodzi o jedzenie, to nie jestem zbyt wybredna, a polskie dania mi smakowały, jadłam ich bardzo dużo i do tej pory mi się nie znudziły. Przepadam za ziemniakami, więc cieszę się, że tutaj jest ich bardzo dużo i podaje się je do wielu posiłków. Co do pierogów, to w Polsce ich nie jadłam, ale moja trenerka w Stanach często je robiła, więc mogłam się zapoznać z ich smakiem bez wyjeżdżania za granicę.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Mareczek - maniaku, Treść komentarza: Jaka sprawa? Data dodania komentarza: 13.08.2026, 17:18 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: Też pływałem, ale z kołem ratunkowym... Treść komentarza: Stan kanalizacji jest taki sam jak za rządów formacji politycznej pana Nikołajuka, gdy też zalewało dokładnie to samo miejsce, pytanie jest więc tylko polityczno-retoryczne. Słyszałem przemowę-trawę pani Gorczycy na jednej z rocznic Smoleńskich, ale gdzie jej tam do takich tuzów ( tuzin ? ) intelektu jak gwiazdy P.O. : Urszula Zieleńska, Kidawa-Błońska, Kotula, Izabela Bodnar, Marta Wcisło, Barbara Nowacka... i to tylko kilka z tej tasiemcowej listy... Data dodania komentarza: 13.08.2026, 13:56 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Zulu Gula Treść komentarza: Trzeba wyposażyć Straż Gminną w ponton żeby mogła zebrać parę złotych z mandatów wystawionych osobom łowiącym ryby bez karty wędkarskiej. Data dodania komentarza: 13.08.2026, 12:15 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Kanalizacja deszczowa jest wydolna. Problem to mieszkańcy na pontonach Autor komentarza: Mareczek Treść komentarza: Siemano, wiecie może jak się skończyła sprawa właściciela? Dostał jakiś wyrok? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 22:17 Źródło komentarza: Niedźwiedzie Biznesu 2024, Opta Meble [Kategoria: MIKROPRZEDSIĘBIORSTWO] Autor komentarza: G...... Treść komentarza: Ciekawe czy prokurator i sąd podjęli decyzję aby go zamknąć na 3 miesiące w areszcie ? Dziadka 60 letniego zamknęli na 3 miesiące za to że zaorał kawałek drogi to tu jak najbardziej też powinien być areszt na 3 miesiące . Data dodania komentarza: 12.08.2026, 19:41 Źródło komentarza: POWIAT BIALSKI: Ciężarówka śmiertelnie potraciła rowerzystkę
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama