Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 kwietnia 2026 06:17
Reklama
Reklama

Powiat Radzyński: Sołtys jak urzędnik, pójdzie w pole szacować łowieckie szkody

Nowa ustawa zmieniająca przepisy dotyczące prawa łowieckiego zmienia listę obowiązków sołtysów. Teraz to oni mają być członkami komisji szacującej szkody łowieckie, bo wnioski o szacowanie trafiają od 1 kwietnia do gmin, a te w terenie reprezentuje przecież sołtys. Tylko że sołtysi wcale nie są chętni do wyjścia w teren.
Powiat Radzyński: Sołtys jak urzędnik, pójdzie w pole szacować łowieckie szkody

Ustawa zmieniająca prawo łowieckie weszła w życie 1 kwietnia. Zgodnie z tymi przepisami już nie Nadleśnictwo przyjmuje wnioski o odszkodowania za szkody poczynione na uprawach przez dzikie zwierzęta, ale samorządy na terenie których do szkody doszło. Żeby szkodę stwierdzić, w teren musi pójść komisja, która straty wstępnie oszacuje. Zgodnie z zamysłem ustawodawcy w jej skład ma wchodzić przedstawiciel gminy, reprezentant koła łowieckiego na obwodzie którego szkoda zaistniała i rolnik, który szkody doznał.

– Jak mam złożyć podpis pod dokumentem, skoro nie mam pojęcia o zasadach szacowania szkód. Nie przeszliśmy żadnego szkolenia, nie mamy wiedzy na temat co do którego mamy wyrokować. Na jakiej podstawie sołtys ma podpisywać dokumenty – dopytywała jedna z sołtysek z gminy Czemierniki władze urzędu.

W przepisach nie ma nic o uprawnieniach dla sołtysów. Nie jest powiedziane jak powinni być przygotowani, co powinni wiedzieć i na czym się znać. Elżbieta Świć, kierownik ds. gospodarki komunalnej i inwestycji w UG w Czemiernikach przyznaje, że samorząd porusza się trochę po omacku, ale nie ma wyjścia.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, 22/2018

Joanna Danielewicz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama