Skoro do Białej Podlaskiej przyjechała ekipa, która w sumie już jest zdegradowana i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, to fani Podlasia nie widzieli innego wyjścia niż pewna wygrana. Pierwszą dogodną akcję w 4. minucie gościom wypracował Michał Grochowski, tracąc piłkę tuż za linią środkową na rzecz Bartłomieja Poleszaka. Ten znalazł się sam na sam z Oskarem Jeżem na trzydziestym metrze przed bramką Podlasia. Napastnik gości minął bramkarza i miał przed sobą już tylko pustą bramkę. Na szczęście całkowicie zrehabilitował się Grochowski, doganiając rywala i odbierając mu piłkę. W 10. minucie padł pierwszy strzał ze strony Podlasia. Z około dwudziestu metrów wysoko nad bramką uderzył Maciej Orzechowski. W 19. minucie na strzał zza linii pola karnego zdecydował się Piotr Urbański. Piłka otarła się o obrońcę i wyszła na rzut rożny. W 26. minucie kontrę wyprowadzili goście, którą strzałem z ostrego kąta prosto w Jeża zakończył Miłosz Kutyła. Ten sam zawodnik osiem minut później ponownie starał się zaskoczyć bialskiego bramkarza. Skończyło się na rzucie rożnym, po którym silny strzał w światło bramki oddał Tomasz Tymosiuk. Jeż przy asyście obrońców zażegnał niebezpieczeństwo. Na minutę przed upływem regulaminowego czasu pierwszej połowy po rzucie rożnym piłkę obok bramki głową skierował Kacper Dmitruk. Chwilę później, po kolejnym kornerze, ponownie głową zagrał Urbański. Ostap Shpakivskyy końcówkami palców wybił piłkę nieuchronnie zmierzającą do bramki. Druga połowa zaczęła się od strzału Jarosława Kosieradzkiego z rzutu wolnego ponad bramką Świdniczanki. Po chwili, po rzucie rożnym, w dogodnej sytuacji poślizgnął się Urbański, a strzał Dawida Nojszewskiego minął bramkę. Goście odpowiedzieli dobrą akcją Franciszka Łuczuka oraz strzałem Bartosza Dubiela z szesnastu metrów, który minimalnie minął światło bramki. W 58. minucie po uderzeniu Bartłomieja Poleszaka z osiemnastu metrów Podlasie od straty bramki uratowała poprzeczka. Ten fakt mocno zmotywował gospodarzy do gry. W 67. minucie Dominik Maluga dograł idealnie na siódmy metr do Marcela Dobruka, który strzelił prosto w Shpakivskyego. Po chwili Tomasz Andrzejuk odebrał piłkę w środku pola. Uruchomił Jana Mroza. Piłka po uderzeniu Urbańskiego znalazła drogę do bramki gości. Jednak sędziowie dopatrzyli się pozycji spalonej Mroza. Napór Podlasia trwał nadal – dogodne sytuacje mieli Mróz, Aleksander Bobowski i Urbański. Niestety bez efektu bramkowego. W 74. minucie Maluga idealnie dograł do Urbańskiego w pole karne. Nasz napastnik pewnym strzałem dał prowadzenie Podlasiu. W 77. minucie szarżującego w polu karnym Mroza sfaulował Mykytyn. Sędzia podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Kosieradzki. Dwie minuty później Kosieradzki po raz drugi pokonał bramkarza Świdniczanki, korzystając z braku zdecydowania obrońców. Do bramki Świdniczanki trafił jeszcze Mróz, ale sędziowie po raz kolejny odgwizdali pozycję spaloną. Ostatecznie Podlasie pokonało rywala 3:0. To trzecia kolejna wygrana ekipy z Białej z rzędu. Piąty mecz bez porażki w lidze i siódmy u siebie bez przegranej. W środę w Kazimierzy Wielkiej bialczanie zagrają z tamtejszą Spartą. Początek meczu o godzinie 17:30.
Maciej Oleksiuk, trener Podlasia Biała Podlaska
- Zdawałem sobie sprawę, że mecz nie będzie łatwy. Nie zawsze z ekipami z dołu tabeli gra się łatwo. Mieliśmy doświadczenie z Kazimierzą czy Cracovią. My ogrywamy młodzież. Chłopaki zbierają cenne minuty i to nie w końcówkach meczów, a grając w podstawowym składzie od początku. Robią bardzo dobrą robotę. Do przerwy zrealizowali swój cel. W drugiej połowie wyszli bardziej doświadczeni zawodnicy. Gra była pod nasze dyktando i stąd pewna wygrana.
- Naprawdę udany powrót po kontuzji. Dołożyłem dwie cegiełki do tego zwycięstwa. Po kontuzji ani śladu. Walczymy o jak najlepsze miejsce w lidze. Młodzież nas starszych zawodników naciska. O to chodzi, tak powinno być. Dziś w pierwszej połowie zagrali dobrze. Nie straciliśmy bramki w pierwszej części. W drugiej było łatwiej podkręcić tempo i wygrać. Cieszy wygrana, cieszy dobra gra młodych.
Napisz komentarz
Komentarze