Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 5 listopada 2026 15:30
Reklama
Reklama
Reklama

66 razy wbiegł na ostatnie piętro Marriota!

Krzysztof Iwan, policjant z Białej Podlaskiej, nie lubi stać w miejscu. Tym razem postanowił wystartować w kolejnym biegu na szczyt warszawskiego wieżowca hotelu Marriot. Wszystko po to, by pomóc chorej na mukowiscydozę Dominice.
66 razy wbiegł na ostatnie piętro Marriota!

W biegu Marriot Everest Run 2017 bialczanin wystartował 18-19 lutego. Zadanie wcale nie było łatwe. Polegało na wbiegnięciu maksymalną ilość razy po schodach na 42 piętro warszawskiego wieżowca.

Start pana Krzysztofa w tych nietypowych zawodach był pewny od 20 stycznia – wtedy to otrzymał potwierdzenie przyznania numeru startowego. Zdziwienie bialskiego funkcjonariusza nastąpiło kilka dni przed startem, gdy znajomi policjanci z Komendy Stołecznej Policji poprosili go o wsparcie ich policyjnej sztafety, biegnącej na rzecz Dominiki Wiśniewskiej, dziewczynki chorej na mukowiscydozę. Policjanci wystartowali jako "Biegacze pomagacze".

– Nie zastanawiałem się i od razu się zgodziłem. Regulamin imprezy nie przewidywał, że osoba może występować w podwójnej roli: startu indywidualnego i sztafety, dlatego musiałem to jeszcze przed samym startem wyjaśniać z organizatorem. Na szczęście wszystko się udało i w ten sposób dla sztafety biegałem 26 razy. Wszystkie te wbiegnięcia wliczały się w mój indywidualny wynik – mówi Krzysztof Iwan. 

Tamtego dnia aż 66 razy pokonał 42 piętra hotelu Marriott, co dało w sumie... 2772 pokonanych pięter. Jak przyznaje bialczanin, osiągnięcia tak świetnego wyniku sam się nie spodziewał.

– Przed wyjazdem zakładałem pokonanie wieżowca 42 razy, ale gdy to osiągnąłem, postanowiłem walczyć aż do upływu przysługującego mi czasu. A że 65 rund to takie symboliczne zdobycie szczytu Mount Everest, więc celowałem właśnie w okolicę tej liczby. Zdobycie 22 miejsca wśród 177 indywidualnie startujących osób zupełnie mnie satysfakcjonuje. Dowiodłem swojej wytrzymałości i opanowania – dodaje pan Krzysztof.

Monika Pawluk

Więcej na ten temat w papierowym lub elektronicznym "Słowa" nr 11.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Ksemar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: Merytorycznie napisałeś. Brawo TY!!! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:20 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: DAS_AUTO Treść komentarza: 100 % racji. Wręcz naplucie w twarz ludziom z SG co złapali tego przemytnika na gorącym uczynku. Rzadko się zdarza, że wszystkie komentarze takie zgodne i wszystkie na + ocenione. Może ten pan co tak wróży z fusów to przeczyta i ogarnie się! Data dodania komentarza: 3.11.2026, 22:17 Źródło komentarza: Nieudany przerzut Afgańczyków pod Terespolem. Ukrainiec z wyrokiem Autor komentarza: por. Nos Treść komentarza: Sprytnie napisane, kibicu. Niby zaprzeczasz w obronie klubu, a jednocześnie ujawniasz prawdę o sytuacji w Podlasiu. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 15:27 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Dolar Treść komentarza: Kobiety okradły kobiety. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 12:47 Źródło komentarza: Miliony do zwrotu. W tle posłanka Pawłowska i jej mąż Autor komentarza: jjo Treść komentarza: polityka to tylko na trybunach. Masz rację - jak polityka wchodzi do szatni , to kończy się sport. Zresztą wszędzie gdzie wchodzi polityka tam jest degrengolada. Większośc ludzi w polityce to nieudacznicy i zawsze szukają sukcesu by się podpiąć. Poszli do polityki bo nic im nie wyszło. Klub spadnie to się odczepią , tylko czy będzie taka siła by wrócić do II ligi ? Tak,,,, nie pomyliłem sie - drugiej. Bo kiedyś AZS grał na trzecim poziomie rogrywkowym. Była to III liga , Dziś mamy w nazwie III a de facto jest to IV liga. Nie wiem po co zrobiono to zamieszanie. Ja kibicowałem w latach 80-tych. Dziś nie chodze na stadion bo dzieciarnia krzyczy Pogoń Siedlce , gdzie kiedyś Siedlce robiły nas "w bambuko" przy zielonym stoliku . To był najgorszy wróg. Legia Pogoń - ktoś z tych wymienionych nam pomoże ? Niech spadają do okręgówki. Może spadek na dno uzdrowi atmosferę i politycy odczepią się od sportu. Ojacami porażki nie będą. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 08:35 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama