W Krakowie naprzeciwko siebie stanęły dwie ekipy akademickie więc doszło do akademickich derbów ligi centralnej. W ekipie gospodarzy na parkiecie pojawił Olaf Trela, który jeszcze w poprzednim sezonie grał w Białej. Natomiast w ekipie gości na parkiet wyszedł Jan Marzec, który dla odmiany niedawno grał w krakowskiej drużynie.
Początek meczu był wyrównany. Później lekką przewagę wypracowali sobie goście. Głównie za sprawą świetnie usposobionego rzutowo Wiktora Chrząstowskiego. Na pięć rzutów na bramkę AGH, wszystkie wylądowały w siatce. AZS AWF prowadził już nawet trzema trafieniami, ale ostatecznie bramka z karnego w ostatnich sekundach meczu Stanisława Malinowskiego pozwoliła gospodarzą zejść do szatni przegrywając 17:18.
Druga połowa zaczęła się od pięciu minut bez bramek. Pierwsi ocknęli się bialczanie za sprawą Jakuba Tarasiuka. Niestety po za nim reszta bialczan była strasznie nie skuteczne, a swoje w bramce AGH robił Filip Łapot. Po drugiej stronie boiska uwijał się Wiktor Kwiatkowski i tylko dzięki temu do 49. minuty AWF był na prowadzeniu. Niestety gospodarze nie tylko doprowadzili do remisu ale i wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Gdy na niespełna dwie minuty przed końcem AGH rzucił bramkę na 31:29 wydawało się, że dowiezie wygraną do końca. Jednak najpierw bramkę zdobył Bartosz Lewandowski, potem obronił rzut rywali Kwiatkowski i na koniec trafił Tarasiuk. To spowodowało, że na tablicy pojawił się wynik 31:31. Już po końcowej syrenie gospodarze wykonali rzut wolny, ale piłka ugrzęzła w murze bialaczan i o zwycięstwie musiały decydować karne.
Zaczął skutecznie Marzec. Do remisu doprowadził Malinowski. Niestety rzut Mateusza Grzenkowicza obronił Marcin Górkowski. Kolejno bramki zdobywali zawodnicy obu drużyn, aż do czwartej serii w której przestrzelił Jakub Dolny. Lewandowski i Jakub Wzorek nie pomyli się i zakończyła się seria pięciu karnych. Dalej grano do pierwszego pudła. Malinowski i Marzec rzucili bramki, ale Korneliusza Małka zatrzymał Jakub Solnica. Do piłki podszedł Grzenkowicz i dał dwa punkty bialskim akademikom.
Za tydzień do Białej przyjedzie Nielba Wągrowiec. Mecz w sobotę o godzinie 17:00.
Łukasz Kandora, trener AZS AWF Biała Podlaska
- Większość meczu prowadziliśmy. Niestety na 10 minut przed końcem Kraków rzucił na remis, a później to oni prowadzili. W końcówce przegrywaliśmy dwoma bramkami, ale kolejno Lewandowski rzucił bramkę, Solnica popisał się interwencja a na remis rzucił Tarasiuk. Zostały karne do wykonania i to my je wygraliśmy 5:6. Pracujemy dalej na treningach i za tydzień w hali na Marusarza zmierzymy się z Nielbą Wagrowiec.
Napisz komentarz
Komentarze