Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 2 września 2026 22:16
Reklama
Reklama
Reklama

Zwęglone ciało leżało na łóżku

Właściciel zaprószył ogień, rozpalając w kaflowym piecu. To już trzecia ofiara ognia w powiecie radzyńskim od początku roku.
Zwęglone ciało leżało na łóżku

70-letni Jan N. mieszkał samotnie w Lichtach w drewnianym domu jeszcze po rodzicach. Miał żonę i dzieci, dziś już dorosłe, ale – jak mówią mieszkańcy – lubił popić. Nieszczęście wydarzyło się w sobotę 11 lutego po południu. Zajęło się jednak nie od świeczki, ale od kaflowego pieca, którym mężczyzna ogrzewał dom.

"Właściciel domu zaprószył ogień podczas rozpalania w kaflowym piecu" – brzmi komunikat Państwowej Straży Pożarnej w Radzyniu Podlaskim. Kiedy mężczyzna rozpalił ogień, poszedł spać. Nawet nie wiedział, że wywołał pożar. Jak domyślają się mieszkańcy Licht, pora dnia (była godz. 15.30) wskazywała, że mógł być już nietrzeźwy.

Jerzy Niewęgłowski, radny rady gminy w Czemiernikach, to sąsiad Jana N. – Usłyszałem, jak strzela eternit. Od razu wiedziałem, że to pożar. Kiedy dobiegłem do jego posesji, strażacy już działali. Palił się dach, a w domu było czerwoniutko od płomieni – opowiada. Do środka nie dało się wejść. Strażacy przygasili płomienie, buchnął niesamowity dym. Strażak z Radzynia wszedł do środka i zlokalizował miejsce, gdzie jest właściciel domu. Jan N. leżał na łóżku pod ścianą. Strażacy, aby wydobyć ciało, wycięli dziurę w drewnianych balach domu i wynieśli go. – Ale to już były same węgielki – mówi radny. Ratownik pogotowia. które było już na miejscu, oficjalnie potwierdził zgon mężczyzny. 

W domu częściowo spalił się dach oraz prawie cała izba drewnianego domu. Jan N. to już trzecia śmiertelna ofiara pożaru w powiecie radzyńskim w tym roku. W niedzielę 5 lutego w Brzozowicy Dużej w gminie Kąkolewnica czad zabił 84-letnią kobietę. Jej dom zapalił się od pieca typu "koza". W styczniu dwa razy strażacy wyjeżdżali do pożarów domów w gminie Wohyń. W jednym właściciel stracił dach nad głowę, w drugim stracił życie człowiek. Mężczyzna zapadł w śpiączkę, z której się nie wybudził. Zmarł na początku lutego. 

Aneta Franczuk 

Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa nr 7.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Bricomarche
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Normalnie bym przegapił ! Treść komentarza: Dzięki za info o meczu Podlasia II z Sielczykiem w P.P. ( miedzy innymi ) i info o przełożeniu tego meczu na 09.09. Data dodania komentarza: 2.09.2026, 16:03 Źródło komentarza: Poniedziałkowe zmagania brydżowe Autor komentarza: No dobra, po kilku... Treść komentarza: Czym różni się ,,małpiszon,, od ,,małpkiszona,, ? Tylko tym, że ten pierwszy ,,przed i po,, , a ten drugi tylko ,,po,, chodzi na czterech... Data dodania komentarza: 2.09.2026, 11:35 Źródło komentarza: Koniec „małpek” w Polsce? Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Zdjęcie bohatera artykułu w niecodziennej pozie ze zdjętym butem a obok pies wykonane w Galerii Autorskiej Macieja Falkiewicza w Janowie Podlaskim. Data dodania komentarza: 1.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Znad Buga w wielki świat. Korzenie, które wciąż inspirują Autor komentarza: Damian Kaczmarek Treść komentarza: Czekałem tylko na komentarz kogoś z Krzywdy. W nawiązaniu do waszego ostatniego meczu.... znalazłem 5 (słownie pięć) "ofiar" pana Michała Łukasika. Z dwóch nawet są nagrania i ja sam, osobiście zbieram materiały i wypowiedzi poszkodowanych żeby skleić jakiś materiał puścić to w świat. W jednej z wiadomosci wasz zawodnik powiedział że zrobił taki sam faul w meczu z Lutnią Piszczac i nie było nic. To prawda, nie było nic bo nasz zawodnik miał nogę w górze Mieliście szansę milczeć i może by sie uspokoiła sytuacja, wolicie inaczej #STOPBOISKOWEMU BANDYTYZMOWI Data dodania komentarza: 1.09.2026, 18:43 Źródło komentarza: Rezerwy Podlasia na fotelu lidera Autor komentarza: Jesteśmy snem... Treść komentarza: Wiesław Myśliwski, tematyka wiejska, chłopska w pierwszych powieściach, ale proza trudniejsza niż pisanie Kawalca czy Tadeusza Nowaka. ,,Kamień na kamieniu,, zekranizowany, ale dość słabo i film nie oddaje do końca ducha Jego prozy. A sam Bug ? Nic już nie pozostało ze stad nadbużańskich krów...pastwiska ogrodzone, Bug zgwałcony kolczastymi zasiekami i powycinanymi wzdłuż koryta drzewami. Może nie wszędzie ? Data dodania komentarza: 1.09.2026, 13:37 Źródło komentarza: „Nie miałem z nim łatwo, ale miałem z nim bardzo pięknie”
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama