Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 02:56
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Dariusz Sierhej samotnie pokonał górskim szlakiem ponad 500 kilometrów. Przez 16 dni wędrował w nieraz ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych, o noclegi prosząc w napotkanych gospodarstwach lub nocując w opuszczonych budynkach. Walczył nie tylko z wiatrem i śniegiem, ale również z sobą samym. Jak przyznaje, miewał chwile zwątpienia, ale każdego ranka budził się z nową energią i siłą. Wszystko po to, by sprawdzić siebie oraz by pomóc małej Antosi.
Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Autor: Archiwum Dariusza Sierheja

Dariusz Sierhej pochodzi z  Krzewicy, a w Międzyrzecu Podlaskim ukończył szkołę budowlaną. Prowadzi dwie firmy, zajmuje się też szeroko pojętym sportem, który łączy z działalnością charytatywną. Jest prezesem fundacji Armageddon Challenge, zawodnikiem MMA oraz społecznikiem m.in. pomysłodawcą akcji „Pomaganie przez bieganie, zamieniamy km na złotówki".

20 lutego wyruszył z Ustronia na najdłuższy w Polsce szlak górski, czyli liczący ok. 500 kilometrów Główny Szlak Beskidzki. Jego celem było, by pokonać go samodzielnie w zimowych warunkach. Wszystko po to, by po raz kolejny sprawdzić swoją wytrzymałość, ale także po to, by pomóc małej Antosi Dąbrowskiej w walce o zdrowie i życie. W jaki sposób? Każdego dnia sportowiec relacjonował swoją wędrówkę w mediach społecznościowych i namawiał do wsparcia zbiórki na leczenie dziewczynki.

16 dni w śniegu i mrozie

7 marca po szesnastu dniach Dariusz Sierhej zakończył swoją podróż w Bieszczadach, w miejscowości Wołosate, tuż przy granicy z Ukrainą. Droga nie była łatwa, przede wszystkim ze względu na panujące warunki pogodowe. Jak to w górach, były one zmienne, bywało niemal wiosennie, a innym razem rozpętywała się zamieć śnieżna z wiatrem w granicach 100 km/h i widocznością ograniczoną do 5-10 metrów. Temperatura odczuwalna nieraz spadała do minus 20 stopni Celsjusza.  

 

Dariusz Sierhej, łącznie na szlaku spędził 179 godzin, pokonując średnio ok. 35 km dziennie. - Bywało,  że przez kilka dni robiłem górskie maratony, pokonując średnio 42 km, ale bywały również dni, kiedy tych kilometrów zrobiłem mniej niż 30. Każdy dzień był wyzwaniem i w każdym dniu spotykały mnie trudności. Na wielu odcinkach musiałem przecierać szlak, bo zimą jest on bardzo rzadko uczęszczany. Zdarzało się, że miejscami brodziłem w ponad metrowej warstwie śniegu. Dużym wyzwaniem było też przejście 70-kilometrowego odcinka przez Beskid Niski, który jest owiany złą sławą wśród wędrowców czy pokonanie 30 km w Bieszczadach, gdzie pełno jest dzikich zwierząt, można natrafić na niedźwiedzia. Przyznaję, że ten odcinek przechodziłem z duszą na ramieniu – opowiada Dariusz Sierhej. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janko MuzykantTreść komentarza: Zacznijmy od tego, że w służbach ręka rękę myje. Zawartość % to nie są dane wrażliwe (ogłaszane wszem i wobec jak ktoś zostanie zatrzymany) Piją za swoje, lecz pobory mają za moje. Chciałbym wiedzieć czy po piwie czy po szklanie?. Jeżeli to służba celno-drogowa to gdzie pili. Pod jałowcem czy na stołówce. Jeżeli pod jałowcem to jak dojechali na oddział. Jeżeli ktoś jest na świeczniku to ma od niego bić blask nie swąd knota. Nie dość że Janusz to jeszcze fujara.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 17:04Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: RolnikTreść komentarza: Na chorych ludzi to powinno się zbierać pieniążki . Na leczenie . Ale dla jakiegoś przedsiębiorcy na odbudowę biznesu ? Pewnie z ubezpieczenia weźmie więcej niż to było warte . Każdy teraz o zdrowych zmysłach ubezpiecza swój biznes . KAŻDY O ZDROWYCH ZMYSŁACH UBEZPIECZA!!!! A nam Rolnikom zawsze robią pod górkę i dotacje coraz mniejsze . To może i my rolnicy będziemy robić sobie zbiórkę bo mamy dotacje coraz mniejsze i Unia Europejska nas oszukuje . Nam rolnikom nich nie daje a przedsiębiorcy sobie zbiórki robią na biznesy .Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:16Źródło komentarza: Pożar zniszczył stolarnię w Łobaczewie Małym. Trwa zbiórka [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Alkomat dawać do końca życia .Treść komentarza: Wielu ludzi zna dane i wie kim byli pijacy . Ale świat i opinia publiczna powinna poznać imiona, nazwiska , adresy , zdjęcia itp tych ludzi aby ich omijać z daleka . Skoro pili alkohol w pracy to mogą też po pijanemu autem jeżdzić ( mogą ale nie muszą ) .... ale lepiej omijać takich z daleka . Ciekawe gdzie teraz pracę znajdą ? Nie bardzo chcą zatrudniać takich co w pracy chleją . Może gdzieś przy łopacie znajdą robotę lub w ochronie bo nigdzie indziej nikt ich nie zatrudni . Większość osób z okolicy wie o kogo chodzi i nie zatrusnią takich . Ja bym ich zatrudnił ale co dziennie bym ich sprawdzał alkotestem czy do pracy przychodzą trzeźwi ?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 16:10Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwościAutor komentarza: FeliksTreść komentarza: To już takie stare aż żałosne.Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:48Źródło komentarza: Podejrzany o zabójstwo ratownika medycznego jest poczytalnyAutor komentarza: Janko FujaraTreść komentarza: A może zacznijmy od tego, do czego ich dane są tobie potrzebne? Własnego życia nie masz?Data dodania komentarza: 2.02.2026, 14:14Źródło komentarza: Funkcjonariusze z Terespola zwolnieni po kontroli trzeźwości
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama