Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę, 4 października przed godziną 11.00 na DW-812 w miejscowości Wólka Plebańska. Aspirant Michał Słyszko jadąc na szkolenie służbowe, zauważył dwa rozbite samochody- Mitsubishi i Nissana, z którego wydobywał się dym, a wewnątrz znajdowała się zakleszczona kierująca.
Policjant natychmiast zatrzymał się i ruszył z pomocą. Wspólnie z innymi świadkami wybił szybę, siłowo otworzył uszkodzone drzwi oraz wydostał poszkodowaną kobietę z pojazdu. Funkcjonariusz zabezpieczał miejsce zdarzenia i troszczył o osoby w nim uczestniczące do czasu przyjazdu służb. Wspólnie ze świadkami używając gaśnic samochodowych uniemożliwił ewentualny zapłon dymiącego się Nissana. Gdy na miejsce dojechały służby, przekazał im informacje o poszkodowanych i zabezpieczonym miejscu zdarzenia. Kierująca drugim autem opuściła je sama.
Policjant znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie. Udzielając pomocy poszkodowanym wykorzystał doświadczenie i umiejętności zdobyte w służbie. To już kolejny przypadek kiedy zachowanie bialskich mundurowych potwierdza zasadę, że policjantem jest się przez całą dobę.
- Niestety często na naszych drogach można spotkać osoby, które zamiast pomagać poszkodowanym w wypadkach bądź wezwać służby ratunkowe robią zdjęcia bądź nagrywają całe zdarzenie. Pamiętajmy, że w takich sytuacjach minuty czy nawet sekundy mogą zdecydować o czyimś życiu - mówi nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji.

Napisz komentarz
Komentarze