Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 05:46
Reklama
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Radzyń Podlaski: Na ścianach pisali tylko więźniowie komunistycznego reżimu

W pomieszczeniach, które stanowiły cele aresztowane w budynku przy ul. Warszawskiej 5A, gdy była tam katownia gestapo a później UB, nie ma napisów pochodzących sprzed września 1944 roku. Badaczom udało się jednak przypisać około 20 napisów na ścianach cel, konkretnym żołnierzom podziemia, w tym Aleksandrowi Wereszce (ps. Roch), m.in. komendantowi szkoły podoficerskiej 34 pułku piechoty.
Radzyń Podlaski: Na ścianach pisali tylko więźniowie komunistycznego reżimu

Badania inskrypcji w byłych celach aresztowych zaczęły się kilka lat temu. W 2014 roku zaprezentowana została diaporama złożona ze zdjęć części wyrytych na ścianach cel inskrypcji więźniów. Jej współtwórcami byli obecny dyrektor ROK Robert Mazurek i dr Dariusz Magier, historyk, który do dziś dokumentuje historię pomieszczeń w budynku przy Warszawskiej 5A.

Już w 2014 roku dr Magier miał podejrzenia, że na ścianach cel, które jak wiadomo służyły najpierw gestapo, a później władzy komunistycznej, nie uda się znaleźć zapisków wiezionych przez gestapo. W pracy wydanej w 2014 roku Dariusz Magier wskazywał, że na ścianach udostępnionych cel, nie znaleziono inskrypcji sprzed 1944 roku. Zastanawiał się jednocześnie, czy w ogóle pozostał tam jakiś pisany znak po więźniach gestapo. Dziś wiedza na ten temat się pogłębiła. W ubiegłym roku miasto rozpoczęło remont budynku, który ma zostać w całości przeznaczony pod Muzeum Żołnierzy Wyklętych - Miejsce Pamięci Ofiar Gestapo i Urzędu Bezpieczeństwa. Z budynku wyprowadzili się lokatorzy, którzy do niedawna tam mieszkali. - Ponieważ uprzątnięto wszystkie pomieszczenia piwniczne, które były celami aresztu, mogliśmy tam jeszcze raz wejść i dokładnie zbadać wnętrza – mówi Dariusz Magier, który tym razem pracował nad inskrypcjami z Pawłem Żochowskim. Obaj działają w Instytucie Bronisława Szlubowskiego, będącym radzyńskim oddziałem Towarzystwa Kultury i Nauki Libra.

Gdy dr Magier opisywał wyniki pierwszych badań inskrypcji, pozostawiał otwartym pytanie czy na ścianach cel zachowały się w ogóle wpisy więźniów gestapo. Dziś, po niedawnym wejściu do wszystkich pomieszczeń ma już pewność. - Zakończyliśmy pewien etap badań. Na nowo sfotografowaliśmy napisy na ścianach wszystkich cel. Odczytaliśmy to, co dało się odczytać. To miejscowości, daty, sentencje często odnoszące się do wiary. Potwierdziliśmy nasze wcześniejsze podejrzenia, że wszystkie widoczne na ścianach inskrypcje powstały po wrześniu 1944 roku, czyli za czasów działania w budynku aresztu UB – informuje Magier. Nie umie powiedzieć, z czego dokładnie fakt ten może wynikać, czy więźniowie katowni gestapo nie wykonywali zapisków na ścianach, czy też te były w jakiś sposób czyszczone przed przejęciem budynku przez UB? - Bezspornym w tym świetle wydaje się natomiast stwierdzenie, że tablica, która kiedyś wisiała na tym budynku, z informacją, że na ścianach jego pomieszczeń znajdują się wpisy więźniów aresztu gestapo, była przekłamaniem – twierdzi dr Magier.

Wiadomo, że przez katownię UB w Radzyniu Podlaskim przeszło 450 żołnierzy podziemia. Powtórzone ostatnio badania Magiera i Żochowskiego pozwoliły wyłonić 20 nazwisk, które przypisano do konkretnych zapisków na ścianach cel w budynku przy ul. Warszawskiej 5 A. - To wpisy żołnierzy niższego szczebla. Nie znaczy to, że więźniami nie byli też oficerowie. Jednak ci byli mocno świadomi głębokiej konspiracji. Oprawca nie mógł się dowiedzieć z kim naprawdę ma do czynienia, chodziło o utrzymanie w tajemnicy struktury podziemia – wyjaśnia dr Magier. Badaczom udało się znaleźć tylko jeden wpis żołnierza wyższego rangą. - To Aleksander Wereszko, ps. „Roch”. Znaleźliśmy ślad po nim w celi nr 7, tzw. karcerze – mówi dr. Magier.

Wereszko pochodził z Zakanala w gm. Konstantynów. Do wojska trafił na dwa lata przed II wojną światową. W 1940 roku został zaprzysiężony przez ZWZ, pod pseudonimem „Roch”. Od 1941 roku o końca 1943 roku był zastępcą, a następnie komendantem rejonu II. ZWZ-AK Obwodu Biała Podlaska. Rok później przez pewien czas był m.in. komendantem szkoły podoficerskiej 34. P.P., na bazie której zorganizował lotny oddział będący zalążkiem III. batalionu. Po rozwiązaniu 34 pułku w ukryciu współorganizował struktury ruchu oporu AK i WiN. Był komendantem podobwodów „Małgorzata” i „Sława”. Do Radzynia Podlaskiego trafił po aresztowaniu w 1947 roku. Skąd wywieziony na Zamek Lubelski, został skazany na 5 lat wiezienia. Wyszedł na wolność na mocy amnestii. W 1949 roku zdegradowano go do stopnia szeregowca. Zmarł w 1999 roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama