Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 21 marca 2026 02:42
Reklama
Reklama

Wraz z żoną moja miłość przeniosła się do Międzyrzeca

Ryszard Kornacki to postać od kilkudziesięciu lat związana z Międzyrzecem Podlaskim. Dużą część swojego życia poświęcił na poznawanie i dokumentowanie historii miasta. Jest założycielem i wieloletnim prezesem Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Na południowe Podlasie trafił za sprawą swojej żony Krystyny, choć jak mówi jego rodzinny Lublin wciąż ma miejsce w jego sercu. To tam rozpoczął swoją literacką przygodę, debiutując w 1959 roku na łamach "Kultury i życia" wierszem "Moment". Od tego momentu wydał 19 tomów poezji, publikował na łamach czasopism, także "Słowa Podlasia", jest również autorem kilku książek. Z okazji 60-lecia pracy literackiej z Ryszardem Kornackim rozmawia Paulina Chodyka.
Wraz z żoną moja miłość przeniosła się do Międzyrzeca

Jak wyglądał Pana literacki debiut?

Debiutowałem w 1959 roku publikując wiersz pt. "Moment" w konkursie organizowanym przez Związek Studentów Polskich w Lublinie, który ukazał się na łamach dodatku "Kultura i Życie" do czasopisma "Sztandar Ludu". Jedną z osób, która brała udział w tamtym konkursie był również Edward Stachura. Do tej pory mam w domu pieniądze, które otrzymałem w nagrodę za tę publikację. Jako młodzi twórcy w tamtych latach mieliśmy szansę w taki sposób podzielić się z szerszą publicznością swoją twórczością. Później publikowałem na łamach "Kameny", której redaktorem naczelnym i twórcą był wspaniały człowiek, Kazimierz Andrzej Jaworski. W 1977 roku zostałem członkiem Związku Literatów Polskich. Poezja zaczęła się w moim rodzinnym Lublinie.

Proszę opowiedzieć, co najbardziej inspirowało pana w Lublinie?

Mieszkałem przy ulicy Królewskiej 11, w samym sercu miasta. Jako licealiści wraz z Ryśkiem Chojeckim, wędrowaliśmy po uliczkach Lublina, najczęściej ulicą Grodzką do bramy Grodzkiej, a klimat Starego Miasta bardzo mi odpowiadał. Zaglądaliśmy do starych kamieniczek pełnych historii i tajemnic, wchodziliśmy na podwórka, zaglądaliśmy do piwniczek, wędrowaliśmy przez Stare Miasto, poszukując śladów dawnej historii i ducha minionych epok. Ważne było też miejsce, gdzie zmarł Jan Kochanowski. Żyliśmy tym krajobrazem i nastrojem z niekłamanym zachwytem. Cała ta aura była niesamowita i już na zawsze we mnie pozostanie. Choć odwiedzam Lublin coraz rzadziej, w tym klimacie byłem wychowany i miasto jest cały czas w moim sercu. Napisałem tomik poświęcony właśnie jemu pt. "Lublin z pamięci i snu", ilustrowany zdjęciami wspaniałego lubelskiego fotografa Krzysztofa Kuzki. Opisałem tam miejsca, gdzie bywałem, gdzie się wychowałem. Jednak, gdy poznałem moją żonę, razem z nią moja miłość przeniosła się na Podlasie. Było to w 1962 roku.

Czy od dziecka wiązał Pan swoją przyszłość z pracą literacką?

Postanowiłem najpierw zostać nauczycielem, ukończyłem studium nauczycielskie, później w 1977 ukończyłem filologię polską na UMCS, ponieważ pochodzę z rodziny o tradycjach nauczycielskich i artystycznych. Tata był nauczycielem, do końca swojego życia pracował w kuratorium oświaty,  mama uczyła w przedszkolu, oboje grali na instrumentach. W domu więc nigdy nie brakowało książek. Stanowiły one bardzo ważny element codziennego życia mojego i rodzeństwa, a pierwsze inspiracje poetyckie czerpałem właśnie z lektury literatury dziecięcej i młodzieżowej.

Cały wywiad przeczytacie w aktualnym numerze i e-wydaniu Słowa Podlasia, nr 21

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ylhan AbhardżawedaTreść komentarza: To zależy ile ma lat ? W niektórych krajach świata już tak się nie pomaga w chorobie ludziom , którzy ukończyła 60 rok życia . Pieniądze idą na leczenie młodych.Data dodania komentarza: 20.03.2026, 11:17Źródło komentarza: Wesprzyjmy lekarza Macieja Kisiela! Znany urolog walczy z ciężką chorobąAutor komentarza: StefanTreść komentarza: Czy ktoś przemyślał sprawę obwodnicy ? Sama nazwa już mówi, że to droga poza miastem ! Jak można włączać ulicę, gdzie jest teren zamieszkały, chodzi o Sielczyk ?!?!? Nawet przedłużenie wychodzi bezpośrednio na pasy startowe lotniska ?!? To jest pomysł poroniony !!!Data dodania komentarza: 20.03.2026, 08:36Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Ruch wokół obwodnicyAutor komentarza: RollsTreść komentarza: Super pomysł na park handlowy w tym miejscu. Trzymam kciukiData dodania komentarza: 19.03.2026, 18:42Źródło komentarza: W Białej Podlaskiej będzie KFC. Przy ul. Armii Krajowej powstanie park handlowyAutor komentarza: JaTreść komentarza: Miejskie ambicje czy pazerność obecnego wójta? Mało że zarabia aktualnie niewiele mniej od prezydenta kraju? Ale jak się stworzyło swój folwark gdzie on podniesie zarobki radnym to i radni chętnie mu podnoszą... Za publiczne pieniądze można się bawić, nie?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Sarnaki pozostaną wsią. Obawy o portfel wygrały z miejskimi ambicjamiAutor komentarza: To nie komuna ....Treść komentarza: Nikt nie obraża niczyich uczuć religijnych , nie ma nienawiści na tle rasowym , seksistowskim , nie ma wulgaryzmów we wpisach . Więc o czym Ty tu wypisujesz ? To nie komuna i cenzura .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 13:21Źródło komentarza: Zderzenie osobówki z motocyklem. Nie żyje motocyklista
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama