Śladami Podlaskich Rodów: Lipiński jak Paganini

  • 25.10.2020, 11:28
  • Anna Chodyka
Śladami Podlaskich Rodów: Lipiński jak Paganini
Karol Lipiński pochodzący z Radzynia Podlaskiego, już za życia uznawany był za wybitnego kompozytora i wirtuoza skrzypiec. Porównywano go, nawet do Niccolo Paganiniego, znakomitego artysty z Nicei. Włocha podejrzewano o konszachty z diabłem, ze względu na mistrzowską grę. Obydwaj wspólnie koncertowali m.in. w Warszawie, co stało się najważniejszym wydarzeniem sezonu, a występ był szeroko komentowany na wszystkich arystokratycznych salonach.

Muzyk urodził się 30 października 1790 r. w Radzyniu Podlaskim. Jego ojciec Feliks pełnił funkcję kapelmistrza orkiestry dworskiej, która grała w czasie różnych świąt w pałacu Potockich. Feliks uczył też śpiewu i gry na instrumentach młodych dziedziców z okolicznych ziemiańskich rodzin. W swym ukochanym synu widział talent, który po latach miała docenić międzynarodowa publiczność.

Ze względu na chęci małego Karola do nauki, Feliks wkrótce kupił mu skrzypce i pomógł opanować podstawy. Młody Lipiński jeszcze będąc nastolatkiem, dzięki wrodzonym umiejętnościom i wytrwałej pracy nad sobą, zaczął grać lepiej niż jego doświadczony w tej dziedzinie ojciec. Kiedy Karol skończył dziewięć lat, wraz z rodzicami przeniósł się do Lwowa. Tam Feliks znalazł zatrudnienie w majątku hrabiego Adama Starzeńskiego. Decyzja o przeprowadzce była wynikiem rezygnacji z finansowania orkiestry dworskiej, przez nowych właścicieli pałacu w Radzyniu Podlaskim – Sapiehów.

Następca nauczyciela Chopina
We Lwowie Karol miał możliwość rozwijania swojego talentu i spotykania innych muzyków. Przebywając w środowisku artystycznym miał okazję poznać kompozytora Ferdynanda Kremesa. Pod jego wpływem zdecydował się rozpocząć naukę gry na wiolonczeli, która była ulubionym instrumentem, jego nowego przyjaciela. Z charakterystyczną dla siebie wytrwałością ćwiczył partytury, aż opanował grę na wysokim poziomie. Mimo to, tuż po osiągnięciu swojego celu powrócił do instrumentu dzieciństwa – skrzypiec. Postanowił zająć się również komponowaniem utworów muzycznych. Jego talent i determinacja zostały szybko zauważone we Lwowie. Świadczyć może o tym fakt, iż jako dziewiętnastolatek został wybrany koncertmistrzem orkiestry w Teatrze Niemieckim, która liczyła osiemnaście osób. Tam mógł szlifować swe umiejętności pod czujnym okiem Józefa Elsnera. Był on nie tylko kapelmistrzem w teatrze, ale też wybitnym muzykiem, który z czasem zajął się szkoleniem samego Fryderyka Chopina. Karol w wieku dwudziestu lat miał już na koncie trzy symfonie Es-dur, B-dur i Uwerturę D-dur. Dwa lata później zastąpił swego mistrza Józefa Elsnera, obejmując stanowisko kapelmistrza orkiestry. Od 1812 r. Karolowi Lipińskiemu powierzono organizację koncertów symfonicznych w lwowskim ogrodzie Hechta. Muzyk nawiązał też współpracę z Teatrem Polskim, dla którego komponował wodewile, czyli utwory sceniczne wywodzące się z operetki francuskiej, zawierające elementy śpiewu, tańca i pantomimy. Były to „Kłótnia przez zakład”, „Syrena Dniestru” i „Terefere w Tarapacie”. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 20 października

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe