Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 17 marca 2026 23:54
Reklama
Reklama
O co zapyta dyspozytor?

Idą zmiany. Czy karetka szybciej wyjedzie do pacjenta?

To jedna z najpoważniejszych od lat zmian w systemie ratownictwa medycznego. Dyspozytor nie zacznie już rozmowy od pytania o adres. Zapyta o co innego.
Idą zmiany. Czy karetka szybciej wyjedzie do pacjenta?
Jakie pierwsze pytanie zada dyspozytor, jeśli zmiany faktycznie wejdą w życie?

Autor: Canva

Obciążenie dyspozytorni jest coraz większe, rośnie też liczby połączeń na numer 112. To wszystko sprawiło – jak podaje Medonet – że Ministerstwo Zdrowia przygotowało projekt zmian w przepisach dotyczących obsługi zgłoszeń alarmowych.

Mają one – po pierwsze – usprawnić rozmowy, a po drugie – skrócić czasu, jaki upływa od zgłoszenia zdarzenia do wysłania karetki. Dzwoniący usłyszą mniej formalnych pytań na początku rozmowy. Nacisk będzie położony na stan zdrowia osoby potrzebującej pomocy.

Scenariusz rozmowy po zmianie przepisów

Gdy zgłoszenie zostanie przekazane przez numer 112, dyspozytor nie zacznie już rozmowy od pytania o miejsce zdarzenia. Dane dotyczące lokalizacji, jak czytamy w Medonecie, mają być przekazywane automatycznie do dyspozytorni za pośrednictwem elektronicznego formularza wypełnianego przez operatora numeru alarmowego.

Dzięki tej zmianie dyspozytorzy szybciej przejdą do zadawania pytań o stan zdrowia poszkodowanego. Żeby ustalić, co się wydarzyło, czy osoba potrzebująca pomocy oddycha, czy jest przytomna i czy doznała urazu. 

Czas na weryfikację adresu i danych osobowych przyjdzie dopiero po podjęciu decyzji o wysłaniu zespołu ratownictwa medycznego, a nie jak to jest teraz – na początku rozmowy. 

Cel: skrócenie czasu rozmowy

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że adres będzie nadal sprawdzany, ale...

„W sytuacji przyjęcia zgłoszenia, dyspozytor medyczny przyjmujący informuje osobę wzywającą o przyjęciu zgłoszenia, nadaje zgłoszeniu kod pilności, a następnie przekazuje zgłoszenie do obsługi właściwemu dyspozytorowi wysyłającemu, potwierdzając na zakończenie rozmowy z wzywającym poprawność danych wprowadzonych przez operatora numerów alarmowych, żeby zapobiec wysłaniu zespołu pod niewłaściwy adres lub do niewłaściwej osoby” – czytamy w uzasadnieniu rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. 

Zmiany mają na celu skrócenie czasu rozmowy i przyspieszenie wysłania karetki. Dla osoby zgłaszającej oznacza to mniej formalności na początku rozmowy, szybszą reakcję dyspozytora oraz większe skupienie na objawach pacjenta. 

Odejście od wysyłania najbliższego wolnego zespołu

Projekt przewiduje również nowe zasady dysponowania zespołów ratownictwa medycznego. Zespoły specjalistyczne z lekarzem w składzie będą kierowane do najpoważniejszych przypadków oznaczonych jako KOD 1. Zespoły podstawowe mają obsługiwać zgłoszenia zakwalifikowane jako KOD 2. 

Odejście od reguły wysyłania najbliższego wolnego zespołu ma zapobiec sytuacjom, w których karetki specjalistyczne są angażowane do mniej pilnych interwencji. 

„Lekarze, zwłaszcza specjaliści medycyny ratunkowej, postrzegają zasadę dysponowania zespołów specjalistycznych wg priorytetu „najbliższy wolny” jako niewłaściwe wykorzystanie ich wiedzy i umiejętności, co zniechęca do pracy w zespołach ratownictwa medycznego” – to kolejny fragment uzasadnienia projektu rozporządzenia.

Nie trzeba będzie dzwonić do koordynatora

Zmiany w przepisach mogą również wpłynąć na funkcjonowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych. Pacjenci z mniej poważnymi dolegliwościami – podkreśla Medonet – będą rzadziej przywożeni przez zespoły specjalistyczne, co może poprawić selekcję przypadków trafiających na SOR. 

Niektóre placówki obawiają się jednak, że większa liczba pacjentów będzie trafiać do zespołów podstawowych, co może wydłużyć czas oczekiwania na pomoc lekarską na miejscu zdarzenia. Warto zaznaczyć, że projekt dotyczy wyłącznie etapu dyspozytorskiego i nie wprowadza zmian w zasadach przyjęć na oddziały ratunkowe.

Projekt przewiduje także uproszczenie procedur w sytuacji, gdy do zdarzenia wysyłany jest zespół spoza rejonu operacyjnego. Dyspozytor nie będzie już zobowiązany do informowania wojewódzkiego koordynatora, wystarczy kontakt z głównym dyspozytorem medycznym. Ma to na celu ograniczenie formalności i usprawnienie pracy dyspozytorni.

Specjaliści podpowiadają:

• Wzywaj karetkę tylko w stanach nagłego zagrożenia życia lub zdrowia (np. zawał, udar, ciężki uraz).

• Pamiętaj, że nieuzasadnione wezwanie może skończyć się karą do 1500 zł.

• Podczas rozmowy precyzyjnie odpowiadaj na pytania dotyczące objawów. 

Przeczytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Cisną śrutyTreść komentarza: I bardzo dobrze. Na kupią za grosze tych 15 letnich albo I pełnoletnich 18 + Beemek BMW od Helmuta po 2 Niemcach I 3 Turasach i szaleją śrutami których za granicą się pozbyli. Cisną te graty 15 - 18 letnie aż szpachla wypada. Strach po ulicy łazić bo jeżdza siepami trupami z rocznika 2011 albo I starszymi gruzami.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:48Źródło komentarza: Nowe przepisy już obowiązują! W pow. bialskim „prawko” straciło kilku kierowcówAutor komentarza: Zgłoszę na policję.Treść komentarza: U mnie na wiosce takich dwóch zawsze wypala trawę . Jeszcze w tym roku nie wypalali. Jak tylko zobaczę dym to od razu dzwonię na policję a będę widział bo blisko mieszkają. Mi dali mandat 800 zł za przekroczenie prędkości to i niech sąsiedzi zapłacą za wypalanie traw . Musi być sprawiedliwość. Co tylko ja mam być poszkodowany .Data dodania komentarza: 17.03.2026, 13:40Źródło komentarza: Od początku marca prawie 30 pożarów. Zaczęło się wypalanie trawAutor komentarza: XxxAdekTreść komentarza: Brak odblasków na takiej drodze zwieksza ryzyko wypadków …ale po co kierujacy volvo poruszał sie pasem pobocza ? Jest od tego pas jezdni ! Predkosc zapewne tez nie byla tam zadowalajaca przepisy ruchu drogowegoData dodania komentarza: 17.03.2026, 10:54Źródło komentarza: Gmina Borki. Potrącenie pieszego na drodze krajowej nr 19Autor komentarza: lllllll------1111Treść komentarza: """Zginął 79-letni mężczyzna, a trzy pasażerki trafiły do szpitala. """ To co on te trzy pasarzerki wiózł na tym motocyklu ? We czwórkę jechali tym motocyklem ?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 07:18Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustaleniaAutor komentarza: WnuczekTreść komentarza: Tak się kończy jak się jeżdzi szybko motocyklem . Gdyby jechał tak 15-20 km/ h to by przeżył . Po co tak szybko jeżdzić i jeszcze wyprzedzać inny motocykl . Mój dziadziuś komarkiem jeżdził bardzo wolno właśnie tak 15-20 km/h i nie raz się wywalił bo po pijanemu jeżdził ale z racji tego że jeździł wolno tak 15-20 km/h to żył aż do śmierci . Nie umarł w wypadku na komarku a dla tego , że śmierć przyszła sama ze starości umarł . Gdyby wszyscy motocykliści jeżdzili tak jak mój dziadziuś komarkiem tak 15-20 km/h to by nie było śmiertelnych wypadków bo jakby się wywalili to by wstali . Prędość jest za duża przy jeżdzie motocyklem.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 06:46Źródło komentarza: Gmina Janów Podlaski. Policja ujawniła wstępne ustalenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama