Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 20 października 2026 14:09
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama
Pracowita sobota

Pożary w powiecie włodawskim. Strażacy walczyli z ogniem w Grabniaku i Kuzawce [ZDJĘCIA]

Miniona sobota nie należała do spokojnych dla ratowników z powiatu włodawskiego. Strażacy niemal godzina po godzinie interweniowali, walcząc z pożarami, najpierw w gminie Urszulin, gdzie płonął domek letniskowy, a następnie w gminie Hanna, gdzie zagrożenie wywołał pożar sadzy w kominie.
Pożary w powiecie włodawskim. Strażacy walczyli z ogniem w Grabniaku i Kuzawce [ZDJĘCIA]
Do akcji ruszyły zastępy z KSRG OSP Hanna oraz ponownie JRG Włodawa. Strażacy ugasili palące się wewnątrz komina złogi i przy użyciu specjalistycznego sprzętu sprawdzili, czy przewód nie uległ uszkodzeniu, co mogłoby doprowadzić do zaczadzenia mieszkańców lub zapalenia się konstrukcji dachu

Źródło: OSP Hanna

W sobotnie popołudnie, 21 lutego, dyżurny operacyjny otrzymał zgłoszenie, które postawiło na nogi kilka zastępów straży pożarnej. Pierwszy alarm rozległ się o godzinie 16:14.

Poniżej zdjęcia z akcji strażaków: 

Ogień w miejscowości Grabniak

Zgłoszenie dotyczyło pożaru domku letniskowego w Grabniaku (gmina Urszulin). Na miejsce natychmiast skierowano strażaków zawodowych z JRG Włodawa oraz ochotników z OSP Urszulin i OSP Wereszczyn.

Strażacy nie tylko prowadzili intensywne działania gaśnicze w samym obiekcie, ale również skupili się na zabezpieczeniu terenu wokół, aby płomienie nie rozprzestrzeniły się. Dzięki szybkiej reakcji sytuację udało się opanować.

Interwencja w gminie Hanna

Zaledwie kilkadziesiąt minut po pierwszym zgłoszeniu, o godzinie 17:08, wpłynęło kolejne wezwanie. Tym razem zagrożenie pojawiło się w miejscowości Kuzawka-Kolonia w gminie Hanna. W jednym z budynków mieszkalnych doszło do pożaru sadzy w przewodzie kominowym.

Do akcji ruszyły zastępy z KSRG OSP Hanna oraz ponownie JRG Włodawa. Strażacy ugasili palące się wewnątrz komina złogi i przy użyciu specjalistycznego sprzętu sprawdzili, czy przewód nie uległ uszkodzeniu, co mogłoby doprowadzić do zaczadzenia mieszkańców lub zapalenia się konstrukcji dachu.

Służby ratunkowe apelują do mieszkańców o regularne przeglądy kominiarskie, zwłaszcza w szczycie sezonu grzewczego, gdyż pożary sadzy bywają bardzo niebezpieczne i mogą prowadzić do całkowitego zniszczenia domu.

Czytaj też:

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Eliasz tego nie wie, a niby prorok ? Treść komentarza: Były premier Mateusz Morawiecki zero wiarygodności u tego pana. Unijny podlizus i pachołek Brukseli, covidowy zamordysta, autor niesławnego ,,Polskiego Ładu,, . Dzisiaj wypiera się wszystkiego, zero wiarygodności... Data dodania komentarza: 20.10.2026, 10:29 Źródło komentarza: Były radny miejski PiS, koordynatorem ugrupowania Mateusza Morawieckiego Autor komentarza: Antek Treść komentarza: Ten dzban musiał być z Leszczanka albo Kurowa. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 00:29 Źródło komentarza: 22-latek stracił ponad 240 tys. zł. Jak do tego doszło? Autor komentarza: ktoś Treść komentarza: Podoba mi się że na stronie jest reklama Wipaszu, tego samego przed którym protestował Kołodziejczak :D Data dodania komentarza: 19.10.2026, 19:22 Źródło komentarza: Kołodziejczak w ogniu oskarżeń. Przed laty wspierał protest przeciwko polskiej firmie [FILM] Autor komentarza: Darek Es. Treść komentarza: Paranoja jakaś, to na miał bronić rolników czy z nimi walczyć? Nie dziwne że tak chłop skończył. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 13:30 Źródło komentarza: Kołodziejczak w ogniu oskarżeń. Przed laty wspierał protest przeciwko polskiej firmie [FILM] Autor komentarza: TSP Treść komentarza: Jak można być do tego stopnia głupim? Geniusz będzie teraz przez resztę życia spłacał wraz z odsetkami jakieś 500 tys. PLN. Data dodania komentarza: 19.10.2026, 07:07 Źródło komentarza: 22-latek stracił ponad 240 tys. zł. Jak do tego doszło?
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama