Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 6 listopada 2026 15:48
Reklama
Reklama
Reklama
Niedobór wagonów kolejowych

Bilet jest, ale nie ma gdzie usiąść. W pociągach brakuje miejsc

PKP Intercity brakuje 300 wagonów. Rząd przyznaje, że nie wszyscy podróżni mają gdzie usiąść. Na zmianę tego stanu rzeczy musimy jednak poczekać do 2030 roku.
Bilet jest, ale nie ma gdzie usiąść. W pociągach brakuje miejsc
Niedobór odpowiada niemal 18 proc. obecnego zasobu wagonów. Malepszak przyznał również, że przy takiej liczbie pojazdów nie da się zapewnić miejsc siedzących wszystkim podróżnym

Źródło: ChatGPT

Bilet kupiony, walizka spakowana, podróż zaplanowana. Na dworcu okazuje się jednak, że pociąg jest tak zatłoczony, że znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem. 

W rezultacie zamiast wygodnej podróży pozostaje stanie na korytarzu, czasem przez kilka godzin. Tak wygląda rzeczywistość części pasażerów PKP Intercity. I nic nie wskazuje na to, żeby ten problem szybko zniknął. Dlaczego?

Brakuje 300 wagonów. Wiceminister przyznaje, że sytuacja jest trudna

Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak przyznał w rozmowie z RMF24, że PKP Intercity dysponuje obecnie około 1700 wagonami wykorzystywanymi do przewozu pasażerów. Tymczasem potrzeby są znacznie większe.

– Brakuje nam około 300 wagonów – doprecyzował wiceminister.

Oznacza to, że niedobór odpowiada niemal 18 proc. obecnego zasobu wagonów. Malepszak przyznał również, że przy takiej liczbie pojazdów nie da się zapewnić miejsc siedzących wszystkim podróżnym.

Problem staje się szczególnie dotkliwy w weekendy, święta i podczas długich weekendów, kiedy tysiące Polaków ruszają w podróż. Wystarczy większe zainteresowanie konkretnym połączeniem, żeby wagony zapełniły się do ostatniego miejsca.

Wagony za miliardy złotych. Na dostawy trzeba jednak poczekać

PKP Intercity zamówiło już 300 nowych wagonów w poznańskiej fabryce H. Cegielski. Wartość kontraktu wynosi około 4,2 mld zł. Problem w tym, że pasażerowie nie zobaczą wszystkich nowych pojazdów na torach jeszcze przez kilka lat.

Pierwotnie pierwsze wagony miały trafić do przewoźnika latem 2026 roku. Harmonogram został jednak przesunięty.

Zgodnie z aktualnymi planami do czerwca 2027 roku producent ma dostarczyć pierwszych 70 wagonów. Do czerwca 2028 roku łączna liczba dostarczonych pojazdów ma wzrosnąć do 131. Całe zamówienie powinno zostać zrealizowane dopiero w 2030 roku.

Oznacza to, że choć kontrakt podpisano ponad dwa lata temu, na pełne efekty inwestycji trzeba będzie czekać jeszcze niemal cztery lata. Co więcej, część nowych wagonów może zastąpić starszy tabor, więc nie musi to oznaczać zwiększenia floty dokładnie o 300 pojazdów.

PKP Intercity próbuje ratować sytuację także zakupami używanych wagonów z Niemiec. Przewoźnik kupił już 50 takich pojazdów i jest zainteresowany kolejnymi 96.

Pasażerów przybywa

Problem z brakiem wagonów staje się coraz poważniejszy, bo Polacy coraz chętniej podróżują koleją.

W 2025 roku PKP Intercity przewiozło około 89,2 mln pasażerów. Tylko w pierwszym półroczu 2026 roku z usług przewoźnika skorzystało 44,7 mln osób, o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Plan na cały 2026 rok zakłada obsłużenie około 96 mln podróżnych.

Jednocześnie spółka przygotowuje się do uruchomienia większej liczby połączeń. Od 13 grudnia, wraz z wejściem w życie nowego rozkładu jazdy, liczba codziennych pociągów ma wzrosnąć z około 530 do 600.

To dobra wiadomość dla pasażerów, ale rodzi pytanie: skąd wziąć dodatkowe wagony, skoro już dziś jest ich za mało?

Nie każdy bilet uprawnia też do podróży bez zagwarantowanego miejsca siedzącego. W pociągach objętych obowiązkową rezerwacją zasady sprzedaży są bardziej restrykcyjne. Dlatego przed podróżą warto sprawdzić, czy bilet obejmuje konkretne miejsce i czy danym połączeniem można podróżować bez rezerwacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Po co o tym ogłaszacie? Kto normalny bierze udział w banderowskiej potupajce? Data dodania komentarza: 6.11.2026, 00:48 Źródło komentarza: Tradycyjna Małanka w Grabanowie Autor komentarza: Skie...wysyn Treść komentarza: Chcesz powiedzieć, że poprzedni Zarząd Podlasia to byli ,,Pisowcy,, ? A nie ,,Tuskoludki,, ? Data dodania komentarza: 5.11.2026, 22:05 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Oscar Wilde Treść komentarza: Dlaczego jest tak żle ? Zawodnicy to mizeria , brak talentu poza trzema może czterema zawodnikami. Trenera mamy w Podlasiu naprawdę super na miarę II ligi . Zawodnicy poniżej przeciętnej . Ale wierzymy w Pana Panie trenerze !!!! Może coś się uda jeszcze wyciagnąć z tak słabego składu . Data dodania komentarza: 5.11.2026, 20:48 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: kibol nieobiektywny Treść komentarza: Efekt Renkowskiego był taki, że drużyna ze składem i potencjałem na pierwszą trójkę zajęła 7 miejsce w sezonie 24/25 (do którego końca Renkowski zresztą nie dotrwał po serii słabych wyników). Skład w poprzednim sezonie był lepszy o tyle, że mieliśmy napastnika, a nie jednego parodystę, a obecna sytuacja w tabeli to wynik upolitycznienia klubu i obsadzenia go kolesiami prezydenta. Data dodania komentarza: 5.11.2026, 16:42 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: podróżny Treść komentarza: Liczba pasażerów rośnie w tempie, jakiego polski rynek nie widział od dekad a Ci robią pomnik upadłego kolejarza Data dodania komentarza: 5.11.2026, 10:09 Źródło komentarza: Małaszewicze Duże. Rzeźba klęczącego kolejarza gotowa!
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama