Sierpniowa pełnia nie będzie zwyczajna. W piątek nad ranem 28 sierpnia dojdzie do jednego z ciekawszych zjawisk astronomicznych tego roku. Księżyc przejdzie przez cień rzucany przez Ziemię.
Z Polski zobaczymy tylko część tego widowiska. W kulminacyjnym momencie około 96 proc. jego tarczy znajdzie się w cieniu naszej planety. Do całkowitego zaćmienia zabraknie naprawdę niewiele.
Kto chce je zobaczyć, będzie musiał wcześnie wstać i znaleźć miejsce z odsłoniętym zachodnim horyzontem. Jest jednak pewien problem – najbardziej efektownej fazy z Polski nie zobaczymy.
Rozpocznie się ok. 4:30
Pierwsze zmiany będzie można obserwować jeszcze przed świtem. Polska Agencja Kosmiczna wskazuje, że wyraźna faza zaćmienia rozpocznie się około godz. 4:30. Wtedy cień Ziemi zacznie coraz mocniej „wgryzać się” w tarczę naszego naturalnego satelity.
Około godz. 5 niemal połowa Księżyca powinna znajdować się już w cieniu. I właśnie ten okres będzie szczególnie interesujący dla obserwatorów w Polsce.
Z każdą kolejną minutą warunki będą jednak coraz trudniejsze. Księżyc będzie znajdował się bardzo nisko nad zachodnim horyzontem, a następnie zacznie zachodzić.
Dlatego nie warto czekać na kulminację zjawiska.
Nie czekaj na maksimum
Globalne maksimum zaćmienia nastąpi około godz. 6:13 czasu polskiego. Wówczas około 96,3 proc. tarczy Księżyca znajdzie się w głównym cieniu Ziemi. Byłby to niezwykle efektowny widok, ponieważ zaćmienie będzie tylko o krok od całkowitego.
Problem w tym, że o tej porze z Polski, zobaczymy już Księżyc pod horyzontem. O godz. 6:18 nastąpi natomiast astronomiczna pełnia.
To ważne, ponieważ samo określenie „96-procentowe zaćmienie widoczne z Polski” mogłoby wprowadzać w błąd. Z naszego kraju zobaczymy wcześniejszą część zjawiska, a nie jego maksimum.
Na zachodzie Polski będzie łatwiej
Nie wszyscy mieszkańcy kraju będą mieli takie same warunki. Uprzywilejowana będzie zachodnia część Polski. Powód jest prosty: im dalej na zachód, tym później Księżyc schowa się pod horyzontem.
Na wschodzie kraju czasu na obserwację będzie mniej. Niezależnie od miejsca warto znaleźć punkt, z którego nic nie zasłania zachodniego horyzontu. Dobrym wyborem będzie wzniesienie, otwarta przestrzeń lub teren pozbawiony wysokich drzew i budynków.
Drugim warunkiem będzie oczywiście pogoda. Nawet najlepsze położenie geograficzne niewiele pomoże, jeśli nad ranem niebo przykryją chmury. Dlatego przed obserwacją warto sprawdzić aktualną prognozę zachmurzenia dla swojej miejscowości.
Księżyc może przybrać rdzawy kolor
Zaćmienie Księżyca wygląda zupełnie inaczej niż zaćmienie Słońca. Tarcza nie musi po prostu stać się czarna i zniknąć. Jej zacieniona część może przybrać odcienie pomarańczowe, miedziane, rdzawe lub czerwone.
Dzieje się tak za sprawą ziemskiej atmosfery. Kiedy Ziemia znajdzie się między Słońcem a Księżycem, blokuje bezpośrednie światło słoneczne. Część promieni przechodzi jednak przez atmosferę naszej planety. Krótsze fale są w niej silniej rozpraszane, a do powierzchni Księżyca dociera więcej światła o czerwonych i pomarańczowych barwach.
To ten sam mechanizm, dzięki któremu zachodzące lub wschodzące Słońce często wydaje się czerwone.
Do obserwacji wystarczą własne oczy
Dobra wiadomość jest taka, że do oglądania zaćmienia Księżyca nie potrzeba specjalistycznego sprzętu. W przeciwieństwie do zaćmienia Słońca zjawisko można bezpiecznie obserwować gołym okiem. Nie są potrzebne żadne okulary ani filtry ochronne.
Lornetka może jednak pozwolić dokładniej zobaczyć granicę ziemskiego cienia przesuwającą się po powierzchni Księżyca.
Najważniejsze będą więc trzy rzeczy: pobudka przed świtem, możliwie odsłonięty widok na zachód i bezchmurne niebo. Kto będzie czekał do samej pełni i maksimum zaćmienia, może się rozczarować. Najbardziej spektakularna część kosmicznego widowiska rozegra się już poza zasięgiem obserwatorów w Polsce.
CZYTAJ TEŻ:


Napisz komentarz
Komentarze