Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 18:16
Reklama
Reklama

Pomóżmy! Były piłkarz Podlasia walczy z rakiem

Stanisław Szymani, dla bliskich po prostu Wojtek. Były piłkarz MKS Podlasie, sportowiec, sympatyk biegania i nordic walking. Szefował bialskim oddziałem Poczty Polskiej i angażował się w różne akcje charytatywne inicjowane przez żonę. Chciałby móc dalej to robić, ale na drodze stanęła poważna choroba. Leczenie nowotworu prostaty jest niezwykle kosztowne, a NFZ go nie refunduje.
Pomóżmy! Były piłkarz Podlasia walczy z rakiem

Od 1963 do 1975 roku Stanisław Szymani zasilał skład klubu MKS Podlasie, którego dziś jest sympatykiem. Przygodę z piłką nożną zaczął jeszcze w szkole średniej, jako nastolatek. – Przerwę miałem na czas studiów. Grałem na prawej obronie – precyzuje 68-latek. – Bardzo dobrze wspominam ten czas. To była szkoła życia. Kształtowałem charakter, wytrzymałość, odpowiedzialność, umiejętność pracy w grupie.

Aktywność ponad wszystko

Od aktywności w klubie sportowym minęło sporo czasu, ale mimo to pan Stanisław wciąż ma kontakt z byłą drużyną, zdarza mu się chodzić na mecze. Nie zawsze jest na to jednak czas. – Na weekendy przyjeżdżają dzieci z wnuczkami i chcą, żeby dziadek pojechał z nimi na basen, poszedł na huśtawkę – mówi z dumą.

Choć zbliża się do siedemdziesiątki, nie rezygnuje z aktywności. Latem, gdy odbywały się warsztaty nordic walking, uczestniczył w nich. W ostatnich latach aktywność bywała niestety mocno ograniczana przez chorobę. Pan Stanisław w 2011 r. dowiedział się, że jest poważnie chory. Diagnoza brzmiała: rak prostaty. Dla aktywnego, cieszącego się życiem mężczyzny to była trudna wiadomość. – Do tego czasu nie miałem żadnych dolegliwości związanych z prostatą. Pewnego dnia zauważyłem, że kolor nasienia zmienił się na brązowy. Udałem się do lekarza, miałem zrobioną biopsję, PSA było wysokie – ponad 200, a normą jest 4,1. – wspomina nasz rozmówca.

Długie i ciężkie leczenie

Leczenie pan Stanisław rozpoczął w Centrum Onkologii w Warszawie. Dostał leki, PSA się zmniejszyło niemal do zera, a samopoczucie się poprawiło. Organizm się jednak na ten lek uodpornił i po pewnym czasie przestał działać tak jak powinien. Weszły kolejne leki, które jak się z czasem okazywało, pomagały tylko na pewien czas, a wyniki wciąż nie były zadowalające. Trzeba więc było poddać się chemii.

Pan Stanisław od września 2015 r. przyjął 10 dawek chemii, która spowodowała spustoszenie w organizmie. – Wyszły mi włosy, złapałem dodatkowe kilogramy i ważyłem ponad sto kilogramów, paznokcie stały się ciemne. Po przyjęciu chemii nie było progresji choroby – wspomina bialczanin.

Sytuacja ta jednak nie trwała długo. Po kilku miesiącach ponownie wykonano scyntygrafię i tomografię komputerową, które to badania pokazały postęp choroby. Od kilku miesięcy czuje się lepiej, znów jest aktywny, ma wystarczająco dużo energii, by bawić się z wnukami, a co ważne – wyniki są dobre.

Drastyczna podwyżka

Od listopada lek Xtandi, który pozwala panu Stanisławowi na normalne funkcjonowanie, zapewnia dobre samopoczucie i oddala perspektywę wyniszczającej chemii, zdrożał z około 8 tys. zł do 14,2 tys. zł. – Jest on refundowany tylko dla pewnej grupy osób. Wykorzystywany w programie terapeutycznym. Mąż już raz był w takim programie, dostał lek o nazwie Zytiga, który na niego nie zadziałał, dlatego teraz jest przekreślony, nie może skorzystać z wyżej wymienionego leku w programie terapeutycznym – ubolewa żona pana Stanisława. 

Dobro powraca

Wsparciem służą dzieci, które pomagają jak mogą. Pani Anna, która prowadziła świetlicę charytatywną przy parafii Wniebowzięcia NMP i wciąż jeszcze działa na rzecz parafian organizując paczki świąteczne, również nie raz mogła liczyć na wsparcie osób, które spotkała na swojej drodze. 

Jednak, jak się okazuje, wciąż tego wsparcia im potrzeba. Lek bowiem w ostatnim czasie zdrożał o ponad 6 tys. zł, a wydawanie takiej kwoty co 28 dni przewyższa możliwości chorego i jego rodziny. – To jest walka. A każda walka o życie chorego ma sens i trzeba ją podejmować. – mówi pani Anna, która bardzo liczy na to, że władze w kraju przejrzą na oczy i zaczną bardziej wspierać swoich obywateli w tak trudnym leczeniu.

Wszyscy, którzy chcą wesprzeć leczenie pana Stanisława, mogą się skontaktować z jego żoną pod nr. tel. 691 133 886.

Więcej przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa, nr 47

Justyna Dragan

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Darzbór Treść komentarza: Powinien być wydawany odstrzał myśliwym na Łosie . Ile to z takiego łosia by mięsa za dearmo było . Ustrzelić jeszcze dwa dziczki i to wszystko wpie*dolić w kiełbasy . Pozdrawiak kolegów myśliwych . Darzbór . Data dodania komentarza: 13.06.2026, 20:05 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Na działce odwiedzał ich łoś Autor komentarza: Polska 30 lat za europą Treść komentarza: Jak mają pierwszeństwo to i wjerzdżają . Dziwne aby rower ustępował pierwszeństwa samochodowi . Pojedź sobie do Holandii, Belgii, Luksęburgu i zobacz kulturę jazdy kierowców aut. Tam każdy jest kierowcą auta i roweru a u nas stare pryki tylko autem jeżdżą i myslą , że jak auto większe to ma pierszeństwo . Ej....... Polska 30 lat za europą . Data dodania komentarza: 13.06.2026, 18:31 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Stefan Treść komentarza: Nie wiem jak było, ale wielokrotnie widziałem, jak rowery czy hulajnogi bez patrzenia,, wjeżdżają raptownie na przejście. Data dodania komentarza: 13.06.2026, 13:14 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Zderzył się z jadącą hulajnogą 28-latką Autor komentarza: Drefus98 Treść komentarza: zadawał się z ***mi to siedzi Data dodania komentarza: 13.06.2026, 12:38 Źródło komentarza: Biała Podlaska. Miał 7,5 kg narkotyków i 220 tys. zł. Jest w rękach policji [FILM] Autor komentarza: kibic Treść komentarza: "obecni gracze nie są gorsi" - są gorsi, ale im się chce, a poprzednikom niekoniecznie się chciało, spinali d... głównie na mocnych rywali jak Sandecja,Podhale, KSZO, z innymi im się nie chciało wysilać. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 21:57 Źródło komentarza: Dobry wynik i profit za grę juniorów
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama