Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 13 kwietnia 2026 21:32
Reklama
Reklama
Dziś rodzice wybierają

Kiedyś w żłobkach brakowało miejsc

Jeszcze kilka lat temu brak miejsc w żłobkach był jednym z największych problemów młodych rodziców. Dziś sytuacja zaczyna się odwracać. Ale nie wszędzie.
Kiedyś w żłobkach brakowało miejsc
Polski system opieki nad najmłodszymi wszedł w nową fazę – z nadrabiania zaległości do budowania jakości

Autor: Canva

Źródło: Canva

W Polsce już 268 tysięcy miejsc opieki dla dzieci do lat 3, a poziom tzw. użłobkowienia sięga niemal 49 proc. Oznacza to, że prawie co drugie dziecko w wieku 1-2 lata ma dostęp do opieki instytucjonalnej.

To ogromna zmiana – jeszcze niedawno to rodzice walczyli o miejsca. Dziś coraz częściej mogą wybierać między placówkami.

Jeszcze bardziej imponujące jest tempo rozwoju systemu. W ciągu zaledwie jednego roku liczba placówek wzrosła z 7824 do 9210, czyli o 17,7 procent. To blisko 1400 nowych żłobków, klubów dziecięcych i punktów opieki dziennej.

Polska dwóch prędkości. Setki gmin bez żadnej opieki

Za tymi optymistycznymi danymi kryje się jednak mniej wygodna prawda.

Na koniec lutego 2026 roku aż 745 gmin w Polsce nie oferowało żadnej formy opieki dla dzieci do lat 3. To mniej niż jeszcze dwa lata temu, ale wciąż oznacza setki miejsc, gdzie rodzice nie mają gdzie zostawić dziecka, przez co powrót do pracy jest utrudniony.

Różnice widać także regionalnie. Podczas gdy w województwie dolnośląskim dostęp do opieki sięga ponad 64 proc., w warmińsko-mazurskim to nieco ponad 39 proc.

System rośnie, ale wciąż nie jest równy.

A jak wygląda sytuacja lokalnie?

Ogólnopolskie statystyki to jedno, ale rzeczywistość wielu miast i mniejszych miejscowości bywa bardziej złożona.

Choć liczba miejsc systematycznie rośnie, w wielu samorządach nadal pojawiają się pytania: czy miejsc wystarczy dla wszystkich chętnych? Jakie są koszty opieki? Czy nowe placówki faktycznie powstają tam, gdzie są najbardziej potrzebne?

To właśnie na poziomie lokalnym najlepiej widać, czy system rzeczywiście działa – czy tylko dobrze wygląda w statystykach.

Żłobek to już nie „przechowalnia”

Zmienia się nie tylko liczba miejsc, ale też podejście do opieki nad dziećmi. Od 2026 roku wszystkie placówki działają według nowych standardów jakości, które kładą nacisk na:

  • indywidualne podejście do dziecka,
  • budowanie relacji z opiekunem,
  • łagodną adaptację,
  • współpracę z rodzicami.

To wyraźne odejście od modelu „opieki” w stronę świadomego wspierania rozwoju dziecka.

Nie bez powodu – pierwsze lata życia są kluczowe. To wtedy mózg rozwija się najintensywniej, a doświadczenia z tego okresu mają wpływ na całe dorosłe życie. Średni wiek dziecka trafiającego do placówki to dziś około 1,7 roku.

Rodzice coraz częściej wybierają, a nie walczą

Zmienia się też perspektywa rodziców.

Jeszcze niedawno najważniejsze było jedno: zdobyć miejsce. Dziś coraz częściej liczy się jakość opieki, podejście opiekunów, sposób adaptacji, czy oferta zajęć dla dzieci.

Żłobek przestaje być logistycznym problemem, a zaczyna być pierwszą ważną decyzją edukacyjną.

System na rozdrożu

Polski system opieki nad najmłodszymi wszedł w nową fazę – z nadrabiania zaległości do budowania jakości.

Ale jedno pozostaje niezmienne: tempo zmian nie wszędzie jest takie samo.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: AndrzejTreść komentarza: Może by władza wzięła się za jakiś remont boiska przy Zdanowskiego bo wstyd przed przyjezdnymi a budy rezerwowych podpierane drągami od wiatru idealnie zasłaniają widoczność sporej częśći boiska.jak się ma do tego nazwa Akademia?płyta nierówna a po piłkę trzeba zasuwać pod Krznę jak wykopią itd.dobrze że nie ma po środku ścieżki roweroweData dodania komentarza: 13.04.2026, 12:32Źródło komentarza: Kolejne cenne trzy punkty na koncie Podlasia U-17 [GALERIA ZDJĘĆ]Autor komentarza: por. NosTreść komentarza: Jaki cel jest iść do takich klas ? Przecież do wojska każdego młodego wezmą . Nawet po gimnazjach i zawodówkach biorą. Nikt wykształcony i inteligentny nie idzie do wojska bo znajdzie pracę dużo lepiej płatną w cywilu. Dlatego wojsko zachęca ludzi i ciągle są braki kadrowe . Byle menel na budowie ma 40 zł na godzinę Co daje prawie 8000 zł miesięcznie . A po studiach takich jak medycyna , prawo informatyka nikt nie pójdzie do wojska bo jako lekarz , prawnik , informatyk zarobi olbrzymie pieniądze w cywilu. Dobry informatyk w Warszawie zarabia pond 20 tys. Zł . To samo fachowcy murarze , hydraulicy , tynkarze , malarze , glazurnicy zarobią duzo więcej niż w tym wojsku . Dlatego do wojska sie garną ci bez szkoły po gimnazjach i zawodowkach , bez wykształcenia czy fachu . A co te wojsko daje 7000 zł to max . I nie śpisz każdej nocy w domu i w każdy weekend i święto też nie jesteś w domu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 10:20Źródło komentarza: Jeszcze więcej klas wojskowychAutor komentarza: L4 od lekarza psychiatryTreść komentarza: Pracodawca nie ma prawa wiedzieć na co jest chory pracownik. Pracownik może być chory na żółtaczkę czy sra czkę i nic pracodawcy do tego ma płacić pracownikowi zasiłek chorobowy. Lekarz stwierdził niezdolność do pracy i tak jest. Najlepiej chodzić do lekarza psychiatry jak się ma wypalenie w pracy. Mozna dostać zwolnienie na pół roku , chyba 7 dni wstecz, możesz na L4 pojechać sobie na wakacje i robić co chcesz. L4 od psychiatry nie podważy nawet ZUS . A pracodawca to może sobie co najwyżej chrząknać .Data dodania komentarza: 13.04.2026, 07:25Źródło komentarza: Alkohol wyłącza z pracyAutor komentarza: No commentTreść komentarza: Pomysł-Nowinka jak zwykle niepoprawi sytuacji gdyż większość aut są to auta pracowników urzędów znajdujących się w centrum. Nic tutaj strefa nie załatwi gdyż Ci pracownicy i reszta związana z miastem będzie miała albo za darmo albo na preferencyjnych warunkach i będą sobie stać pół dnia bez opłat.(Ile razy jestem w mieście to ruch znikomy a parkingi pełne..wniosek prosty).Teraz jak już druga kadencja to przyszła odwaga na strefę/nowinkę płatnego parkowania a wcześniej nie było potrzeby( swoi radni oczywiście klepneli)..polityczna zagrywka i tyle. Łuków ma strefę Miedzyrzec ma i inne małe osady to i Biała metropolia musi mieć..gdzie już lokale pustkami świeca w centrum. A czy trzeba czy nie ...co szkodzi wprowadzić...skoro we Francji nawet mają😀Data dodania komentarza: 12.04.2026, 16:59Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Szlaban na miejskie parkingi w centrumAutor komentarza: Zdzisław 78 latTreść komentarza: Niech Urząd Skarbowy wezwie dziadka i niech udowodni skąd miał pieniądze . Nie duża kwota , pewnie ma emeryturę i pieniądze są legalne ale nie zaszkodzi sprawdzić !!!!!!Data dodania komentarza: 12.04.2026, 15:41Źródło komentarza: Biała Podlaska. Oszust udawał znanego polityka. 84-latek stracił oszczędności życia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama