Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 03:29
Reklama
Reklama
Reklama

Miasto kontra wieś, bogatsi kontra mniej zamożni - co jedliśmy w trakcie pandemii

Główny Urząd Statystyczny sprawdził, jak Polacy odżywiali się w 2020 roku podczas pandemicznych miesięcy. Przypomnijmy, że zagrożenie koronawirusem dotarło do nas w lutym, a już w kwietniu został zarządzony pierwszy lockodown. Wszyscy pamiętamy sceny ze sklepów, kiedy klienci wykupywali mąkę, cukier, drożdże, makarony, obawiając się, że lada moment sklepy zostaną pozamykane.
Miasto kontra wieś, bogatsi kontra mniej zamożni - co jedliśmy w trakcie pandemii

Autor: News4Media

Pandemia zmieniła naszą dietę. Zamiast na frykasy w restauracjach, postawiliśmy na proste posiłki przygotowane w domach, a wszystko to widać w najnowszym raporcie.

W dokumencie GUS widać wyraźnie, jakie pandemia miała przełożenie na nasze talerze. W 2020 roku spożycie mąki wzrosło o 18 procent. Zmiany nie dotyczą tylko tego produktu, ale generalnie wszystkich podstawowych. Wynika to z faktu, że zostaliśmy zmuszeni do stołowania się w domach i do samodzielnego przygotowywania posiłków. GUS jasno wskazuje, że wzrost wydatków na jedzenie, to efekt zamknięcia restauracji. A w tych wydaliśmy w 2020 roku o 26,7 proc. mniej pieniędzy niż rok wcześniej.

Ale do rzeczy, co jedliśmy siedząc w domach? Jednej odpowiedzi na to nie ma, a statystycy tłumaczą, że wszystko zależało od możliwości finansowych każdej z rodzin. "Wraz ze wzrostem ich zamożności, wyższy był poziom spożycia niektórych artykułów żywnościowych takich jak pieczywo i produkty zbożowe, mięso, warzywa, owoce, sery i twarogi oraz wody mineralne i źródlane." – wskazuje GUS.

Domowy chleb

Można jednak, na podstawie danych, określić, czego kupowaliśmy (jedliśmy) mniej. Pieczywo – jego spożycie spadło o 7,7 procent. Ziemniaków w naszym menu było o 2,5 proc. mniej i aż 10-procentowy spadek zanotowała margaryna oraz inne twarde tłuszcze roślinne. Dla przeciwwagi wzrosło spożycie masła – o 14 procent.  Wyjaśnijmy jeszcze, że mniej pieczywa i ziemniaków w diecie to efekt ograniczeń w handlu i to że wielu Polaków zaczęło samodzielnie wypiekać chleb.

Wróćmy do pieniędzy, bo to one w dużej mierze zdeterminowały naszą dietę. GUS sprawdził, co jadały różne grupy obywateli w podziale na zarobki. Najzamożniejsi jedli więcej warzyw – 9 kg miesięcznie, podczas gdy posiadający mniejsze zasoby finansowe 6,6 kg. Podobnie jest z owocami - 5,3 kg  w stosunku do 2,9 kg. Bogatsi kupowali też więcej wody mineralnej - 7,4 l., mniej zamożni 4,6 l.

Miejskie warzywa

Dało się też zauważyć różnice ze względu na miejsce zamieszkania. „Gospodarstwa domowe zamieszkujące tereny wiejskie charakteryzują się nieco innym modelem żywienia niż gospodarstwa domowe zamieszkujące miasta.” – przyznaje GUS i wskazuje; „Pozytywnym zjawiskiem jest wzrost wartości miesięcznego spożycia na osobę warzyw (o 0,4 kg) i owoców (o 0,2 kg) w miastach".

Na wsi większe też było spożycie cukru, gdzie jedna osoba zjadała go ponad 1 kg miesięcznie, a miastowi 700 gramów. Odwrotnie było w przypadku mięsa, bo więcej jadało się go na terenach wiejskich (5,5 kg na osobę) niż miejskich (4,8 kg.).

Lepsze nastroje

To jeszcze kilka słów o koniunkturze konsumenckiej w tym roku. W kwietniu 2021 r. odnotowano nieznaczną poprawę nastrojów. „Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł -22,5a i był o 0,5 p. proc. wyższy w stosunku do poprzedniego miesiąca.” – opisują w najnowszej informacji statystycy i dodają, że nadal wiele osób odczuwa niepokój i obawia się o swoją sytuację finansową. 21 proc. respondentów przyznało, że pandemia to dla nich „duże zagrożenie”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Skarpetkowy Szop
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: POLSPORT ( lokowanie produktu). Treść komentarza: Oglądając skrót meczu, to już tak źle nie było, bo momenty były ! Tylko, że Podlasiacy w dogodnych sytuacjach turlali piłkę w kierunku bramki Pietrasa, a Moravianie ładowali bez skrupułów na bramkę JEŻA. To kto w takim razie zawinił tej p[orażki ? Według mnie piłka, bo naszym zawodnikom wyraźnie ta piłka ( Adidas ?, Select ?, Zina ? ) nie pasowała... Data dodania komentarza: 2.11.2026, 16:11 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: wciąż obiektywnie Treść komentarza: po pierwsze skład był jednak nieco lepszy, po drugie jeszcze drużyna jechała na efekcie Renkowskiego, po trzecie najważniejsze, rok temu wynik był dużo ponad stan i co niektórym to przysłoniło logiczne myślenie - obecne wyniki Podlasia są zaskoczeniem chyba tylko w Białej Podlaskiej, wszyscy dookoła wieszczyli Podlasie jako jednego z głownych kandydatów do spadku Data dodania komentarza: 2.11.2026, 12:06 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: Opętany Antoni Smoleńszczyk Treść komentarza: Przecież to ich obowiązek . Nie wiem dlaczego takie rzeczy się tu wypisuje. Codziennie lekarze ratują komuś życie przeprowadzajc operacje i nikt tego nie publikuje. A jacyś dwaj niscy rangą policjanci wykonali swój obowiązek I wielkie Halo . Data dodania komentarza: 2.11.2026, 11:20 Źródło komentarza: To oni uratowali mężczyznę, który chciał skoczyć z mostu Autor komentarza: Mustafa Khalifa Treść komentarza: Ponieważ w Białej jak coś się robi to się nic nie robi tylko rolki w necie :) stąd jest jak jest. To nie ma co się lansować tylko trzeba zapier... Tyczy się to wszystkich: działaczy, trenerów, zawodników i kibiców (ci jak panienki obrażają się na Bóg wie kogo i łaskę robią, że przychodzą na mecz czy głośno kibicują). Co do Podlasia to mam nadzieje, że jakoś do zimy dotrwa chyba jednak bez zdobyczy punktowej i na wiosnę odbije się od dna... oby. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 07:54 Źródło komentarza: Sięgnęli dna Autor komentarza: brązowenosylitwiniuka Treść komentarza: Ty tak serio? Data dodania komentarza: 2.11.2026, 01:08 Źródło komentarza: Sięgnęli dna
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama