Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 01:38
Reklama
Reklama
Zamieszanie podczas pogrzebu podopiecznego DPS-u

Lubelskie. Ciało zamiast do grobu trafiło do prosektorium

14 listopada miał się odbyć pogrzeb 66-letniego mieszkańca Domu Pomocy Społecznej przy ul. Kwiatowej w Krasnymstawie. Uroczystość w kościele została nagle wstrzymana, a trumna z ciałem zabrana na polecenie prokuratury. Okazało się, że konieczna jest sekcja zwłok zmarłego mężczyzny.
Lubelskie. Ciało zamiast do grobu trafiło do prosektorium
Mimo że w kościele byli już obecni uczestnicy tej smutnej ceremonii – rodzina, przyjaciele, współpracownicy oraz mieszkańcy domu pomocy – ciało mężczyzny, zamiast zostać złożone do grobu, zostało zabrane do prosektorium

Autor: Olsek

Źródło: freepik

Co się stało w DPS-ie?

14 października tuż przed kolacją dwaj podopieczni z niepełnosprawnościami – w tym zmarły później 66-latek – szli korytarzem pod opieką pracownika. W pewnej chwili, jak relacjonuje dyrekcja DPS-u, jeden z mieszkańców „biegnąc korytarzem, zaczepił łokciem drugiego”, co doprowadziło do jego upadku.

66-latek przewrócił się i rozciął sobie głowę. Natychmiast wezwano pielęgniarkę, a następnie pogotowie. Podopieczny został przewieziony na SOR, gdzie wykonano mu badania, zszyto ranę i odesłano do DPS-u z zaleceniami kontroli.

- To był nieszczęśliwy wypadek. Nie doszło do żadnego pobicia - wyjaśnia dyrektor placówki Mariusz Rysak. 

Niecodzienna sytuacja podczas pogrzebu

Kolejnego dnia (15 października) u 66-latka pojawiła się gorączka. Ponownie wezwano karetkę, która zabrała go do szpitala - tym razem na oddział neurologiczny. Tam - jak relacjonuje dyrektor - mężczyzna przebywał aż do śmierci, która nastąpiła 12 listopada.

Pogrzeb zaplanowano na 14 listopada na godz. 10:30. Jak przekazał nam dyrektor Rysak, tego samego dnia, około godz. 10:00 Dom Pomocy Społecznej został poinformowany o toczącym się śledztwie i konieczności zabezpieczenia materiału dowodowego. W tym przypadku niezbędne było przeprowadzenie sekcji zwłok, zanim ciało zostanie pochowane.

Mimo że w kościele byli już obecni uczestnicy tej smutnej ceremonii – rodzina, przyjaciele, współpracownicy oraz mieszkańcy domu pomocy – ciało mężczyzny, zamiast zostać złożone do grobu, zostało zabrane do prosektorium.

Zawiodły procedury i komunikacja?

Dlaczego doszło do tej przykrej sytuacji? Jak poinformował nas dyrektor DPS-u, po zdarzeniu w DPS-ie opiekun prawny 66-latka zgodnie z procedurami zgłosił sprawę na policję. Mundurowi przesłuchali świadka zdarzenia, jednak - jak twierdzi dyrektor Rysak - do momentu pogrzebu placówka nie wiedziała o tym, że prokuratura w dniu śmierci mężczyzny wszczęła śledztwo w tej sprawie.

- Nie mieliśmy pojęcia, że toczy się śledztwo. Może też zabrakło pouczenia nas, jak postępować w przypadku zgonu. Zwykle powiadamiamy wszystkie instytucje oraz rodzinę. Nie twierdzę, że nie ponosimy części odpowiedzialności za to, co się stało, ale w tym przypadku zawiodły też procedury i przepływ informacji. To jest obszar, który wymaga usprawnienia na przyszłość - wyjaśnia dyrektor placówki. 

- Po pierwsze, jeżeli ktoś składa zawiadomienie i dochodzi do jakiegoś istotnego wydarzenia związanego z toczącym się postępowaniem, to musi informować prokuraturę o istotnych okolicznościach, o których sam się dowiedział. Po drugie, zawiadomienie o wszczęciu śledztwa zostało wysłane, a Dom Pomocy Społecznej powinien od razu przekazać informację o zgonie swojego podopiecznego. Tymczasem o tym, że mężczyzna zmarł, dowiedzieliśmy się tuż przed pogrzebem - komentuje sprawę zastępca prokuratora rejonowego w Krasnymstawie Daniel Czyżewski. 

Ostatnie pożegnanie po raz drugi

Sekcja została już przeprowadzona, a ciało przekazane rodzinie. W środę (19 listopada) mężczyznę pochowano. Dyrektor DPS-u ubolewa nad tym, że wokół sprawy pojawiło się tyle przykrych komentarzy, sugerujących, że placówka chce zamieść temat pod dywan.

-  Nikt niczego nie ukrywał. Doszło do zwykłego wypadku, a nie przestępstwa. To sytuacja bardzo bolesna dla rodziny i dla nas - przyznaje dyrektor. 

I wyjaśnia, że bliscy zmarłego byli zadowoleni z opieki, jaką otrzymywał podczas wieloletniego pobytu w domu.

- Przed pierwszym pogrzebem dziękowali pracownikom za troskę i pomoc. Informacje, jakie pojawiły się później w Internecie o rzekomym pobiciu, zaniedbaniach i tuszowaniu sprawy są dla nas krzywdzące. W tym przypadku ewidentnie zawiodła komunikacja… - kwituje.

CZYTAJ TEŻ:
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama