50-latek znalazł w internecie atrakcyjną ofertę dotyczącą sprzedaży samochodu kempingowego. Z ogłoszenia wynikało, że kamper o wartości prawie 115 tysięcy złotych znajduje się w Niemczech. Mężczyzna skontaktował się z przedstawicielem firmy oferującej samochód do sprzedaży i po uzgodnieniu warunków płatności i transportu pojazdu do Polski przekazał swoje dane do faktury. Firma, która wystawiła kamper, wysłała do 50-latka e-maila z fakturą, zgodnie z którą należało wpłacić równowartość prawie 115 tysięcy złotych.
Po uregulowaniu płatności przedstawiciel firmy sprzedającej samochód potwierdził fakt księgowania pieniędzy na firmowym koncie. Twierdził też, że w najbliższych dniach zakupiony kamper zostanie przetransportowany do Polski i „odstawiony” po dom kupującego. Mimo upływu dni zakupiony przez 50-latka pojazd nie dotarł do niego, a kontakt ze sprzedającym urwał się. Jak się okazało rzekomy przedstawiciel firmy nie dobierał już połączeń telefonicznych i nie odpisywał na e-maile. Kontakt z nim całkowicie urwał się. 50-latek o oszustwie powiadomił łukowskich policjantów.
- Pamiętajmy, że za atrakcyjną ceną towaru może kryć się próba oszustwa! Apelujemy o zachowanie ostrożności i dokładne sprawdzanie wiarygodności sprzedających. Oferty sprzedaży towarów w zaniżonej cenie nie odpowiadającej wartości rzeczywistej powinny wzbudzić naszą podejrzliwość. Przy zakupie samochodu zawsze należy dążyć do kontaktu osobistego i możliwości obejrzenia auta. Należy sprawdzić dokumenty pojazdu oraz numer vin. W żadnym wypadku nie należy wysyłać pieniędzy ,,z góry”. Każdy sposób wywarcia na nas presji czasu, pośpiechu, szybkiego sfinalizowania transakcji powinien wzmóc naszą czujność - radzi asp. szt. Marcin Józwik z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie.
Funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy.
Czytaj też:


Napisz komentarz
Komentarze