Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 30 maja 2026 03:57
Reklama
Reklama

Gmina Kąkolewnica: Kucharka ma wrócić na stanowisko

Dyrektor nie miał podstaw do zwolnienia pracownika w trybie dyscyplinarnym. Orzekł sąd w sprawie, która w sądzie pracy założyła Zespołowi Oświatowemu w Brzozowicy Dużej kucharka zwolniona na początku roku szkolnego. Pracownica ma wrócić do pracy, a pracodawca zapłacić jej zaległe pobory za trzy miesiące.
Gmina Kąkolewnica: Kucharka ma wrócić na stanowisko

To finał sprawy, która chyba najjaskrawiej pokazuje, jaki bałagan miał miejsce w ZO w trakcie ostatnich wakacji, gdy były wójt Zbigniew Ładny miesiąc po miesiącu powoływał pełniących obowiązki dyrektora, bo gmina nie zdążyła w odpowiednim czasie przeprowadzić konkursu na to stanowisko. Wówczas wójt zarządzeniem przedłużył dotychczas pełniącemu obowiązki dyrektora (przez 10 ostatnich miesięcy), Adamowi Juchnikowskiemu czas prowadzenia placówki jeszcze na miesiąc. Wówczas nadzór prawny wojewody musiał się nad sprawą pochylić po raz pierwszy. Zarządzenie zostało unieważnione.

W czasie wakacji pracownicy byli na urlopach w lipcu i na początku sierpnia. Z urlopu korzystała również kucharka. Z tym że w lipcu opiekując się chorą matką, otrzymała na nią zwolnienie lekarskie. Gdy sytuacja ze stanem zdrowia matki powtórzyła się w sierpniu, kobieta powinna była właśnie wracać do pracy. – Byłam przekonana, że zwolnienie, które wzięłam w lipcu przerywa urlop i że w związku z tym, mogę go przedłużyć w sierpniu, gdy do pracy miałam wrócić – zeznawała przed sądem pracy.

Jak twierdzi, jej siostra, będąca w szkole sekretarką, miała w dniu powrotu kucharki do pracy, poinformować o sytuacji pełniącą wówczas obowiązki dyrektora Edytę Daniluk i uzyskać od niej zgodę na przedłużenie urlopu od 20 do 24 sierpnia. Podczas przesłuchań fakt poinformowania dyrektorki o absencji kucharki potwierdziły trzy pracownice, które przy tej rozmowie były. Stwierdziły, że ówczesna p.o. dyrektora została poinformowana przez siostrę kucharki o tym, że ta chciałaby przedłużyć urlop ze względu na chorą matkę. Z ich zeznań wynika, że nie zareagowała negatywnie. Edyta Daniluk, choć konfrontowana z każdym ze świadków rzekomej rozmowy, przed sądem twierdziła, że takiej rozmowy nie pamięta.

Cały artykuł przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 4

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zakrzes Treść komentarza: Dachował dlatego , że jechał za szybko czy za wolno ? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 16:40 Źródło komentarza: [AKTUALIZACJA] Wypadek na DK2 w Styrzyńcu. Droga zablokowana Autor komentarza: Głosuję na Konfederację Treść komentarza: Oby jak najwięcej firm transportowych w Polsce otwierali Białorusini i Rosjanie . Polscy wyzyskiwacze , pracodawcy , przedsiębiorcy będą mniej zarabiać i będą mieć konkurencję . Data dodania komentarza: 29.05.2026, 15:03 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: grazka Treść komentarza: polska to kraj do lewizny dla bialorusow ukraincow jak pieniadze trafiaja na zakup miszkan po picset milion zlotych na zakup aut ciezarowych przez wolke kosowska nikt tego nie widzi Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:47 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: janina Treść komentarza: wegiel rosyjski aniby kazachstan w woroncu spolka warszawa kas tego nie wie Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:42 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób Autor komentarza: janek Treść komentarza: pod samym terminalem w koroszczynie lewizna kwitnie nikt celnicy tego nie widza co sie dzieje w adamp.....ama..... Data dodania komentarza: 29.05.2026, 13:40 Źródło komentarza: Sankcje omijali dzięki celniczce? Śledczy zatrzymali sześć osób
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama