Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 06:58
Reklama
Reklama
Reklama

Gmina Ulan-Majorat: Mały Piotruś – wielki wojownik

Piotruś Lipiński jest już po drugiej operacji serca. Zabieg udało się przeprowadzić dzięki wielkiej hojności ludzi dobrej woli, którzy nie przeszli obojętnie nad jego losem i apelem jego rodziców o wsparcie. Teraz mały gladiator może walczyć nie tylko o zdrowie, ale o nadrobienie czasu w rozwoju. Czas zacząć rehabilitację i – dosłownie, stanąć na nogi.
Gmina Ulan-Majorat: Mały Piotruś – wielki wojownik

Piotruś ma już przeszło 9 miesięcy. Niewiele z tego czasu spędził w domu. Zaraz po urodzeniu przeszedł pierwszą operację serca. O tym, że serce Piotrusia jest chore, rodzice wiedzieli zanim się urodził. Diagnoza była jednoznaczna - niedorozwój lewej części serca, zarośnięcie zastawki aortalnej, skrajna hipoplazja zastawki mitralnej i lewej komory serca. Krótko mówiąc, jedna z najcięższych wad serca u dzieci.

Pierwszą operację chłopczyk przeszedł w czwartej dobie życia. Później pojawiły się inne powikłania, z którymi malec mierzył się nie opuszczając szpitali. – Wyszliśmy ze szpitala w listopadzie. To było niesamowite szczęście, mieć go w domu – wspominał Leszek Lipiński, tato Piotrka. – Niestety nie trwało to długo, bo w grudniu, tuż przed świętami okazało się, że Piotruś ma rotawirusa. I tak znów wróciliśmy do szpitala.

Tym razem pobyt w szpitalu był dla rodziców szczególnie stresujący, bo oto wyznaczono Piotrusiowi termin drugiej operacji serca, na którą został zakwalifikowany w Munster, gdzie małe serduszka operuje z powodzeniem profesor Edward Malec. – Byliśmy zaskoczeni, że to tak szybko. Tym bardziej, że w szpitalu, w którym Piotrek właśnie przebywał zaplanowano cewnikowanie serca. Baliśmy się, że po tym zabiegu wyjazd może nie być możliwy – przyznał pan Leszek.

Rodzice mają nadzieję, że teraz, gdy mały odzyska siły, skończą się problemy z ciągłymi infekcjami i będzie można wykonać wszystkie potrzebne szczepienia. – Do tej pory oprócz dwóch szczepień przeciw żółtaczce, nie miał innych. Oczywiście z powodu ciągłych infekcji. W najbliższym czasie będziemy konsultować się z lekarzami, by ttą profilaktykę nadgonić – zapowiada Leszek Lipiński.

Cały artykuł przeczytacie w najnowszym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 14

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie” Autor komentarza: Gilbert 14 Treść komentarza: Wszyscy piszą o wślizgu zawodnika Unii, a o równie niebezpiecznym wejściu Klębowskiego w nastolatka ciężko coś napisać Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:16 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: GILBERT 14 Treść komentarza: Szustek Szustkiem, a o równie nieostrożnym ataku zawodnika gości na 15 letniego Kacpra nic nie można wspomnieć Data dodania komentarza: 31.08.2026, 21:11 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Zgryzek Treść komentarza: A wybetonujcie to sobie, Rowy Polskie przez nieuwagę nazwane "Wodami Polskimi" są w tym doskonałe. Taki rowek na miarę ich możliwości będzie świetnym uzupełnieniem krajobrazu. Do tego asfaltowa lub brukowa dróżka i betonowe ławeczki. No i obowiązkowo malowane na biało-czerwono barierki, żeby żaden cyklista przez przypadek nie wpadł do tego rowu. Data dodania komentarza: 31.08.2026, 20:14 Źródło komentarza: Rzeka Krzna zarośnięta chwastami. Społecznik interweniuje Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Mam prawo jazdy kategorii A. Mogę jechać każdym motocyklem, w tym "ścigaczem". Dlaczego platfusy chcą mi włączać ograniczenie prędkości w rowerze elektrycznym? Czy im nienawiść do normalności mózg skorodowała? Data dodania komentarza: 31.08.2026, 19:40 Źródło komentarza: Jeździ jak motocykl, wygląda jak rower. Rząd chce to ukrócić
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama