Ciężarówka z tygrysami wyjechała 22 października spod Rzymu. Miała dojechać do Dagestanu, ale utknęła na przejściu granicznym. Białorusini odmówili Włochom wjazdu z powodu braku wiz kierowców i oryginalnej dokumentacji zwierząt.
- Opiekun tygrysów dokarmia je kurczakami i indykami, które przywozi z marketu w Terespolu. Zwierzęta są jednak wciąż zamknięte w klatkach. W transporcie uczestniczyło dwie samice i osiem samców. Jedno ze zwierząt już padło. Jak twierdzą służby weterynaryjne, które pracują na granicy, to najprawdopodobniej wynik stresu i przemęczenia. Drapieżniki miały przebyć 5000 kilometrów, co według weterynarza nigdy nie powinno mieć miejsca. - informuje z miejsca zdarzenia Joanna Danielewicz, sekretarz redakcji Słowa Podlasia.
Służby weterynaryjne szukają dla zwierząt miejsc w ogrodach zoologicznych w Polsce. Dwa drapieżniki zgodziło się przyjąć zoo w Poznaniu. Włoscy kierowcy starają się o wizy i czekają na oryginalną dokumentację zwierząt, która ma nadejść z ich kraju.








![Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [10-05-2026] Biała Podlaska. Odeszli do wieczności [10-05-2026]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-biala-podlaska-odeszli-do-wiecznosci-12-04-2026-1778394029.jpg)








Napisz komentarz
Komentarze