Gmina Terespol: Bez Tomka, Neple nie będą takie same

  • 21.01.2020, 10:23
  • Anna Chodyka
Gmina Terespol: Bez Tomka, Neple nie będą takie same
Akcja poszukiwawcza trwała sześć dni. Sześć dni nadziei na cud. Niestety, 16 stycznia strażacy odnaleźli w rzece ciało. Dziś już wiemy, że mężczyzną wyłowionym z Krzny był zaginiony radny gminy Terespol Tomasz Sylwesiuk. W dramatycznych okolicznościach zgasło życie aktywnego samorządowca, wzorowego leśnika, pasjonata myślistwa i dzielnego strażaka. - Kiedy dowiedziałem się o jego śmierci przeżyłem szok – wyznaje przyjaciel zmarłego Wiesław Kowalski. Pogrzeb odbędzie się we wtorek, 21 stycznia o godz. 14 w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Neplach.

Przypomnijmy, że 11 stycznia w Styrzynce znaleziono należący do radnego samochód. Pojazd był zanurzony Krznie. W zarządzone poszukiwania samorządowca włączyły się służby, a także mieszkańcy Nepli i Starzynki oraz znajomi i rodzina mężczyzny. 16 stycznia strażacy odnaleźli w rzece ciało. - Okoliczności wskazują na to, że jest to prawdopodobnie zaginiony 45-latek. Mężczyzna znaleziony został około 1000 m od miejsca zdarzenia. Jego tożsamość  potwierdzi przeprowadzona sekcja zwłok - informowała tuż po zakończeniu poszukiwań podkom. Barbara SalczyńskaPyrchla, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Dziś już wiemy, że mężczyzną wyłowionym z wody był poszukiwany radny.

Tomasz Sylwesiuk mieszkał w leśniczówce, w Neplach. Pracował w nadleśnictwie Chotyłów, pełnił też pierwszą kadencję funkcję radnego w gminie Terespol. Miał żonę i dwójkę dzieci. - Był leśnikiem przez trzydzieści lat. Wywodził się z rodziny z tradycjami. Jego pradziadek był borowym, dziadek Kazimierz gajowym, a ojciec Tadeusz leśniczym. Tomasz był leśniczym i podleśniczym. Był też myśliwym z ok. 25-letnim stażem oraz prezesem koła łowieckiego Dąbrowa nr 63. Służył też przez kilkanaście lat jako strażak w Ochotniczej Straży Pożarnej w Neplach – opowiada zastępca nadleśniczego i przewodniczący rady powiatu bialskiego, Mariusz Kiczyński.

Z Tomaszem, z powodu pełnienia przez niego pierwszej kadencji radnego zawsze mieli wiele tematów do rozmowy. – Znałem go 25 lat. Wciąż dopytywał, chciał jak najwięcej wiedzieć o samorządzie. Widywaliśmy się niemal codziennie. Był bardzo koleżeński, lubiany i uczynny. Bardzo kochał swoją rodzinę. Niezwykle angażował się w swoją pracę, nigdy nie trzeba mu było nic dwa razy powtarzać, od razu rozumiał, jak może pomóc. Był też bardzo zdyscyplinowany, swoje obowiązki wykonywał wzorowo, chociaż pracował w trudnym leśnictwie, ze względu na drzewostany i gleby. Miał szeroką wiedzę, a w lesie czuł się bardzo dobrze. To było jego życie – dodaje Kiczyński. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 21 stycznia

Anna Chodyka

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Słowo Podlasia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (Domaniewska 17/19/133, 02-672) jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Ja
Ja 04.04.2020, 09:39
Sama prawda,był bardzo uczynnym, i wyrozumiałym kolegą dla każdego kto miał przyjemność Go poznać, Niech mu ziemia lekką będzie, A Knieja Którą tak umiłował ,niech wiecznie szumi nad Jego mogiłą. Z wielkim żalem żegnam Cię Tomeczku.
Przeznaczenie
Przeznaczenie 26.01.2020, 08:11
Zawsze znajdzie się jakiś idiota,któremu zasługi Tomka,będą solą w oku! Artykuł jest napisany bardzo dobrze,sama prawda i z pełnym szacunkiem,do naszego Kolegi. Niech Knieja którą tak umiłował,wiecznie szumi nad jego mogiłą.
Xxx
Xxx 22.01.2020, 18:38
O zmarłych źle się nie mówi
.
. 21.01.2020, 21:01
Tyle kłamstw w jednym artykuke

Pozostałe