Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 23 czerwca 2026 06:37
Reklama baner reklamowy word biała podlaska
Reklama

Kobiety będą bały się zajść w ciążę

Jakiekolwiek cięcia w finansowaniu świadczeń neonatologicznych mogą mieć fatalne skutki dla jakości leczenia – uważa Riad Haidar, neonatolog i pediatra, w kontekście ministerialnej analizy w sprawie wyceny procedury neonatologicznej. I choć ujęta w niej nawet 60-proc. obniżka kosztów niektórych zabiegów i opieki nad noworodkami jest roboczą wersją wyceny, takie wyliczenia budzą obawy środowiska i rodziców. Bo czy można oszczędzać na zdrowiu i życiu najmniejszych?
Kobiety będą bały się zajść w ciążę

60 proc. mniej na intensywną terapię noworodków, 50 proc. mniej na chirurgię niemowląt, 30 proc. mniej na ciężką patologię noworodków. Takie zmiany w taryfach dla szpitali przygotowała współpracująca z Ministerstwem Zdrowia Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Wprawdzie minister zdrowia mówi, że to tylko "robocza wersja wycen neonatologicznych" – bo Agencja otrzymała ze szpitali za mało danych – ale ekspertów i rodziców wcześniaków zapewnienia te nie uspokajają. A duże placówki medyczne już szacują, że takie cięcia mogłyby oznaczać idące w miliony złotych zmniejszenie funduszy na funkcjonowanie oddziałów zajmujących się opieką i leczeniem noworodków.

Zmiany nie wejdą w życie?

Dyrekcja bialskiego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego póki co na temat ewentualnych zmian i ich przełożenia na pracę oddziału neonatologii nie chce dywagować. – Osobiście jestem przekonany, że żadne zmiany związane z obniżeniem wartości świadczeń neonatologicznych nie wejdą w życie. W związku z tym nie należy mówić o ich wpływie na funkcjonowanie oddziału – mówi dyrektor Dariusz Oleński.

O tym, że jakiekolwiek próby reformy finansowania świadczeń neonatologicznych mogłyby niebezpiecznie obniżyć jakość pracy wszystkich oddziałów noworodkowych, z niepokojem mówi Riad Haidar, ordynator oddziału neonatologii bialskiego WSzS i wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Lubelskiego.

– Żaden pieniądz nie może być ważniejszy niż ratowanie życia dziecka. Niewątpliwie pieniądze stanowią istotną pomoc w tym procesie. Lekarze muszą przecież dysponować odpowiednim sprzętem, lekarstwami i wyposażeniem. Na wojnie – bo my, neonatolodzy, codziennie idziemy na wojnę o życie tych maluchów – bez dobrego uzbrojenia nawet najlepsza armia niestety przegra z hołotą. I jeżeli lekarze nie będą mieli spełnionych tych warunków, pomimo szczerych chęci i najdoskonalszej wiedzy oraz umiejętności praktycznych, niestety nie będą w stanie zdziałać cudów – uważa Haidar.

Kobiety będą bały się zajść w ciążę

Bo jak, jeżeli nie cudem, można nazwać to, czego na swoich oddziałach niemalże każdego dnia dokonują neonatolodzy, ratując wcześniaki o masie 500 czy 600 gramów. Jeszcze kilkanaście lat temu dzieci z tak niską masą urodzeniową mogły nie mieć szans na przeżycie. Przez ten czas polska neonatologia zrobiła niewyobrażalny postęp w zakresie organizacji, sprzętu i umiejętności lekarzy. Co poskutkowało tym, że obecnie mamy jeden z najniższych wskaźników umieralności okołoporodowej w Europie. A bialski oddział neonatologii pod względem ratowania życia wcześniaków plasuje się na pierwszym miejscu w województwie lubelskim. 

– To jest duma naszego szpitala i społeczeństwa. Myślę, że nie należy psuć tego, co funkcjonuje dobrze. Nie wolno wzbudzać niepokoju w środowisku lekarskim, ale też w przyszłych matkach. Kobiety, słysząc takie wyliczenia, będą bały się zajść w ciążę. A to mija się z polityką prorodzinną państwa – stwierdza Haidar.

Zwłaszcza że, jak mówi, nawet jeśli jest to tylko robocza wersja taryfy, specjaliści żadnych racjonalnych argumentów dotyczących tej wyceny nie usłyszeli. – Oczywiście można robić kalkulacje, ale niech robią je fachowcy w danej dziedzinie. A nie urzędnicy zza biurka. Życie nie jest kalkulowane rachunkami matematycznymi, tym bardziej proces leczenia, który nie ma gotowych schematów. W razie wprowadzenia takich taryf, my nie możemy odmówić leczenia, ale efekty wykonanej pracy będą coraz gorsze – podkreśla.

Wydatki związane z pobytem jednego małego pacjenta na oddziale neonatologii w Polsce w porównaniu na przykład z Anglią czy Stanami Zjednoczonymi są i tak o wiele niższe.

Monika Pawluk

Więcej na ten temat w papierowym lub elektronicznym wydaniu "Słowa" nr 12.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama kalorycznyekogroszek.pl
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ducati Diavel xDiavel v4 Treść komentarza: Czy tego komarka - motorka będą klepać czy oddadzą na złom ? Kupię tego rozwalonego motorka . Wyklepię , wyprostuję , poszpachluję i wyatawię na Otomoto jako Igła , nie bity , Okazaja . A to , że dwa ślady będzie zostawiał to nic ..... wiekszość motorków to klepane używane gruchoty zostawiające dwa ślady bo..... Mało kogo stać na nowy motocykl z salonu . Data dodania komentarza: 22.06.2026, 16:02 Źródło komentarza: Zderzenie motocykla z ciężarówką w Olszance [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Xd Treść komentarza: A wiadomo do kiedy zespół z Parczewa ma się określić? Już jednak to trochę trwa. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 15:35 Źródło komentarza: Czy Parczew będzie miał IV ligę? Autor komentarza: Tylko ja Treść komentarza: Dawca organów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 12:03 Źródło komentarza: Zderzenie motocykla z ciężarówką w Olszance [ZDJĘCIA] Autor komentarza: Gość1 Treść komentarza: Było więcej ściągać ludzi z Siedlec i Lublina i koncowo są tego rezultaty zamiast postarać się i ściągnąć kogoś doświadczonego Data dodania komentarza: 21.06.2026, 19:02 Źródło komentarza: Do szczęścia zabrakło tylko i aż utrzymania Autor komentarza: Amper Treść komentarza: Jesli w Polsce rocznie jest ok 63 dni slonecznych, to musi to jakoś być rozdzielone. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 13:55 Źródło komentarza: Ani jednej minuty słońca! Grudzień wyjątkowo ponury na wschodzie Polski
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama