Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 11 października 2026 02:12
Reklama
Reklama

Szokująca decyzja komisji PZPN w sprawie Podlasia

Trudno w to uwierzyć, ale Najwyższa Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej oddaliła odwołanie MKS Podlasie Biała Podlaska od decyzji Wydziału Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, co oznacza, że nie będzie walkowera dla bialskiej drużyny piłkarzy za mecz w minionym sezonie z Sołą Oświęcim w Piszczacu (2:3). A to ostatecznie oznacza, że bialczanie, którzy oficjalnie spadli z trzeciej ligi w ostatnim sezonie, mają grać teraz w czwartej lidze.
Szokująca decyzja komisji PZPN w sprawie Podlasia

Autor: Arkadiusz Kielar

Sprawa ciągnęła się od wielu miesięcy. Bialczanie interweniowali w Małopolskim ZPN, który nie uznał jednak ich racji, a także rzecznika ochrony prawa związkowego PZPN. Zgodnie z przepisami PZPN przedstawiciele Podlasia słusznie oczekiwali walkowera za mecz z Sołą, bo odpowiedniej licencji nie miał wówczas szkoleniowiec rywali Łukasz Surma. Walkower oznaczałby utrzymanie Podlasia w trzeciej lidze kosztem drużyny z Oświęcimia. - Jestem dobrej myśli, nie wyobrażam sobie, żeby w PZPN nie postąpiono zgodnie z własnymi przepisami - mówił przed posiedzeniem NKO Przemysław Sałański. Okazało się jednak inaczej… Wygląda na to, że w PZPN stworzono kompletnie niezrozumiały precedens, który może mieć swoje poważne konsekwencje na przyszłość.

W Warszawie w siedzibie PZPN trener Sałański zjawił się w środę 24 lipca wraz kierownikiem Podlasia Sławomirem Wołczykiem (obaj na zdjęciu w siedzibie PZPN). Zostali wezwani na godzinę 11.30, ale jeszcze dobre 45 minut musieli spędzić przed drzwiami, zanim poproszono ich na komisję. Gdy wyszli, ponownie musieli długo czekać na ostateczną decyzję NKO. W stolicy pojawił się również Bartosz Ryt, przewodniczący Wydziału Dyscypliny Małopolskiego ZPN, z którym trener Sałański przed wejściem na obrady stoczył słowny pojedynek na argumenty. Nie było natomiast w ogóle przedstawicieli Soły. Na posiedzenie komisji nie został niestety wpuszczony dziennikarz „Słowa Podlasia”, przewodniczący przyznał, że sprawą interesuje się wiele osób i media o niej informują, ale jednak posiedzenia komisji są niejawne.

Przemysław Sałański przed ogłoszeniem decyzji NKO przyznał, że niekorzystne rozstrzygnięcie dla Podlasia odebrałoby mu wszelką chęć do pracy. Cóż, stało się jednak to, co wydawało się niemożliwe. Oto komunikat Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN: „Najwyższa Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej po rozpoznaniu w dniu 24 lipca 2019 roku oddaliła odwołanie klubu MKS Podlasie Biała Podlaska od decyzji Wydziału Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej dotyczącego trenera występującego bez posiadanej licencji  w meczu w dniu 27 października 2018 roku pomiędzy drużynami MKS Podlasie - KS Soła Oświęcim oddaliła odwołanie w całości jako bezzasadne. WD Małopolskiego ZPN odmówił wszczęcia postępowania dyscyplinarnego uznając, że posiadanie przez trenera czasowej zgody na prowadzenie zespołu wyłącza odpowiedzialność dyscyplinarną klubu z tytułu powierzenia prowadzenia tej drużyny trenerowi bez uprawnień. Najwyższa Komisja Odwoławcza uznała, co do zasady stanowisko WD za trafne, przyjmując za niepodważalny fakt, że Komisja Licencji Trenerskich Małopolskiego ZPN wyraziła zgodę na czasowe prowadzenie zespołu przez trenera Soły Oświęcim w rozgrywkach III ligi, gr. IV do dnia 31 grudnia 2018 roku i w związku z tym trener ten prowadził klub w tych rozgrywkach. Poza przedmiotem postępowania Najwyższej Komisji Odwoławczej była ocena kwestii prawidłowości wyrażenia czasowej zgody trenerowi na prowadzenie zespołu Soła Oświęcim. Jednocześnie, Komisja wskazuje, że nie można na klub sportowy przenosić odpowiedzialności za to, że działał w zaufaniu do organów związkowych”.

Decyzja NKO jest nieodwołalna. Nie wiadomo jednak, czy Soła nie będzie musiała wycofać się jednak z udziału w trzecioligowych rozgrywkach, bo ma wielkie kłopoty finansowe i nie posiada właściwie obecnie zespołu. Wtedy jej miejsce zajęłoby Podlasie. Tyle, że czasu do rozpoczęcia nowego sezonu (10 sierpnia) jest coraz mniej...   

Więcej w najbliższym, papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa Podlasia". 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama DrGerard
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: To jest pomysł genialny, na miarę pokojowej nagrody Alfreda Nobla. Po wejściu w życie tej wiekopomnej ustawy osoby dotknięte chorobą alkoholową zrobią zapasy przed godz. 22. A wiadomo, że zapas trzeba spożyć nim zwietrzeje... Kim Dzong Un zaraz przyjedzie do polskiej republiki pobrać nauki jak wy... kiwać swój plankton. Data dodania komentarza: 10.10.2026, 21:14 Źródło komentarza: Po 22 nie kupisz alkoholu nawet na stacji Autor komentarza: Mario 37 Treść komentarza: Podlasie ma bardzo dobrego trenera ale skład niestety na Ligę okręgową a co niektórzy piłkarze na A klasę . Niestety treningami nie nadrobisz talentu . Przemeblować totalnie skład , bo tym składem to raczej spadek się szykuje . Trzeba pozyskać piłkarzy z talentem . Data dodania komentarza: 10.10.2026, 19:17 Źródło komentarza: Rezerwy Korony rozbiły Podlasie Autor komentarza: Rafuś Bezpłodny Myśliwy Treść komentarza: Odp..... się od myśliwych !!! Zazdrościcie , że my myśliwi mamy pełne zamrażarki mięsa z dziczyzny a wy musicie jeść naszprycowane mięso z Biedronki . Data dodania komentarza: 10.10.2026, 16:40 Źródło komentarza: Były policjant z prokuratorskimi zarzutami za uśmiercenie sarny Autor komentarza: Wujek Dariusz Treść komentarza: Jak to mówił Krzysztof Kononowicz: "zlikwidować wszystko". I kontrola. Kontrola musi być. Czy w wszechobecnych kontrolach Rzeczpospolita Polska przegoniła już Koreę Północną czy jeszcze się z nią ściga? Data dodania komentarza: 10.10.2026, 16:31 Źródło komentarza: Ruszyły kontrole pieców Autor komentarza: Franio - Kordelas myśliwski Treść komentarza: To że myśliwy nie trafił dobrze w zwierza to pół biedy a ile było przypadków , że mysliwy pomylił psa z dzikiem lub dzika z innym myśliwym i rozłupał łepetynę drugiemu myśliwemu . Ale ważne , że zamrażarki pełne mięsa z dziczyzny . Data dodania komentarza: 10.10.2026, 12:20 Źródło komentarza: Były policjant z prokuratorskimi zarzutami za uśmiercenie sarny
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama