Małaszewicze: Te lokale są gorsze niż psia buda

  • 07.10.2021, 10:00
  • Anna Chodyka
Małaszewicze: Te lokale są gorsze niż psia buda Anna Chodyka
Trzy lokatorki bloku przy ul. Robotniczej 1 w Małaszewiczach dostały pismo od PKP, że powinny się wprowadzić. W zamian zaproponowano inne mieszkania. W Białej Podlaskiej, przy ul. Stacyjnej 5. – Byłyśmy w tym lokalu, dach przecieka, nie ma ogrzewania centralnego, jest tylko elektryczne, ściany są czarne od kurzu, nie ma łazienki, ani bieżącej wody – skarżą się kobiety. Dodają, że mogą się przeprowadzić, ale gdy PKP wykona remont i przedstawi dokument, w którym będzie zapisane, co dokładnie zostanie wykonane, w ramach tych prac.

Jedna z lokatorek budynku przy ul. Robotniczej 1, przekazuje, że siedem lat temu Nieruchomości PKP zaczęły przesiedlenia w ich bloku. - Twierdzą, że wynika to z braku drogi dojazdowej i położenia budynku na międzytorzu. Mieszkam tu od urodzenia, mój ojciec był kolejarzem, w tym mieszkaniu się wychowałam, a później mieszkałam z mężem i naszą córką. Mąż też był kolejarzem. Obecnie PKP proponuje mi mieszkanie, które wymaga bardzo dużego remontu. Wcześniej dostałam kilka propozycji, które nie spełniały moich oczekiwań. W pierwszym mieszkaniu, które mi zaproponowano, poprzednia lokatorka zażądała ode mnie pieniędzy za przeprowadzone wcześniej remonty, więc musiałam odmówić. Teraz mam propozycję zamieszkania w Białej Podlaskiej, przy ul. Stacyjnej 5 – mówi mieszkanka Małaszewicz.


- Na ul. Stacyjnej 5 to budynek zabytkowy, bez ogrzewania, z kruszącymi się tynkami i cegłami. Wejście wygląda gorzej niż do chlewu, nie ma bieżącej wody i łazienki, a dach przecieka – wymienia kobieta. Druga lokatorka bloku przy ul. Robotniczej 1 podkreśla, że oczekuje od PKP  by zapewniono jej godne warunki życia. – Na stare lata, schorowanych ludzi wysyła się do budynku będącego w takim stanie jak psia buda. Mieszkam tu – w bloku przy ul. Robotniczej 1 od ponad 40 lat, mąż był kolejarzem. Też dostałam propozycję przeprowadzki pod adres ul. Stacyjna 5. Tam przecieka dach i nie ma centralnego ogrzewania. Mam małą emeryturę, więc nie wiem czy będzie mnie stać na opłacanie elektrycznego ogrzewania – zaznacza. – Nie wymagamy pałaców, ale lokalu z centralnym ogrzewaniem, łazienką i bieżącą wodą. Chodzi nam żeby mieć warunki jak przystało na XXI wiek – zaznacza kobieta.

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 5 października

Anna Chodyka

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe