Zespół z Radzynia Podlaskiego doznał piątej porażki z rzędu. W Sandomierzu goście objęli prowadzenie w 29 minucie: po rzucie wolnym pośrednim z pola karnego (bramkarz Wisły zwlekał ze wznowieniem gry) piłkę lekko zgrał Maciej Filipowicz i po świetnym uderzeniu Michała Kobiałki piłka wylądowała w siatce. Z kolei miejscowi zmarnowali rzut karny: sędzia dopatrzył się zagrania ręką Kobiałki, z "jedenastki" strzelał Marcel Tyl, ale bramkarz Orląt Patryk Rojek wybronił to uderzenie.
Po zmianie stron miejscowi zdołali zdobyć dwie bramki. Najpierw w 70 minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kacpra Kopczaka piłka trafiła w poprzeczkę, nie zdołał dobrze interweniować Rojek, a dobitka głową Tyla była już skuteczna. Wynik ustalił w 84 minucie Mateusz Stańczyk, strzelając z pola karnego z pierwszej piłki po zgraniu futbolówki głową przez Krzysztofa Zawiślaka.
Więcej w najbliższym, papierowym i elektronicznym wydaniu Słowa Podlasia.


![Biała Podlaska. Strażacy rozdali czujki czadu [ZDJĘCIA] Biała Podlaska. Strażacy rozdali czujki czadu [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/sm-4x3-biala-podlaska-strazacy-rozdali-czujki-czadu-zdjecia-1770288861.jpg)












Napisz komentarz
Komentarze