Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 17:24
Reklama
Reklama
Reklama
Hakerzy dostali zielone światło. Mogą sprawdzać rządowe serwisy

Państwo zapłaci hakerom. Wystarczy znaleźć jeden błąd

Milion złotych czeka na osoby, które znajdą luki w zabezpieczeniach państwowych serwisów internetowych. Za jedno odkrycie można otrzymać nawet 20 tys. zł.
Państwo zapłaci hakerom. Wystarczy znaleźć jeden błąd
Program jest otwarty na kolejne instytucje publiczne. Jeśli się sprawdzi, lista państwowych i samorządowych serwisów, w których hakerzy będą mogli legalnie szukać błędów, może się wydłużyć

Źródło: ChatGPT

Jeszcze niedawno próba znalezienia słabego punktu w rządowym systemie informatycznym mogła wzbudzić zainteresowanie służb. Teraz państwo samo zaprasza hakerów do sprawdzania zabezpieczeń swoich serwisów. I jest gotowe za to zapłacić. Nawet 20 tys. zł za jedną wykrytą i potwierdzoną lukę. 

Na nagrody przygotowano łącznie milion złotych.

Program Bug Bounty, uruchomiony 3 listopada przez CERT Polska działający w strukturach NASK, ma pomóc w wykrywaniu niebezpiecznych błędów, zanim wykorzystają je cyberprzestępcy.

Hakerzy dostali zielone światło. Mogą sprawdzać rządowe serwisy

Zasada jest prosta. Specjaliści od cyberbezpieczeństwa, nazywani etycznymi hakerami, mogą legalnie testować wybrane państwowe systemy. Jeśli znajdą lukę, zgłaszają ją ekspertom CERT Polska. Ci weryfikują odkrycie i przekazują informacje instytucji odpowiedzialnej za dany serwis.

Na początek udostępniono pięć programów. Obejmują one między innymi rządowy portal GOV.PL, systemy NASK i CERT Polska, komunikator mSzyfr oraz serwisy internetowe gminy Władysławowo.

Nie oznacza to jednak zgody na dowolne włamywanie się do urzędowych systemów. Testować można wyłącznie zasoby wskazane przez organizatorów i tylko zgodnie z regulaminem.

Nawet 20 tys. zł za jedną lukę. Kto może zarobić?

Nagrody zaczynają się od kilkuset złotych, ale za wykrycie szczególnie niebezpiecznej podatności można otrzymać nawet 20 tys. zł. Wysokość wypłaty zależy od tego, jak poważny jest znaleziony błąd.

W programie mogą uczestniczyć osoby, które ukończyły 18 lat, mają numer PESEL, rachunek bankowy w Polsce i płacą tutaj podatki.

W przyszłości organizatorzy zamierzają dopuścić również młodszych pasjonatów informatyki, w wieku 16-17 lat, ale pod warunkiem uzyskania zgody opiekuna prawnego.

Zgłoszenia przyjmowane są przez specjalną platformę hack.cert.pl. Program ma formułę konkursową, dzięki czemu uczestnicy nie muszą samodzielnie rozliczać podatku dochodowego od otrzymanych nagród.

Cyberzagrożeń przybywa w zastraszającym tempie

Powód uruchomienia programu jest poważny. Jak informuje NASK, od stycznia do września 2026 roku na świecie wykryto ponad 105 tys. nowych podatności w systemach informatycznych. Tymczasem w całym 2025 roku było ich blisko 71 tys.

W Polsce liczba podatności obsłużonych przez CERT Polska wzrosła w ciągu trzech lat o ponad 300 proc.

– Nie ma systemów, które są w 100 proc. bezpieczne – przyznał podczas prezentacji programu Radosław Nielek, dyrektor NASK.

Podkreślił, że samo znalezienie słabego punktu nie wystarczy. Równie ważne jest jego szybkie usunięcie. Dlatego do programu zaproszono instytucje przygotowane do sprawnego reagowania na zgłoszenia.

Chodzi o bezpieczeństwo danych milionów Polaków

Stawka jest znacznie większa niż pieniądze wypłacane hakerom. Z państwowych serwisów internetowych korzystają miliony obywateli. Załatwiają sprawy urzędowe, przekazują dokumenty i udostępniają dane osobowe.

Niebezpieczna luka może w określonych przypadkach umożliwić przestępcom dostęp do poufnych informacji, manipulowanie danymi albo zakłócenie działania usług publicznych.

Dlatego państwo chce wykorzystać wiedzę niezależnych specjalistów, zanim zrobią to cyberprzestępcy.

Polska platforma ma jeszcze jedną istotną cechę. Została zbudowana przez CERT Polska i działa na krajowej infrastrukturze. Informacje o wykrytych podatnościach nie trafiają do zewnętrznych firm pośredniczących.

Program jest otwarty na kolejne instytucje publiczne. Jeśli się sprawdzi, lista państwowych i samorządowych serwisów, w których hakerzy będą mogli legalnie szukać błędów, może się wydłużyć.

Czytaj też:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Kawiarnia pod Aniołem
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama