Wieczór promujący krążek odbył się 4 grudnia. Artystka podkreśla, że nie spodziewała się tak dużej frekwencji podczas wydarzenia i jest zaskoczona liczbą osób, które przyszły na koncert promujący jej płytę.
- Czuję wdzięczność wobec wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego, że znalazłam się w obecnym miejscu - mówi Oliwia Spychel.
Wyjaśnia, że na płycie znajdują się utwory pochodzące z południowego Podlasia: polki, oberki i walczyki.
- Na płycie można usłyszeć kompozycje autorstwa Zdzisława Marczuka oraz melodie podlaskie. Wśród nagrań ważnym dla mnie utworem jest piosenka pt. “Jest drożyna”, z którym jako dziecko występowałam w Filharmonii Szczecińskiej, otrzymując wyróżnienie specjalne. Wspomnienie tego występu jest dla mnie wyjątkowe i utwór zawsze zajmuje szczególne miejsce w moim sercu - przekazuje Oliwia Spychel.
Przyznaje, że praca nad płytą była czasochłonna i obejmowała nagrania oraz realizację projektu i okładek. - Całość trwała około pół roku. W procesie tworzenia towarzyszyły mi przede wszystkim stres i silne emocje związane z samym wydaniem płyty, na którą bardzo czekałam - wskazuje skrzypaczka.
Płyta jest dostępna u artystki, osoby zainteresowane mogą kontaktować się przez Facebook, Instagram lub podczas spotkań. - Pomysł wydania płyty wynikał z wieloletniego marzenia, aby podsumować dwanaście lat mojej pasji. Płyta została wydana dzięki Stowarzyszeniu Wspólnie Aktywnie Społecznie w ramach programu „Muzyka tradycyjna, publikacja fonograficzna”, realizowanego we współpracy z Narodowym Instytutem Muzyki i Tańca. Album nosi tytuł “Ad fontes Oliwia Spychel”- przekazuje artystka.
















Napisz komentarz
Komentarze