Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 00:51
Reklama
Reklama
Reklama
Będą nowe przepisy

Wieś nie dla wrażliwych nosów? Rząd chce chronić rolników przed pozwami

Rząd szykuje prawo, które ma zakończyć spory o hałas i brzydkie zapachy na wsi. Nowi mieszkańcy będą musieli zaakceptować realia pracy gospodarstw.
Wieś nie dla wrażliwych nosów? Rząd chce chronić rolników przed pozwami
Jak podaje agronews.pl, nowe przepisy mają zapewnić rolnikom większą stabilność prowadzenia działalności i uchronić ich przed kosztownymi sporami sądowymi

Źródło: Pexels

Czy życie na wsi będzie oznaczało konieczność pogodzenia się z zapachem obornika, hałasem maszyn i całodobową pracą gospodarstw? Wszystko wskazuje na to, że tak. 

Szukają ciszy, zderzają się z realiami 

Rząd pracuje nad nowymi przepisami, które mają chronić działalność rolniczą przed pozwami ze strony nowych mieszkańców terenów wiejskich. Projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi ma wejść w życie w pierwszej połowie 2026 roku.

Za przygotowanie regulacji odpowiada Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jak zapowiada resort, nowe prawo ma przeciąć narastające od lat konflikty pomiędzy rolnikami a osobami, które przenoszą się na wieś, szukając ciszy, zieleni i „sielskiego klimatu”, a zderzają się z realiami intensywnej produkcji rolnej.

Akceptacja wpisana w zakup domu

Sednem projektowanych przepisów ma być obowiązek akceptacji działalności rolniczej przez osoby budujące lub kupujące domy na terenach wiejskich. Chodzi m.in. o zapachy, hałas, pracę maszyn rolniczych, a także sezonowe wzmożenie aktywności gospodarstw. Skargi tego typu nie mogłyby już blokować legalnie działających farm.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski przyznał na antenie RMF FM, że w samym rządzie panuje zgoda co do kierunku zmian, choć projekt będzie wymagał nowelizacji m.in. kodeksu cywilnego i karnego.

Jak podaje agronews.pl, nowe przepisy mają zapewnić rolnikom większą stabilność prowadzenia działalności i uchronić ich przed kosztownymi sporami sądowymi. 

Z kolei next.gazeta.pl opisuje przykład z Łomży, gdzie Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie zgodziło się na budowę bloku w bezpośrednim sąsiedztwie gospodarstwa rolnego. Urzędnicy uznali, że to miasto „wchodzi” na tereny rolnicze, a nie odwrotnie.

Rolnik kontra sąsiedzi

Impulsem do zmian mają być także głośne sprawy sądowe z ostatnich lat. Jedną z nich jest przypadek Szymona Kluki, właściciela gospodarstwa utrzymującego około 360 sztuk trzody chlewnej na 65 hektarach ziemi. Jego sąsiedzi pozwali go za uciążliwe zapachy z chlewni.

Spór ciągnął się latami. W 2024 roku rolnik zapłacił sąsiadom 100 tys. zł odszkodowania, a ostatecznie przegrał także w Sądzie Najwyższym, który oddalił jego skargę kasacyjną. Sąd uznał, że działalność gospodarstwa była nadmiernie uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

Ochrona produkcji czy ograniczenie praw?

Rząd przekonuje, że nowe prawo jest konieczne dla zachowania podstawowej funkcji wsi – produkcji żywności. Bez „bezprogowej” ochrony gospodarstw, jak argumentują autorzy projektu, rolnictwo w Polsce może być coraz częściej paraliżowane przez konflikty sąsiedzkie i presję urbanizacyjną.

Krytycy zapowiadają jednak dyskusję o granicach tej ochrony i o tym, czy nowe regulacje nie ograniczą nadmiernie praw mieszkańców wsi. Jedno jest pewne – jeśli projekt wejdzie w życie, decyzja o przeprowadzce z miasta na wieś będzie wymagała znacznie większej świadomości konsekwencji niż dotąd.

CZYTAJ TEŻ:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama