Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 15:01
Reklama
Reklama
Na co więc powinniśmy zwracać uwagę, kupując ryby?

Nie kupuj tych ryb. Eksperci podpowiadają, które w sklepie omijać

Ryby są ważnym elementem naszej diety. Tyle że… nie zawsze. Na pewno lepiej omijać te, które pochodzą z niepewnych źródeł lub są niewłaściwie hodowane.
Nie kupuj tych ryb. Eksperci podpowiadają, które w sklepie omijać
Tilapia, która pochodzi z Kolumbii, Indonezji czy Tajwanu i posiada certyfikat właściwych organizacji, jest uznawana za bezpieczną

Autor: ChatGPT

Na co więc powinniśmy zwracać uwagę, kupując ryby? Na ich pochodzenie i sposób hodowli lub połowu – podpowiada Medonet. Wybierając odpowiedzialnie, można zadbać nie tylko o własne zdrowie, ale i ochronę środowiska.

Sum azjatycki: duże ilości środków chemicznych

Sum to jedna z ulubionych ryb Polaków. I cieszy się wśród nich popularnością. 

Eksperci ostrzegają jednak przed sumem azjatyckim, znanym jako swai, basa czy tra. Ryb, które trafiają do naszych sklepów, jak czytamy w Medonet.pl, pochodzą głównie z Chin i Wietnamu. A tam w hodowlach stosuje się duże ilości środków chemicznych. 

Według specjalistów taki sposób produkcji budzi poważne wątpliwości dotyczące wpływu na środowisko i zdrowie konsumentów.

Łosoś różowy i keta: mają mniej tłuszczu

W sklepach coraz częściej pojawiają się tańsze odmiany łososia, takie jak keta (chum) i łosoś różowy. Zazwyczaj trafiają one do puszek lub są sprzedawane jako mrożone filety. 

Chociaż, podkreśla Medonet, poławiane są w sposób odpowiedzialny i nadają się do spożycia, mają mniej tłuszczu i łagodniejszy smak w porównaniu do droższych łososi. Eksperci podkreślają, że te gatunki łatwo przesuszyć podczas przygotowania, a osoby, którym zależy na smaku i wartościach odżywczych, powinny rozważyć zakup łososia wyższej jakości.

Tilapia bez certyfikatu: niska cena, niska wartość

Tilapia należy do najtańszych i najpopularniejszych ryb na świecie. Smak tej ryby jest często określany jako neutralny, a jej mięso ma niewiele kalorii i niską zawartość rtęci.

Jednak tilapia nie jest bogatym źródłem kwasów omega-3, a największe kontrowersje wzbudza jej hodowla. 

Tilapia, która pochodzi z Kolumbii, Indonezji czy Tajwanu i posiada certyfikat właściwych organizacji, jest uznawana za bezpieczną. Natomiast tilapii z Chin lepiej unikać. 

Powód? Potencjalne ryzyko dla zdrowia i ochrona środowiska.

Ryby, które lepiej omijać: tuńczyk w puszce

Tuńczyk w puszce jest popularnym składnikiem szybkich posiłków, ale jako drapieżnik gromadzi w mięsie rtęć. To szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży i dzieci. 

Dlatego specjaliści zalecają wybieranie produktów z podaną nazwą gatunku, takich jak tuńczyk pasiasty (skipjack), który zawiera mniej rtęci niż tuńczyk żółtopłetwy. 

Po drugie podpowiadają, żeby zwracać uwagę na certyfikaty zrównoważonego rybołówstwa.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama