Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 9 sierpnia 2026 10:18
Reklama
Reklama
Reklama

Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Dariusz Sierhej samotnie pokonał górskim szlakiem ponad 500 kilometrów. Przez 16 dni wędrował w nieraz ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych, o noclegi prosząc w napotkanych gospodarstwach lub nocując w opuszczonych budynkach. Walczył nie tylko z wiatrem i śniegiem, ale również z sobą samym. Jak przyznaje, miewał chwile zwątpienia, ale każdego ranka budził się z nową energią i siłą. Wszystko po to, by sprawdzić siebie oraz by pomóc małej Antosi.
Ludzie stąd: 16 dni wędrówki po pomoc

Autor: Archiwum Dariusza Sierheja

Dariusz Sierhej pochodzi z  Krzewicy, a w Międzyrzecu Podlaskim ukończył szkołę budowlaną. Prowadzi dwie firmy, zajmuje się też szeroko pojętym sportem, który łączy z działalnością charytatywną. Jest prezesem fundacji Armageddon Challenge, zawodnikiem MMA oraz społecznikiem m.in. pomysłodawcą akcji „Pomaganie przez bieganie, zamieniamy km na złotówki".

20 lutego wyruszył z Ustronia na najdłuższy w Polsce szlak górski, czyli liczący ok. 500 kilometrów Główny Szlak Beskidzki. Jego celem było, by pokonać go samodzielnie w zimowych warunkach. Wszystko po to, by po raz kolejny sprawdzić swoją wytrzymałość, ale także po to, by pomóc małej Antosi Dąbrowskiej w walce o zdrowie i życie. W jaki sposób? Każdego dnia sportowiec relacjonował swoją wędrówkę w mediach społecznościowych i namawiał do wsparcia zbiórki na leczenie dziewczynki.

16 dni w śniegu i mrozie

7 marca po szesnastu dniach Dariusz Sierhej zakończył swoją podróż w Bieszczadach, w miejscowości Wołosate, tuż przy granicy z Ukrainą. Droga nie była łatwa, przede wszystkim ze względu na panujące warunki pogodowe. Jak to w górach, były one zmienne, bywało niemal wiosennie, a innym razem rozpętywała się zamieć śnieżna z wiatrem w granicach 100 km/h i widocznością ograniczoną do 5-10 metrów. Temperatura odczuwalna nieraz spadała do minus 20 stopni Celsjusza.  

 

Dariusz Sierhej, łącznie na szlaku spędził 179 godzin, pokonując średnio ok. 35 km dziennie. - Bywało,  że przez kilka dni robiłem górskie maratony, pokonując średnio 42 km, ale bywały również dni, kiedy tych kilometrów zrobiłem mniej niż 30. Każdy dzień był wyzwaniem i w każdym dniu spotykały mnie trudności. Na wielu odcinkach musiałem przecierać szlak, bo zimą jest on bardzo rzadko uczęszczany. Zdarzało się, że miejscami brodziłem w ponad metrowej warstwie śniegu. Dużym wyzwaniem było też przejście 70-kilometrowego odcinka przez Beskid Niski, który jest owiany złą sławą wśród wędrowców czy pokonanie 30 km w Bieszczadach, gdzie pełno jest dzikich zwierząt, można natrafić na niedźwiedzia. Przyznaję, że ten odcinek przechodziłem z duszą na ramieniu – opowiada Dariusz Sierhej. (...)

Cały artykuł przeczytacie w papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia z 16 marca


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Janowia , powodzenia ! Treść komentarza: Ciekawy mecz w Janowie Podlaskim, postęp jaki zrobili gracze z Janowa niebotyczny. Huragan stłamszony, ale się w końcu ogarnął... Data dodania komentarza: 8.08.2026, 21:20 Źródło komentarza: Sportowy Rozkład Jazdy Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Póki co to słabo,Pan K.więcej inicjatywy z przodu Data dodania komentarza: 8.08.2026, 12:09 Źródło komentarza: Pierwszy punkt na koncie Podlasia w tym sezonie [GALERIE ZDJĘĆ] Autor komentarza: A. Treść komentarza: Jeszcze powinniście zakupić tablice, żeby było widać kogo zmieniacie ;) Data dodania komentarza: 8.08.2026, 08:17 Źródło komentarza: Pierwszy punkt na koncie Podlasia w tym sezonie [GALERIE ZDJĘĆ] Autor komentarza: IMGW Treść komentarza: Tylko dane z państwowego IMGW liczą się i są zapisane do statystyk i rekordów. To , że ktoś sobie coś tam zmierzył kalkulatorem nie ma najmniejszego znaczenia . Oczywiście każdy może sobie tam mierzyć temperaturę czy inne zjawiska atmosferyczne ale ..... po co o tym pisać jak i to jest niewiarygodne . U jednego sąsiada będzie temperatura 38 stopni celsjusza u innego 40 , a u księdza na plebani 39 ...ale i tak te pomiary są niewiarygodne bo liczą się tylko pomiary z IMGW. Ale oczywiście ludzie sobie mierzą temperaturę prywatnie bo mają do tego prawo . Tylko takich wyników nie powinno się podawać do wiadomości publicznej gdzyż nie są wiarygode i nie mają odzwierciedlenia w prawie i nigdy nie bedą liczyć się do statystyk . Data dodania komentarza: 8.08.2026, 06:16 Źródło komentarza: Rekordowy żar w regionie pobił historyczne maksima Autor komentarza: "maniaku, - chory maniaku" - arcymaniaku, Treść komentarza: Faktycznie jesteś chorym maniakiem Data dodania komentarza: 7.08.2026, 23:31 Źródło komentarza: 30-latek zniknął pod wodą. Kolejny dzień poszukiwań w zbiorniku wodnym w Berezie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama