Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 15:26
Reklama
Reklama
Reklama

Radzyń Podlaski: Na ścianach pisali tylko więźniowie komunistycznego reżimu

W pomieszczeniach, które stanowiły cele aresztowane w budynku przy ul. Warszawskiej 5A, gdy była tam katownia gestapo a później UB, nie ma napisów pochodzących sprzed września 1944 roku. Badaczom udało się jednak przypisać około 20 napisów na ścianach cel, konkretnym żołnierzom podziemia, w tym Aleksandrowi Wereszce (ps. Roch), m.in. komendantowi szkoły podoficerskiej 34 pułku piechoty.
Radzyń Podlaski: Na ścianach pisali tylko więźniowie komunistycznego reżimu

Badania inskrypcji w byłych celach aresztowych zaczęły się kilka lat temu. W 2014 roku zaprezentowana została diaporama złożona ze zdjęć części wyrytych na ścianach cel inskrypcji więźniów. Jej współtwórcami byli obecny dyrektor ROK Robert Mazurek i dr Dariusz Magier, historyk, który do dziś dokumentuje historię pomieszczeń w budynku przy Warszawskiej 5A.

Już w 2014 roku dr Magier miał podejrzenia, że na ścianach cel, które jak wiadomo służyły najpierw gestapo, a później władzy komunistycznej, nie uda się znaleźć zapisków wiezionych przez gestapo. W pracy wydanej w 2014 roku Dariusz Magier wskazywał, że na ścianach udostępnionych cel, nie znaleziono inskrypcji sprzed 1944 roku. Zastanawiał się jednocześnie, czy w ogóle pozostał tam jakiś pisany znak po więźniach gestapo. Dziś wiedza na ten temat się pogłębiła. W ubiegłym roku miasto rozpoczęło remont budynku, który ma zostać w całości przeznaczony pod Muzeum Żołnierzy Wyklętych - Miejsce Pamięci Ofiar Gestapo i Urzędu Bezpieczeństwa. Z budynku wyprowadzili się lokatorzy, którzy do niedawna tam mieszkali. - Ponieważ uprzątnięto wszystkie pomieszczenia piwniczne, które były celami aresztu, mogliśmy tam jeszcze raz wejść i dokładnie zbadać wnętrza – mówi Dariusz Magier, który tym razem pracował nad inskrypcjami z Pawłem Żochowskim. Obaj działają w Instytucie Bronisława Szlubowskiego, będącym radzyńskim oddziałem Towarzystwa Kultury i Nauki Libra.

Gdy dr Magier opisywał wyniki pierwszych badań inskrypcji, pozostawiał otwartym pytanie czy na ścianach cel zachowały się w ogóle wpisy więźniów gestapo. Dziś, po niedawnym wejściu do wszystkich pomieszczeń ma już pewność. - Zakończyliśmy pewien etap badań. Na nowo sfotografowaliśmy napisy na ścianach wszystkich cel. Odczytaliśmy to, co dało się odczytać. To miejscowości, daty, sentencje często odnoszące się do wiary. Potwierdziliśmy nasze wcześniejsze podejrzenia, że wszystkie widoczne na ścianach inskrypcje powstały po wrześniu 1944 roku, czyli za czasów działania w budynku aresztu UB – informuje Magier. Nie umie powiedzieć, z czego dokładnie fakt ten może wynikać, czy więźniowie katowni gestapo nie wykonywali zapisków na ścianach, czy też te były w jakiś sposób czyszczone przed przejęciem budynku przez UB? - Bezspornym w tym świetle wydaje się natomiast stwierdzenie, że tablica, która kiedyś wisiała na tym budynku, z informacją, że na ścianach jego pomieszczeń znajdują się wpisy więźniów aresztu gestapo, była przekłamaniem – twierdzi dr Magier.

Wiadomo, że przez katownię UB w Radzyniu Podlaskim przeszło 450 żołnierzy podziemia. Powtórzone ostatnio badania Magiera i Żochowskiego pozwoliły wyłonić 20 nazwisk, które przypisano do konkretnych zapisków na ścianach cel w budynku przy ul. Warszawskiej 5 A. - To wpisy żołnierzy niższego szczebla. Nie znaczy to, że więźniami nie byli też oficerowie. Jednak ci byli mocno świadomi głębokiej konspiracji. Oprawca nie mógł się dowiedzieć z kim naprawdę ma do czynienia, chodziło o utrzymanie w tajemnicy struktury podziemia – wyjaśnia dr Magier. Badaczom udało się znaleźć tylko jeden wpis żołnierza wyższego rangą. - To Aleksander Wereszko, ps. „Roch”. Znaleźliśmy ślad po nim w celi nr 7, tzw. karcerze – mówi dr. Magier.

Wereszko pochodził z Zakanala w gm. Konstantynów. Do wojska trafił na dwa lata przed II wojną światową. W 1940 roku został zaprzysiężony przez ZWZ, pod pseudonimem „Roch”. Od 1941 roku o końca 1943 roku był zastępcą, a następnie komendantem rejonu II. ZWZ-AK Obwodu Biała Podlaska. Rok później przez pewien czas był m.in. komendantem szkoły podoficerskiej 34. P.P., na bazie której zorganizował lotny oddział będący zalążkiem III. batalionu. Po rozwiązaniu 34 pułku w ukryciu współorganizował struktury ruchu oporu AK i WiN. Był komendantem podobwodów „Małgorzata” i „Sława”. Do Radzynia Podlaskiego trafił po aresztowaniu w 1947 roku. Skąd wywieziony na Zamek Lubelski, został skazany na 5 lat wiezienia. Wyszedł na wolność na mocy amnestii. W 1949 roku zdegradowano go do stopnia szeregowca. Zmarł w 1999 roku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaButik Parkowa 13 – oferta odzieży w rozmiarach 38-60. Unikalne kolekcje dla Twojej sylwetki. Zapraszamy na zakupy przy kawie
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: RysiekTreść komentarza: Legia to gó..o tak jak i WPR!!!! Wstyd żeby tak się zachowywać. Złapać i ukarać i to porządnie.Data dodania komentarza: 9.05.2026, 06:39Źródło komentarza: Akty wandalizmu w gminie Łosice. Zniszczona wiata i pomazane bulwary [ZDJĘCIA]Autor komentarza: AnonimTreść komentarza: GratulacjeData dodania komentarza: 8.05.2026, 20:13Źródło komentarza: Z OSTATNIEJ CHWILI. Radzyń Podlaski. Marcin Kowalczyk pokieruje szpitalemAutor komentarza: NazarTreść komentarza: Masz trochę racji Cezary . Na Terebeli I i II nic ciekawego nie ma . Sama drobnica . Leszcze skarłowaciały nie słyszałem aby ktoś tam złowił Leszcze ponad 2 kg czy Japońce ponad kilo . Co do żwirowni w Woskrzenicach to też racja .... napuścili tam tych ryb , aż woda się gotuje , że nawet dziecko 10 letnie łowi karpie czy dziadek jesiotry . Takie zbiorniki dla dziadków z Białej . Na Terebelach nic konkretnego nie łowią a na Woskrzenicach ryb aż się gotuje bo to prywatny zbiornik wioskowy . Prawdziwy wędkarz na Bugu łowi , na jeziorach mazurskich , do Szwecji na szczupaki jedzie ale musi być i Terebela jak i Woskrzenice dla dziadków i uczących się łowić bo i oni muszą posiedzieć . Sumy to najlepsze ryby a jakie z nich kotlety dobre !!!Data dodania komentarza: 8.05.2026, 13:05Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: Czarek WędkarstwoTreść komentarza: Nałapiecie tak jak i nałapaliście w zeszłym roku w Mostach . Ha ha ha . Nie umiecie łowić to i w Sosnówce nie nałapiecie . Parę skrótów i to wszystko ha ha ha . Tylko wam w Terebeli siedzieć i łowić sumiki karłowwate lub leszczyki po 25 cm ha ha ha . Albo na komercji ,hodowlanej gdzie ryba na rybie w Woskrzenicach dla starych dziadków z Białej . Zawody trzeba zrobić ktoś coś tam złowi ale większość to lepiej niech łowi simiki karłowate i leszczyki w Terebeli lub na komerscji Hodowlanej w Woskrzenicach .... tam złowicie ha ha ha .Data dodania komentarza: 7.05.2026, 08:34Źródło komentarza: Przed nami Otwarte Towarzyskie Zawody Spinningowe o Puchar Wójta Gminy SosnówkaAutor komentarza: ChudyTreść komentarza: gest gestem gra grą. Akurat jedno i drugie zatrybiło. W sobotę wszyscy na halę podziękować chłopakom za dobry sezon. Mam nadzieje, że zakończony wygraną i utrzyma siódme miejsce.Data dodania komentarza: 7.05.2026, 07:58Źródło komentarza: Ogolili głowy i Stal Gorzów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama