Stos wniosków o udzielenie informacji publicznej tylko z ostatnich 30 dni zaprezentował ostatnio burmistrz Radzynia Podlaskiego, wskazując, że takie ilości zalewają urząd od dłuższego czasu. Uważa, że chodzi o dezorganizację pracy ratusza, a nie o pozyskanie wiedzy przez zatroskanych mieszkańców miasta.