Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 6 października 2026 00:33
Reklama
Reklama
Piłka siatkowa

Skuteczny czas trenera

W piątym secie MTS przegrywał 11:13. Trener Marcin Śliwa wziął czas. Następnie cztery punkty zdobyli międzyrzeczanie i wygrali całe spotkanie.
Skuteczny czas trenera

Autor: MTS Międzyrzec Podlaski

MTS Międzyrzec Podlaski – Enea KKS Kozienice 3:2 (20:25, 25:20, 22:25, 25:16, 15:13)

MTS: Lentner, Kundera, Strycharz, Lewoc, Roszkowski, Gołębiowski, Wyszynski (L) oraz Baranowski, Czerwiński, Kecher, Matyja

Kozienice: Kwiecień, Estevez Faure, M. Ostrowski, A. Ostrowski, D. Ostrowski, Taracha, Głogowski (L) oraz Bigos, Bartnik, Skałbania, Grzyb

Do Międzyrzeca przyjechała ostatnia ekipa w tabeli i wszyscy spodziewali się gładkiej wygranej MTS. Wygrana – i owszem – była, ale nie można jej zaliczyć do gładkich. Pierwszy set zaskoczył wszystkich zgromadzonych na nowej hali w Międzyrzecu oraz samych zawodników MTS. Goście od początku narzucili swój styl gry. Przy prowadzeniu 8:4 o czas poprosił trener Marcin Śliwa. Rozmowa poskutkowała i szybko na tablicy pojawił się wynik 8:8. W końcówce seta goście ponownie odskoczyli na cztery punkty – 17:21 – i to oni ostatecznie triumfowali w pierwszej partii.

Drugi set do stanu 21:20 był wyrównany. Cztery punkty z rzędu gospodarzy zakończyły to starcie. Gdy wydawało się, że sytuacja jest opanowana i dwa szybkie sety powinny zakończyć spotkanie, trzecia część meczu została wygrana przez gości. W czwartej odsłonie to gospodarze mieli nóż na gardle, gdyż w oczy zaglądało im widmo porażki nawet za trzy punkty. Do stanu 11:11 gra była wyrównana, potem niepodzielni na parkiecie rządzili gospodarze, by wygrać seta do szesnastu.

W piątym partii na początku grano punkt za punkt. Goście odskoczyli na 11:13 i o czas poprosił trener MTS. Podobnie jak w pierwszym secie przerwa podziałała na siatkarzy z Międzyrzeca pozytywnie. Kolejne cztery punkty zdobyli gospodarze i ostatecznie wygrali 3:2. MVP meczu wybrano Aleksandra Czerwińskiego. Kolejny mecz międzyrzeczanie zagrają w sobotę o godzinie 14:00 w Spale z SMS.


Marcin Śliwa, trener MTS Międzyrzec Podlaski

- To był bardzo wymagający dla nas przeciwnik tego dnia. My zagraliśmy chyba gorzej niż zwykle. Kozienice zagrały bardzo skutecznie i na luzie. Mieliśmy duże problemy z ich atakującym, dopiero w czwartym secie zaczęło nam się udać zatrzymywać go blokiem. Nas być może trochę deprymowała sytuacja – pierwszy mecz na nowej hali. Udało nam się jednak na tyle przeciwstawić rywalom by wygrać mecz i o trzeba zapisać na plus. Kibice też mieli fajne pięciosetowe widowisko z dużymi emocjami. Z punktu widzenia sportowego musimy jednak grać lepiej. 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama