Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 lutego 2026 04:52
Reklama
Reklama
Reklama

Ksiądz przyznał się do jazdy po pijanemu

Duchowny z bialskiej parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, który pijany w środę popielcową spowodował wypadek, usłyszał już zarzut kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Ksiądz Grzegorz K. przyznał się do winy. Za popełnione wykroczenie grożą mu dwa lata pozbawienia wolności.
Ksiądz przyznał się do jazdy po pijanemu

Do zdarzenia doszło 1 marca, w środę popielcową. Późnym wieczorem 39-letni Grzegorz K., wikariusz z parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wracał na plebanię swoim oplem z zakrapianego alkoholem spotkania. Na prostej drodze na ul. Stacyjnej wjechał pod nadjeżdżającego z naprzeciwka land rovera. Ksiądz był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,2 promila alkoholu.

Dochodzenie w sprawie kolizji nadzoruje prokuratura. Ksiądz został już przesłuchany i usłyszał zarzut. – Grzegorz K. podejrzany jest o to, że 1 marca, znajdując się w stanie nietrzeźwości, kierował w ruchu lądowym pojazdem mechanicznym. Podejrzanemu za zarzucony czyn grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch. Grzegorz K. w toku przesłuchania przyznał się do zarzuconego mu przestępstwa i wyraził skruchę. W sprawie kontynuowane są czynności dowodowe – informuje Mariola Sidorowska, zastępca prokuratora rejonowego w Białej Podlaskiej.

Stanowczy głos tuż po wypadku zabrała Kuria Siedlecka, przepraszając wiernych za zachowanie księdza, niegodne osoby duchownej. Jej rzecznik prasowy zapowiedział, że księdza Grzegorza K. czeka rozmowa z biskupem, po której zostaną wyciągnięte wobec duchownego kanoniczne konsekwencje. Jakie to konsekwencje? Tego Kuria Siedlecka nie ujawnia, oszczędnie komentując zastosowaną w tym przypadku procedurę.

– Kuria Siedlecka nie ma w zwyczaju przekazywać informacji, które dotyczą indywidualnych osób i działań wobec nich podejmowanych. Zapewniam, że wszystko, co jest przewidziane prawem i zwyczajem kościelnym, zostało wykonane. Kościół Siedlecki nie jest zainteresowany pobłażliwością w stosunku do sprawców zła, ale też kieruje się dobrem każdego człowieka, a kary nie traktuje jak zemsty. Właśnie stąd wynika zasada nieinformowania o detalach dotyczących pojedynczego człowieka – wyjaśnia ks. Jacek Wł. Świątek, rzecznik prasowy Diecezji Siedleckiej.

Poprzednia publikacja na temat kolizji spowodowanej przez księdza Grzegorza K. wywołała ogromne poruszenie wśród naszych czytelników. Pośród wielu opinii na ten temat pojawiły się i takie, że do wypadku doszło już w "wolnym czasie księdza", kiedy nie miał na sobie szat liturgicznych. A niektórzy czytelnicy, wręcz domagając się sprostowania zawartych w artykule faktów, potwierdzonych nam przecież przez policję, krytykowali media za podjęcie tego tematu.

Ale czy aby na pewno wierni nie mają prawa wymagać więcej od osoby duchownej niż od przeciętnego człowieka? O szczególnym posłannictwie kapłanów w Kościele niejednokrotnie mówił nawet papież Jan Paweł II: "(...) Kapłaństwo domaga się szczególnej niepodzielności życia i służby. Ta właśnie niepodzielność stanowi najgłębiej o naszej kapłańskiej tożsamości. W niej wyraża się równocześnie nasza wielka godność – i proporcjonalna do tej godności "dyspozycyjność". (...) My, kapłani, jesteśmy celebransami, ale także stróżami tej najświętszej Tajemnicy. Z naszego odniesienia do Eucharystii wynika bardzo wymagający charakter sakralny naszego życia. Świętość powinna być widoczna w całym stylu bycia (...)" – pisał papież Jan Paweł II w "Liście o kapłaństwie", skierowanym do osób duchownych z okazji Wielkiego Czwartku.

Monika Pawluk


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Aga 22.03.2017 14:29
"Pośród wielu opinii na ten temat pojawiły się i takie, że do wypadku doszło już w "wolnym czasie księdza", kiedy nie miał na sobie szat liturgicznych." Z całym szacunkiem,ale od kapłaństwa nie ma czasu wolnego,więc nad czym tu dywagować.Poniesie karę tak prawną,jak i kościelną.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kurniki na KsiężycuTreść komentarza: Pozamykać kurniki w wy żreć wołowinę za 70 zł za kilogram . Jak wam nie pasuje , że rolnik stawia kurniki . Wiecznie wam wszystko przeszkadza a to kurniki a to smród z tych kurników , a to że kury kokodaczą . To gdzie mamy te kurniki stawiać ? Na księżycu ? Dlaczego nie jecie wołowinki za 70 zł tylko kurczaki naszpikowane sterydami za 7 zł . Bo was na wołowinkę nie stać ...... tylko kurczaki źreta . A kurniki to be jak stoją na wiosce . Ej ......Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:46Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Do Ciurmy - ruska onuco,Treść komentarza: To jedź na Białoruś mieszkać, onuco, skoro tak tam dobrze.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:07Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dostał mandat za zbyt ciemne szybyAutor komentarza: Wybić !!!Treść komentarza: I bardzo dobrze . Wybić ! Aby choroba się nie rozprzestrzeniła tak jak kiedyś Dżuma . Wybić ! A przedsiębiorcy właściciele kurników i tak z ubezpieczenia wezmą sobie dużo więcej . Więć Wybić !!! Pozamykjać kurniki . Kurczaki brać z Niemiec , Danii lub Holandii .Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:19Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Gdzie doktór Grzesiowski? Trzeba zaopatrzyć wszystkie kury w Polsce w obowiązkowo noszone maseczki chirurgiczne! Od już do odwołania!Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:18Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: AntekTreść komentarza: Nieoficjalnie Policja i właściciel mieszkania przyznają że było odwrotnie, ten hultaj zjadł skarpety i włożył sobie kiełbasę.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:16Źródło komentarza: Włamał się do domu, zjadł kiełbasę, włożył skarpety właściciela i poszedł spać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama