Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 7 października 2026 15:12
Reklama
Reklama
Nocny koszmar sąsiadów

Czy można ukarać właściciela za szczekanie jego psa?

Do naszej redakcji docierają kolejne sygnały od zrozpaczonych mieszkańców regionu, którzy zmagają się z uciążliwym problemem. Nie mogą w nocy odpocząć, wyspać się, bo słyszą ciągłe szczekanie psów ich sąsiadów. Sprawdzamy, gdzie leży granica prawa, co na ten temat mówi Inspekcja Weterynaryjna i czy w takich sytuacjach policja ma podstawy do ukarania właściciela
Czy można ukarać właściciela za szczekanie jego psa?
Szczekające przez całą noc psy mogą dać się we znaki sąsiadom

Autor: poglądowe/AI

Problem ciągłego hałasu i uciążliwego sąsiedztwa zwierząt dotyka mieszkańców zarówno terenów wiejskich, jak i miejskich. Czytelniczka z powiatu łosickiego w swojej relacji opisuje sytuację związaną ze szczekaniem psów sąsiadów jako wycieńczającą i bezwyjściową.  – Jest to sytuacja bardzo patowa, dla nas okropna, bo nie można się normalnie wyspać – relacjonuje kobieta. – Psy ujadają od trzeciej w nocy, rzucają się do płotu, jak ktoś przejeżdża na rowerze, idzie ulicą. Sąsiadka zapytała mnie, czy ona ma psy zabijać, bo szczekają. A ja siedzę na swoim własnym tarasie, nie mogę normalnie wypić herbaty, bo te psy no stop po prostu ujadają - dodaje rozżalona czytelniczka.

Z analogiczną udręką zmaga się mieszkanka Białej Podlaskiej, u której problem hałasu nakłada się na kwestie higieniczne. – „Nie mogę napić się spokojnie kawy, bo śmierdzą mi psie kupy. Wynika to z faktu, że kojec znajduje się blisko ogrodzenia między posesją moją a sąsiadów. W nocy moje dzieci nie mogą spać, bo psy szczekają. Mam dość!” – skarży się mieszkanka Białej Podlaskiej. Kobieta próbowała rozmawiać bezpośrednio z właścicielami psa, ale – jak podkreśla – „nic nie wskórała”.

Naturalne zachowanie psa

Jak wskazuje inspektor weterynaryjny ds. zwalczania chorób zakaźnych zwierząt oraz ochrony zwierząt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Łosicach, lek. wet. Anna Gorzkowska, wokalizacja jest naturalną potrzebą psa, a sam hałas nie oznacza automatycznie łamania prawa w zakresie ochrony zwierząt.

- Szczekanie oraz inne formy wokalizacji należą do naturalnych zachowań psów i stanowią jeden ze sposobów komunikowania się zwierzęcia z otoczeniem. Wokalizacja może być związana m.in. z reakcją na bodźce zewnętrzne, obecnością innych osób lub zwierząt, zachowaniem terytorialnym, pobudzeniem, potrzebą kontaktu czy innymi stanami emocjonalnymi. (...) Samo występowanie szczekania, również w porze nocnej, nie może być utożsamiane z niewłaściwym utrzymywaniem zwierzęcia ani stanowić samoistnej podstawy do stwierdzenia naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt - informuje Anna Gorzkowska.

Ocenie podlegają warunki utrzymania psów

Sąsiedzi często skarżą się na stawianie kojców tuż przy ogrodzeniu. W tej kwestii inspektor Anna Gorzkowska odpowiada jednoznacznie: 

Obowiązujące przepisy dotyczące ochrony zwierząt nie określają konkretnej odległości kojca dla psa od ulicy, drogi lub granicy nieruchomości. Sam fakt usytuowania kojca w pobliżu ogrodzenia lub ulicy nie stanowi zatem naruszenia przepisów o ochronie zwierząt. Ocenie podlegają natomiast rzeczywiste warunki utrzymywania zwierząt, w szczególności zapewnienie odpowiedniego schronienia, wody, karmy, możliwości swobodnej zmiany pozycji ciała i niezbędnego ruchu.”

Wątpliwości budzi też trzymanie psów ras uznawanych za groźne, takich jak np. amstaff. -  Obowiązek uzyskania zezwolenia dotyczy utrzymywania psa rasy uznawanej za agresywną, znajdującej się w wykazie określonym w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 kwietnia 2003 r. w sprawie wykazu ras psów uznawanych za agresywne. Przykładowo, American Staffordshire Terrier (amstaff) nie został wymieniony w tym wykazie, w związku z czym samo posiadanie psa tej rasy nie powoduje obowiązku uzyskania zezwolenia, o którym mowa w art. 10 ustawy o ochronie zwierząt - wyjaśnia lek. wet.

Gdzie kończy się rola weterynarza?

Organ weterynaryjny wyraźnie odgranicza dobrostan zwierząt od zakłócania porządku publicznego. 

 Ewentualna uciążliwość związana z hałasem i zakłócaniem spokoju lub porządku publicznego stanowi odrębną kwestię, pozostającą poza zakresem właściwości Inspekcji Weterynaryjnej, i może być zgłaszana właściwym organom, w szczególności policji - mówi Anna Gorzkowska i dodaje: W przypadku podejrzenia naruszenia przepisów ustawy o ochronie zwierząt zgłoszenie powinno wskazywać konkretne okoliczności mogące świadczyć o niewłaściwym traktowaniu lub utrzymywaniu zwierząt. Sam fakt szczekania psów, w tym w porze nocnej, nie stanowi podstawy do stwierdzenia takiego naruszenia. Informacyjnie wskazuję również, że ustawa z dnia 3 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, wprowadzająca m.in. zakaz trzymania psów i kotów na uwięzi oraz nowe zasady dotyczące utrzymywania psów w kojcach, wejdzie w życie z dniem 28 lipca 2027 r. Do tego czasu zastosowanie mają przepisy obowiązujące obecnie.

Czy można ukarać właściciela psa? 

Choć Inspekcja Weterynaryjna nie ukarze właściciela za samo szczekanie psa, inne uprawnienia posiada policja. Jak kończą się tego typu interwencje?

 – Tak naprawdę wszystko zależy od konkretnej sytuacji. Zależy od tego, jaka jest sytuacja zastana, od długotrwałości i stopnia uciążliwości hałasu, a także od postawy i zachowania właściciela zwierzęcia oraz kwalifikacji prawnej zdarzenia przyjęta przez interweniujących funkcjonariuszy. Interwencja może zakończyć się skierowaniem wniosku do sądu, mandatem, pouczeniem, a równie dobrze się zakończyć brakiem jakichkolwiek sankcji, bo policjanci stwierdzą brak znamion wykroczenia. Wszystko zależy od tego, jak policjant zakwalifikuje dane zdarzenie i z jakiego artykułu – wyjaśnia asp. Katarzyna Gągolińska.

Szczekający pies a prawo

Kwestia uciążliwego szczekania psa – szczególnie w przypadku domów jednorodzinnych – nie jest prawnie taka prosta. Pies to zwierzę i szczekanie jest dla niego czymś naturalnym, zwłaszcza na terenach wiejskich czy w zabudowie jednorodzinnej, gdzie psów na ulicy bywa więcej.   - W prawie mamy artykuł 144 Kodeksu Cywilnego, który dotyczy tzw. immisji (m.in. hałasu czy odoru). Sąsiedzi mają prawo skierować sprawę do sądu cywilnego. Trzeba jednak pamiętać, że taki proces bywa skomplikowany i może trwać nawet kilka lat. W procesie cywilnym sąd może w skrajnych przypadkach zobowiązać właściciela do podjęcia działań eliminujących uciążliwość – na przykład do usunięcia zwierzęcia z danego miejsca lub zabezpieczenia terenu tak, aby pies nie zakłócał ciszy nocnej - mówi prawnik, Jarosław Klimowicz. - Sąsiedzi mogą również zgłosić sprawę dzielnicowemu, na policję lub do straży miejskiej. Interwencja służb i potencjalny mandat dla właściciela psa często działają najbardziej mobilizująco.  Aby jednak sprawa miała bieg w postępowaniu mandatowym lub sądowym, niezbędne są dowody np. nagrania ujadającego psa (szczególnie w godzinach nocnych). Rozwiązywanie sporów sąsiedzkich na drodze prawnej wymaga zebrania twardych dowodów, ponieważ samo stwierdzenie hałasu bez udokumentowania skali problemu może okazać się niewystarczające - zaznacza prawnik.


Podstawy prawne:

Prawo wykroczeń (podstawa interwencji policji)
Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2023 r. poz. 2119 ze zm.):

Art. 51 § 1: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.”  

Art. 77 § 1: „Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 złotych albo karze nagany.”

Prawo cywilne (podstawa sporu sąsiedzkiego i immisji)
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2023 r. poz. 1610 ze zm.):

Art. 144 (Zakaz immisji uciążliwych): „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które zakłócają korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą z społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.” (Dotyczy hałasu oraz uciążliwych zapachów).

Art. 222 § 2 (Roszczenie negatoryjne): „Przeciwko osobie, która narusza własność w inny sposób niż przez pozbawienie właściciela władztwa nad rzeczą, przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń.”

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama