Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 20 września 2026 02:51
Reklama
Reklama
Reklama

Legenda: Jak to chłop dziada uzdrowił

Parafialne odpusty to tradycja w całym naszym kraju. Również na Podlasiu i Polesiu ludność jeszcze dziś uroczyście świętuje dzień patrona parafii. Podczas jednego z takich wydarzeń w okolicach Parczewa doszło do cudu. Chłop bowiem uzdrowił beznogiego bezdomnego. Jak do tego doszło? Przeczytajcie w kolejnej odsłonie cyklu „Tajemnice podlaskich legend”…
Legenda: Jak to chłop dziada uzdrowił

Na początku jednak przypomnimy, co to właściwie jest odpust. Wielu z nas z pewnością jeszcze pamięta dziecięcą ekscytację na to słowo. Kojarzyło nam się bowiem ze straganami wypełnionymi po brzegi zabawkami, kolorowymi wiatraczkami, watą cukrową i innymi słodkościami, które podczas odpustu były rozstawiane przed kościołem. Skąd się wzięła ta tradycja?

Na pamiątkę nadania imienia
Odpust parafialny jest świętem patronalnym kościoła parafialnego. W pierwszych wiekach chrześcijanie nie budowali kościołów do sprawowania kultu. Eucharystię sprawowano w prywatnych domach, które nazywano „Domus Ecclesiae”, czyli „Kościoły Domowe”. Od IV wieku, po uzyskaniu wolności zaczęto budować kościoły. Były to przede wszystkim bazyliki i tak zwane „aedicula” - mały budynek, kościółek lub po grecku „tropaion” - znak zwycięstwa. Te ostatnie wznoszono na grobach lub w miejscach męczeńskiej śmierci chrześcijan. Z czasem małe pomniki i ołtarze stawały się budynkami kościelnymi. Wybór miejsca nie był więc przypadkowy. Budowano kościoły w miejscach, gdzie istniał kult świętych, zwłaszcza męczenników. Dzięki temu kościoły otrzymywały swoich świętych patronów. Troszczono się także, aby w nowym kościele znajdowały się relikwie świętego. Pierwsze kościoły przyjmowały za swoich patronów zwłaszcza apostołów i świętych męczenników. Potem dedykowano nowe kościoły Najświętszej Maryi Pannie, a w wiekach późniejszych także Jezusowi Chrystusowi, Duchowi Świętemu oraz odwoływano się do przymiotów boskich np. Opatrzności Bożej, Miłosierdzia Bożego i wydarzeń zbawczych. Dzień nadania tytułu kościołowi stawał się świętem kościoła i parafii. (...)

 W taki sposób świętowano odpust także na południowym Podlasiu i Polesiu. Podczas jednego z takich parafialnych świąt doszło do pewnego dziwnego zdarzenia, o którym do dziś opowiadają sobie mieszkańcy parczewskich okolic.(...)

Żebracy i wędrowne dziady
Niegdysiejsze odpusty różniły się nieco od tych współczesnych, nie jednak ilością i jakością straganów czy podniosłością wydarzenia. Podczas odpustów kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat temu pomiędzy kramarzami i stoiskami, można było spotkać wielu żebrzących ludzi, wędrownych dziadów, dla których odpust był okazją do zdobycia jedzenia i pieniędzy.

Pomiędzy żebrakami panowała swego rodzaju konkurencja, było ich bowiem wielu, a każdy chciał zdobyć dla siebie jak najwięcej. Kłócili się więc o najlepsze miejsca, bo każdy starał się zająć takie, którędy przechodziło mnóstwo ludzi. Bywało i tak, że przekrzykiwali się wzajemnie w modlitwach i błaganiach o wsparcie, a później podziękowaniach. Musieli zwracać na siebie uwagę, by zebrać jak najwięcej pieniędzy i jedzenia. Wśród takich wędrownych dziadów, trafiali się czasem artyści, którzy podczas odpustów i jarmarków śpiewali nabożne pieśni, recytowali wiersze, a nawet grali na skonstruowanych przez siebie przeróżnych instrumentach, często też na harmonijce lub flecie. Niektórzy z nich opowiadali o przedziwnych i tajemniczych zdarzeniach, wspominali miejscowe legendy. Tacy mogli liczyć na większy „zarobek”, gdyż ludzie słuchając tej ich dziwnej muzyki i opowieści wzruszali się nieraz i chętniej do kieszeni sięgali. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia, z 29 grudnia

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Restauracja Austeria
Reklama Okna Artpol
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: apcoa Treść komentarza: Oczywiście zapłaciła 1000? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 09:26 Źródło komentarza: Pokazał, jak nie płacić kary za parkowanie przed sklepem. Każdemu się uda? Autor komentarza: Czy da się klepać ? Treść komentarza: Pytanie do mechaników , klepaczy . Czy tego strucla rozbitego da się jeszcze wyklepać i doprowadzić do użyteczności czy już tylko na złom ? Kupiłbym tego rozbitego strucla za groszę , wyklepał i bym śmigał jeszcze . Czy da i opłaca się klepać ? Data dodania komentarza: 19.09.2026, 05:56 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły Autor komentarza: Bolek Milicjant Treść komentarza: Wątpię, abyś miał rację, ale jeżeli będzie tak jak piszesz, to nikogo to nie zmartwi :D Data dodania komentarza: 18.09.2026, 20:25 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: pod celą Treść komentarza: Te dwa pachołki będą robić ...... znam ich . Całe życie zasmarkani chodzili z glutem pod nosem. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:41 Źródło komentarza: Narkotyki były w domach, autach i budynkach gospodarskich Autor komentarza: Wójek Dariusz Treść komentarza: Gdyby jechał tak 20 - 30 km / h to mimo tego , że zjechał na przeciwny pas ruchu to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to mimo uderzenia w ciężarówkę to by przeżył. Gdyby jechał 20 - 30 km / h to może by nie zjechał na przeciwny pas ruchu . Data dodania komentarza: 18.09.2026, 13:33 Źródło komentarza: Śmiertelny wypadek Holi. Policja ujawnia szczegóły
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama