Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 27 marca 2026 17:10
Reklama
Reklama
Reklama

Janów Podlaski: CBA w janowskiej stadninie

Jak informuje Wiktor Ferfecki z „Rzeczpospolitej”, dwa tygodnie temu SK Janów Podlaski skontrolowało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dziennikarz dotarł do danych, z których wynika, iż sprawdzane były umowy zawarte w latach 2018 – 2020, gdy stadniną zarządzał Grzegorz Czochański. Nowy prezes i nadzorujący stadninę Krajowy Ośrodek Wparcia Rolnictwa, na temat kontroli milczą.
Janów Podlaski: CBA w janowskiej stadninie

Autor: Adam Trochimiuk

Dziennikarz „Rzeczpospolitej” zauważa, że największe wątpliwości budzi sprzedaż klaczy Alsy, która miała miejsce pod koniec 2019 roku.  Za ile polska stadnina pozbyła się tego konia? Z ustaleń „Rzeczpospolitej” wynika, że cena realnie wyniosła około 300 tys. euro. O tym, że klacz została sprzedana „za kwotę co najmniej trzykrotnie niższą od swojej potencjalnej wartości”, napisał „Świat Koni”.

Teoretycznie cena była dużo wyższa. „Klacz Alsa, według umowy kupna-sprzedaży, została sprzedana (...) za kwotę 520 tys. euro. Decyzję o sprzedaży klaczy podjął zarząd spółki SK Janów Podlaski. Wyceny klaczy dokonała komisja powołana przez zarząd spółki. Uzyskana cena przekroczyła wartość wyceny” – informuje „Rzeczpospolitą” nadzorujący stadninę Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Jak podaje Wiktor Ferfecki, klacz najpierw była dzierżawiona przez stadninę w Adżmanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a następnie przez szwajcarską Stadninę Koni Hanaya. Ta ostatnia w końcu kupiła Alsę. - Jak ustaliliśmy, umowa sprzedaży zawierała też koszty dzierżaw, co sztucznie wywindowało cenę – zaznacza dziennikarz „Rzeczpospolitej”. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 20 października


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama