Wczoraj, 26 października pod jeden ze sklepów podjechał Opel. Przechodzień zauważył, że w środku śpi mężczyzna. Podejrzewał, że kierowca Opla jest pod wpływem alkoholu, więc wezwał policjantów. W związku z podejrzeniami wyjął kluczyki ze stacyjki samochodu uniemożliwiając kierującemu ewentualną dalszą jazdę.
Mundurowi, którzy przybyli na miejsce, sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny.
Przeprowadzone badanie potwierdziło przypuszczenia zgłaszającego. Siedzący za kierownicą Opla mężczyzna miał w organizmie niemal 2,5 promila alkoholu. W związku z popełnionym przestępstwem 59-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego został zatrzymany i trafił do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Dodatkowo po sprawdzeniu w policyjnym systemie okazało się również, że kierujący posiada aktualny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - informuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim, komisarz Piotr Mucha.
Po samochód 59-latka rowerem przyjechała jego żona. Kobieta również znajdowała się pod działaniem alkoholu. W jej przypadku urządzenie wskazało niemal 1 promil alkoholu w organizmie. W związku z popełnionym wykroczeniem kobieta została ukarana mandatem w kwocie 2 500 złotych.
Kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu zagrożone jest karą do 5 lat pozbawienia wolności. 59-latek musi się także liczyć ze świadczeniem pieniężnym na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie nie mniejszej niż 10 tysięcy złotych.


Napisz komentarz
Komentarze