Historia: Pałac w Jabłoniu - dom Zamoyskich przez przeszło sześćdziesiąt lat

  • 05.07.2020, 20:28 (aktualizacja 05.07.2020, 20:41)
  • Anna Chodyka
Historia: Pałac w Jabłoniu - dom Zamoyskich przez przeszło sześćdziesiąt lat
Losy rodziny Zamoyskich i pałacu w Jabłoniu to ponad pół wieku tradycji i rozwoju miejscowości. Bale, polowania, poetyckie uczty, kuligi, koncerty i przedstawienia teatralne - tym żyła rezydencja z ogromnym parkiem urządzonym na wzór tych, po których przechadzali się brytyjscy lordowie. Mimo walk, które rozgrywały się na tych terenach i licznych bombardowań, to niezwykłe miejsce przetrwało. Już na sam jego widok, czuje się, iż ma ono duszę.

Jabłoń zaczęła należeć do rodu Zamoyskich w 1884 r. Wówczas hrabia August Zamoyski z Różanki kupił dobra dla swego syna Tomasza. Wcześniej miejscowość była własnością familii Łubieńskich. Jednak, w 1837 r. Kazimierz zarządzający dobrami został ukarany za wspieranie unitów. Prawosławny kapłan doniósł o tym władzom carskim. Skutkiem tego był nakaz eksmisji z guberni siedleckiej, do której należał Jabłoń.

Młody Zamoyski przyjechał na włości wraz ze swą żoną hrabiną Ludmiłą, pochodzącą z węgierskiej linii rodu, mającą posiadłości w Brestovanach na terenie dzisiejszej Słowacji. Małżeństwo doczekało się trójki potomstwa. Córka Elżbieta to  późniejsza Albertowa Wie­lopolska ze Skierniewic. Elfryda wyszła za mąż za angielskiego dyplomatę Edgara Wiliama Buchanana. Jedyny syn Tomasza i Ludmiły, August został cenionym w kraju i na świecie rzeźbiarzem.

Pałac i park w angielskim stylu

Początkowo Zamoyscy zlecili architektowi Xaweremu de Makowo-Makowskiemu zaprojektowanie niewielkich rozmiarów pałacyku, w którym osiedlili się w 1891 r. W tym czasie zdecydowali o zlikwidowaniu pałacu, który wcześniej należał do Strzyżowskich, a kolejno do Łubieńskich. W 1904 r. rozpoczęła się budowa nowego, który swym stylem przypominał angielskie rezydencje łączące styl gotycki z renesansowym. Architektami byli Ferdynand Fellner i Hermann Helmer.

Znawcy sztuki są zgodni, iż pałac w Jabłoniu jest najokazalszym i najpiękniejszym spośród trzech obiektów tego typu, wybudowanych w Polsce. Do neogotyckich budowli o podobnej urodzie zalicza się tylko pałac Kurantowskich w Gościszynie oraz pałac Koziełł-Poklewskich w Krasnym Brzegu. W czasie rozbudowy rezydencji Zamoyskich umieszczono też w jego wnętrzach kaplicę. Z kolei dawne miejsce zamieszkania hrabiostwa połączono z nowym obiektem. Przy pałacu powstała też kordegarda, gdzie swoje mieszkanie miał stróż.

By podkreślić zamożność właścicieli postawiono przy wejściu wysoką bramę, która zachowała się do dziś. Wzniesiono również mieszkalne zabudowania dworskie oraz spiże, chlewnie, stodoły i inne budynki gospodarcze. Zaplanowano też utworzenie parku w angielskim stylu, na podwalinach poprzedniego. Zamoyscy postanowili również ufundować kościół, który swym stylem zbliżony był do architektury pałacu. Projektantem świątyni był Jan Olearski, a obiekt został wymurowany w 1912 r. (...)

Wojenna tułaczka i strach o syna

Wybuch I wojny światowej przerywa dostatnie życie. Jeszcze przed przyjściem wojsk do Jabłonia, najcenniejsze meble i dzieła sztuki zostają ukryte. Po niedługim czasie rodzina Zamoyskich musi opuścić swoje włości. Los zmusza ich do długiej i niebezpiecznej podróży. W końcu docierają do Wyborga w Karelii, gdzie postanawiają przeczekać światową zawieruchę. W tym czasie małżonkowie bardzo martwili się o Augusta, który podczas wojny przebywał we Włoszech, mając jedynie rosyjski paszport, co groziło aresztowaniem.

Tomasz Zamoyski do ojczyzny powrócił, dopiero po 1921 r. Jego żona Ludmiła udała się wcześniej w swe rodzinne strony, gdzie zmarła w 1928 r. Po zniszczeniach, jakich dokonała armia carska majątek spustoszyli Niemcy. W starannie pielęgnowanym przed laty parku przeprowadzono wycinkę drzew. Rozkradziono też bydło oraz inne zwierzęta gospodarskie. Nie oszczędzono też pozostawionych w pałacu mebli, które wywieziono lub spalono. To co jeszcze pozostało, zniszczyli bolszewicy zmierzający na Warszawę. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 30 czerwca

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe