Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych

  • 15.04.2021, 19:45
  • Anna Chodyka
Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych Archiwum
Adama Trochimiuka wspominają znajomi i przyjaciele - fotograficy, z którymi działał w Podlaskim Fotoklubie, jeździł na plenery i wystawy. Sportowcy, których największe osiągnięcia uwieczniał na fotografiach. Politycy, którym towarzyszył w drodze na szczyt, samorządowcy ceniący jego obiektywizm. Pamiętają też o nim władze "Platerki" i  AWF-u, których to szkół był absolwentem. O legendzie południowego Podlasia mówią też dziennikarze, dla których był niekwestionowanym mentorem.

Poseł i lekarz Riad Haidar, przyznaje, że o Adamie dużo można pisać i wspominać. - Żadne słowa nie są w stanie przekazać jego dorobku zawodowego. Był znakomitym fotoreporterem, wspaniałym człowiekiem. Rzetelny w przekazywaniu prawdy, jaką widział w obiektywie. Zawsze jak Adam się zjawił było wiadomo, że przekaz pójdzie prawdziwy. Jego przedwczesne odejście to ogromna strata dla społeczności. Nich spoczywa w pokoju. Cześć Jego pamięci!

Dariusz Stefaniuk poseł i samorządowiec zaznacza, że Adama Trochimiuka będzie pamiętał jako dobrego człowieka. – Jak teraz o tym myślę, to towarzyszył mi we wszystkich moich najważniejszych momentach drogi zawodowej, gdy zostawałem radnym miejskim, w wyborach prezydenckich i ostatnich parlamentarnych. Zapamiętam Adama jako człowieka bardzo spokojnego, grzecznego i cierpliwego. Był osobą, o której nie da się powiedzieć złego słowa. Zawsze z każdym miał dobry kontakt. Dowcipny z dystansem do otaczającej go rzeczywistości – mówi poseł. (...)

Szkolne lata

Przemysław Olesiejuk dyrektor II LO im. E. Plater zaznacza, że to nie aparat robił zdjęcia,  to Adam.  – Skryty, opanowany i zaangażowany człowiek z OBIEKTYWNYM spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość. Dokumentował i dawał nam fotograficzną wiedzę o życiu Białej i regionu. Z nieprawdopodobnym  profesjonalizmem, wczuwając się w „Tamten Świat” pokazał nam historię naszego miasta. W mojej pamięci zostanie nie tylko jako reporter Słowa Podlasia, ale jako artysta często obrazem mówiący więcej niż opisujący fakty redaktor. Spokojny, zawsze dobry, ciepły i wyrozumiały dla wszystkich, a  nade wszystko kochający rodzinę i przyjaciół. To wielka strata dla naszego miasta. Cała społeczność szkoły z której się wywodzi, Platerka, pozostaje w wielkim smutku po śmierci jej absolwenta. (...)

Sportowe emocje

Mariusz Lichota prezes AZS AWF Biała Podlaska wyjaśnia, iż z Adamem znał się przez wiele lat. – Zawsze był osobą ciepłą, uśmiechniętą, życzliwą, serdeczną. Był obecny na każdych zawodach, które były organizowane przez Klub Sportowy AZS AWF. Relacjonował swoimi fotografiami przebieg zawodów, czy to były Mistrzostwa Polski czy zawody Mistrzostw Polski AZS. Jeżeli go pytałem czy będzie, to niezmiennie odpowiadał, że tak. Zawsze był bardzo zajęty, ale miał czas by uwidocznić sportowców, którzy są w klubie AZS. Czasami z uśmiechem pytał, zwłaszcza na meczach siatkówki kobiet: A które to nasze grają? Podchodził z humorem do swojego zawodu. Jego oczkiem w głowie była zawsze piłka ręczna – wspomina Mariusz Lichota. – Odszedł wybitny fotograf, przyjaciel naszego klubu. (...)

Fotograficzne więzi

Tadeusz Żaczek, nagradzany fotograf, członek Fotoklubu Podlaskiego, przyznaje, że z Adamem znał się wiele lat. – Mieliśmy związki zawodowo-towarzyskie, gdyż ciągle spotykaliśmy się na plenerach, wyjazdach itd. Bywałem często u niego w domu i w redakcji, a on u mnie w pracowni i w domu. Był człowiekiem bardzo uczynnym, skromnym, przyjacielskim. Nikomu nie odmówił, kiedy prosiło się go o zdjęcie czy przysługę. Był też bardzo obowiązkowy, kiedy wracaliśmy z plenerów Adam jako pierwszy oddawał zrobione zdjęcia, które trzeba było dostarczyć. W 2003 r. miałem przyjemność przygotować razem z Adamem album o Białej Podlaskiej. Miał swój styl w fotografii. Jak widzę kilka zdjęć, zawsze mogę rozpoznać, które należą do niego. Nie znam człowieka, który przepracował w jednej gazecie aż czterdzieści dwa lata. Jak gdzieś wyjeżdżał starał się znaleźć kogoś kto go zastąpi. Wtedy ja go zastępowałem lub któryś kolegów – wspomina.  

Dodaje, że Adam był bardzo zadowolony z albumu, który został ostatnio wydany, a był poświęcony PRL-owi. – Jest w nim bardzo dużo jego zdjęć. Album był poprzedzony wystawą, która odbyła się na Zamku Królewskim w Warszawie, tam też były pokazywane Adama prace. Album dotarł do niego, jak leżał chory. Mówił mi wtedy o nim, cieszył się, że ma dwa egzemplarze. Niestety, będę musiał obejrzeć ten album już bez Adama. Był też bardzo rodzinny, dla mnie było to niezwykłe, że bliscy byli u niego na pierwszym miejscu. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 13 kwietnia

 

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe