Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 listopada 2026 08:42
Reklama
Reklama

Historia: Hrabia, który walczył o równe prawa dla kobiet i mężczyzn

Do najwybitniejszych potomków Eustachego i Marii Potockich zalicza się Stanisława Kostkę i jego brata Ignacego. Hrabia Stanisław był przez większość życia bardzo aktywny politycznie. Uważany jest za współtwórcę Konstytucji 3 maja. Zabiegał o utworzenie większej liczby szkół, różnego stopnia. Ważne było też dla niego doprowadzenie do równego dostępu do edukacji kobiet i mężczyzn oraz osób różnego wyznania. Słynął z daru oratorstwa i zamiłowania do sztuki oraz architektury. Znakomicie też znał historię literatury i sam chętnie pisał utwory poetyckie.
Historia: Hrabia, który walczył o równe prawa dla kobiet i mężczyzn

Stanisław Kostka Potocki urodził się w 1755 r. w Lublinie, jako jedno z ośmiorga dzieci Eustachego i Marii Potockich, właścicieli rozległych posiadłości, w tym Radzynia Podlaskiego. Stanisław wychowywał się w dostatku, gdyż jego rodzice zaliczali się do najbogatszych ludzi w Rzeczpospolitej.

Tworzyli też dla swych siedmiu synów i córki ciepły, pełen miłości dom. Niestety, obydwoje zmarli w 1768 r., kiedy Stanisław Kostka miał zaledwie trzynaście lat. Wówczas młodymi Potockimi zaopiekowała się Katarzyna Kossakowska, siostra Eustachego. Kasztelanowa kamieńska była znana ze specyficznego poczucia humoru i ostrego języka. Chłopców posłała do Collegium Nobilium prowadzonego przez zakon pijarów w Warszawie, a Cecylii zapewniła dobrych guwernantów. W 1772 r. Stanisław wzorem innych młodych magnatów udał się zagranicę, by się dalej kształcić w wojskowej akademii w Turynie, nawiązać znajomości na królewskim dworze w Wersalu i podziwiać niemiecką architekturę. Młodzieniec zaczął przejawiać skłonność do depresji, jednak nie poddał się chorobie. Ze względu na swe zamiłowanie do sztuki wkrótce zaczął należeć do rzymskiej akademii literacko-artystycznej „Arcadia”.

Wżenił się w Familię

Kiedy powrócił do ojczyzny w 1775 r. ożenił się z niezwykle bogatą Aleksandrą Lubomirską. To spowodowało, iż włączył się w działania magnackiej frakcji, jaką tworzyła rodzina Czartoryskich. Wynikało to z tego, iż teściową Stanisława była Izabela Elżbieta z Czartoryskich Lubomirska. Ze względu na to, iż nieoficjalnie zarządzała całym majątkiem, także tym należącym do jej córek, Stanisław musiał często starać się o akceptację swoich zamierzeń, zarówno tych dotyczących polityki jak i dalekich podróży. Podobny los spotkał jego brata Ignacego, który pojął za żonę Elżbietę Lubomirską, siostrę Aleksandry. Stanisław i jego małżonka doczekali się syna w 1776 r. Wówczas zamieszkali koło Puław, we wsi, którą przechrzcili na Olesin, ze względu na imię jedynaka - Aleksandra, zdrobniale nazywanego Olesiem. W 1778 r. wynajęli architekta Piotra Aignera, któremu zlecili przebudowę rodzinnej siedziby. Stanisław tego samego roku został z województwa lubelskiego posłem na Sejm. W tym wspierał go starszy brat Ignacy Potocki. Dzięki jego protekcji młody magnat został członkiem komisji sprawdzającej działalność Rady Nieustającej, a następnie wybrano go do przedstawienia sprawozdania z prac komisji w Izbie Poselskiej. Po zaistnieniu w politycznym świecie wyruszył w podróż do Włoch, gdzie miał okazję uczestniczyć w audiencji u papieża Piusa VI. Arystokrata wraz z żoną, szwagierką i teściową po nacieszeniu się włoską kuchnią i sztuką udał się do Szwajcarii.   

Zamieszany w sprawę biskupa Kajetana Sołtyka

W 1781 r. Stanisław Kostka Potocki został podstolim koronnym, a także uhonorowano go orderem Orła Białego i św. Stanisława. Rok później magnaci z rodziny Potockich tworzący frakcję przeciwną królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu poprosili o pomoc Stanisława Kostkę. Miał on dowiedzieć się jak wygląda sytuacja biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, który był przetrzymywany przez krakowską kapitułę. Do zatrzymania doszło, gdyż Kajetan Sołtyk przejawiał syndromy choroby psychicznej. Familia Potockich starała się w ten sposób upewnić czy nie zostało naruszone prawo. Stanisław Kostka, choć starał się przedstawić sprawę obiektywnie, to w pewnym stopniu współczuł pojmanemu biskupowi. Po zrelacjonowaniu sytuacji biskupa krewnym udał się do Wiednia by przekazać zdobyte informacje samemu papieżowi Piusowi VI, który akurat przebywał w Austrii. Następnie udał się do ukochanego przez siebie Rzymu, gdzie zaczęła się jego pasja do kolekcjonowania waz etruskich. Po powrocie do Polski chciał wieść spokojne życie na wsi, ale zapewne pod wpływem rodziny ponownie włączył się w życie polityczne kraju. Był posłem z województwa lubelskiego na Sejm w 1782 r. i został konsyliarzem Rady Nieustającej. Starał się też o wybranie go na marszałka, jednak sprzeciwił się temu król Stanisław August Poniatowski, ponoć ze względu na jego kontakty z biskupem Kajetanem Sołtykiem. W tym czasie Stanisław Kostka wraz z żoną Aleksandrą nabył pałac, nazywany początkowo „Rozkosz” a następnie Ursynowem. Poświęcał wiele czasu na meblowanie i rozbudowywanie nowej rezydencji, samodzielnie projektując, ale prace nadzorował architekt zaprzyjaźniony z rodziną, będący też autorem przebudowy poprzedniej siedziby - Piotr Aigner. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 4 sierpnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: Jarząbek Wacław, trener II klasy Treść komentarza: Dodatkowo trener jest jednocześnie członkiem zarządu, zaś zarząd to kumple tęczowego Mychajło - tzw. brązowe nosy. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: jjo Treść komentarza: Może się troszkę rozluźni w pociągach. Nie jeżdżę zbyt często , ale generalnie zawsze wszystkie miejsca są zajęte i nie za bardzo da się kupić na ostatnią chwilę w kasie . Zwykle pada odpowiedź - nie ma , może byc pierwsza klasa ? I nie jest to aż tak duża rożnica pod warunkiem że nie korzysta się ze zniżek np KDR. W pierwszej nie przysługuje. Rad nie rad , kupujesz, albo na stojaka. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:20 Źródło komentarza: BIAŁA PODLASKA: Na torach pojawi się Bug i Krzna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama