Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 lipca 2026 16:23
Reklama
Reklama

Szokująca decyzja komisji PZPN w sprawie Podlasia

Trudno w to uwierzyć, ale Najwyższa Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej oddaliła odwołanie MKS Podlasie Biała Podlaska od decyzji Wydziału Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej, co oznacza, że nie będzie walkowera dla bialskiej drużyny piłkarzy za mecz w minionym sezonie z Sołą Oświęcim w Piszczacu (2:3). A to ostatecznie oznacza, że bialczanie, którzy oficjalnie spadli z trzeciej ligi w ostatnim sezonie, mają grać teraz w czwartej lidze.
Szokująca decyzja komisji PZPN w sprawie Podlasia

Autor: Arkadiusz Kielar

Sprawa ciągnęła się od wielu miesięcy. Bialczanie interweniowali w Małopolskim ZPN, który nie uznał jednak ich racji, a także rzecznika ochrony prawa związkowego PZPN. Zgodnie z przepisami PZPN przedstawiciele Podlasia słusznie oczekiwali walkowera za mecz z Sołą, bo odpowiedniej licencji nie miał wówczas szkoleniowiec rywali Łukasz Surma. Walkower oznaczałby utrzymanie Podlasia w trzeciej lidze kosztem drużyny z Oświęcimia. - Jestem dobrej myśli, nie wyobrażam sobie, żeby w PZPN nie postąpiono zgodnie z własnymi przepisami - mówił przed posiedzeniem NKO Przemysław Sałański. Okazało się jednak inaczej… Wygląda na to, że w PZPN stworzono kompletnie niezrozumiały precedens, który może mieć swoje poważne konsekwencje na przyszłość.

W Warszawie w siedzibie PZPN trener Sałański zjawił się w środę 24 lipca wraz kierownikiem Podlasia Sławomirem Wołczykiem (obaj na zdjęciu w siedzibie PZPN). Zostali wezwani na godzinę 11.30, ale jeszcze dobre 45 minut musieli spędzić przed drzwiami, zanim poproszono ich na komisję. Gdy wyszli, ponownie musieli długo czekać na ostateczną decyzję NKO. W stolicy pojawił się również Bartosz Ryt, przewodniczący Wydziału Dyscypliny Małopolskiego ZPN, z którym trener Sałański przed wejściem na obrady stoczył słowny pojedynek na argumenty. Nie było natomiast w ogóle przedstawicieli Soły. Na posiedzenie komisji nie został niestety wpuszczony dziennikarz „Słowa Podlasia”, przewodniczący przyznał, że sprawą interesuje się wiele osób i media o niej informują, ale jednak posiedzenia komisji są niejawne.

Przemysław Sałański przed ogłoszeniem decyzji NKO przyznał, że niekorzystne rozstrzygnięcie dla Podlasia odebrałoby mu wszelką chęć do pracy. Cóż, stało się jednak to, co wydawało się niemożliwe. Oto komunikat Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN: „Najwyższa Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej po rozpoznaniu w dniu 24 lipca 2019 roku oddaliła odwołanie klubu MKS Podlasie Biała Podlaska od decyzji Wydziału Dyscypliny Małopolskiego Związku Piłki Nożnej dotyczącego trenera występującego bez posiadanej licencji  w meczu w dniu 27 października 2018 roku pomiędzy drużynami MKS Podlasie - KS Soła Oświęcim oddaliła odwołanie w całości jako bezzasadne. WD Małopolskiego ZPN odmówił wszczęcia postępowania dyscyplinarnego uznając, że posiadanie przez trenera czasowej zgody na prowadzenie zespołu wyłącza odpowiedzialność dyscyplinarną klubu z tytułu powierzenia prowadzenia tej drużyny trenerowi bez uprawnień. Najwyższa Komisja Odwoławcza uznała, co do zasady stanowisko WD za trafne, przyjmując za niepodważalny fakt, że Komisja Licencji Trenerskich Małopolskiego ZPN wyraziła zgodę na czasowe prowadzenie zespołu przez trenera Soły Oświęcim w rozgrywkach III ligi, gr. IV do dnia 31 grudnia 2018 roku i w związku z tym trener ten prowadził klub w tych rozgrywkach. Poza przedmiotem postępowania Najwyższej Komisji Odwoławczej była ocena kwestii prawidłowości wyrażenia czasowej zgody trenerowi na prowadzenie zespołu Soła Oświęcim. Jednocześnie, Komisja wskazuje, że nie można na klub sportowy przenosić odpowiedzialności za to, że działał w zaufaniu do organów związkowych”.

Decyzja NKO jest nieodwołalna. Nie wiadomo jednak, czy Soła nie będzie musiała wycofać się jednak z udziału w trzecioligowych rozgrywkach, bo ma wielkie kłopoty finansowe i nie posiada właściwie obecnie zespołu. Wtedy jej miejsce zajęłoby Podlasie. Tyle, że czasu do rozpoczęcia nowego sezonu (10 sierpnia) jest coraz mniej...   

Więcej w najbliższym, papierowym i elektronicznym wydaniu "Słowa Podlasia". 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Aaa - maniaku, Treść komentarza: "Wyszły z wody w innym miejscu bez poinformowania znajomych" - gdzie tu jest napisane, że to żart? Data dodania komentarza: 1.07.2026, 08:51 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Chudy Treść komentarza: Tylko oficialne pomiary się liczą . Co tam ktoś u siebie w Białej na posesji zobaczył na termometrze to jest warte funta kłaków . Ale fakt rekord padł jak podaje IMGW 40,5 . Poprzedni rekord wynosił 40,2 i padł 29 lipca 1921 r. Data dodania komentarza: 30.06.2026, 19:58 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Surowo karać za takie żarty Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:59 Źródło komentarza: Łańcuch życia i nurkowie w akcji. 20-latki wywołały alarm nad Jeziorem Białym Autor komentarza: Aaa Treść komentarza: Łapać karać i licencję zabierać włącznie gdzie miał być towar dostarczony Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:55 Źródło komentarza: Małaszewicze. Kontenery z kontrabandą za ponad 25 mln zł [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Ha ha ha ha ha Treść komentarza: Ten w Białej to nie był żaden oficialny pomiar . To prywatnie ktoś zmierzył . Tak to każdy może sobie mierzyć ... " Czesiek w stodole na klepisu " , " Mietek w drewutni " Przecież jak wół napisane , że prywatny pomiar i jakaś tam prywatna stacja pomiarowa a czy ona jest w stodole czy w drewutni to juz nie ma znaczenia . Prywatne pomiary nie są żadnym rekordem . Ha ha ha ha Data dodania komentarza: 30.06.2026, 16:36 Źródło komentarza: Biała Podlaska jeszcze nigdy nie była tak gorąca! Miniony poniedziałek przechodzi do historii
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama