Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 lutego 2026 03:43
Reklama
Reklama
Reklama

Prokuratura wyjaśnia incydent w ośrodku dla cudzoziemców

Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej sprawdzi, czy Czeczeni ze Strzeżonego Ośrodka dla Cudzoziemców napadli na strażników granicznych. Sprawę zakucia w kajdanki i potraktowania gazem mieszkańców ośrodka monitorują też organizacje pozarządowe i Rzecznik Praw Obywatelskich.
Prokuratura wyjaśnia incydent w ośrodku dla cudzoziemców

– W poniedziałek 12 kwietnia Prokuratura Rejonowa w Białej Podlaskiej wszczęła śledztwo w kierunku czynnej napaści na funkcjonariuszy Straży Granicznej oraz gróźb kierowanych pod ich adresem (art. 223 i 190 kk). Obecnie trwają czynności. Przesłuchujemy świadków zdarzenia – informuje prokurator Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Lublinie.

Przypomnijmy, że do incydentu doszło 6 kwietnia około godz. 3 w nocy, w momencie gdy funkcjonariusze Straży Granicznej mieli dokonać deportacji 22-letniej matki z dwójką dzieci. Według komunikatu wystosowanego przez Straż Graniczną, kilka osób przebywających w ośrodku miało utrudniać funkcjonariuszom te działania.

– Trzech mężczyzn, obywateli Rosji narodowości czeczeńskiej, zachowywało się szczególnie agresywnie. Nie tylko grozili funkcjonariuszom, ale również dopuścili się wobec nich czynnej napaści – informowała Straż Graniczna. Wobec Czeczenów wykorzystano "środki przymusu bezpośredniego", czyli skuto w kajdanki i użyto gazu łzawiącego. Na miejscu pojawiła się załoga pogotowia ratunkowego, która udzieliła pomocy cudzoziemcom. Nie wymagali oni jednak hospitalizacji.

Odmienną wersję wydarzeń z czwartkowej nocy przedstawiła warszawska Fundacja Ocalenie, z którą skontaktowali się cudzoziemcy. Z relacji tych osób wynikało, że to strażnicy graniczni zachowywali się wobec nich nieludzko. Zarzutom tym stanowczo zaprzeczyła SG, podobnie jak informacjom pojawiającym się w mediach społecznościowych, że na terenie bialskiego ośrodka od kilku dni prowadzony był protest głodowy.

Okazuje się jednak, że napięta sytuacja w bialskim Ośrodku miała trwać już od co najmniej dwóch miesięcy. Do takich ustaleń dotarli przedstawiciele biura Rzecznika Praw Obywatelskich, którzy byli 7 kwietnia w bialskim Ośrodku, gdzie rozmawiali z uchodźcami i funkcjonariuszami Straży Granicznej. Jak mówią, głównym powodem wszczęcia protestu przez cudzoziemców była przedłużająca się procedura uchodźcza.

– Kolejne osoby, kolejne rodziny przebywające w ośrodku zaczęły otrzymywać z sądu postanowienia o przedłużeniu ich pobytu w ośrodku o następne miesiące. Niepokoje związane z tą sytuacją narastały wśród uchodźców od lutego – mówi Marcin Sośniak, naczelnik wydziału praw migrantów i mniejszości narodowych w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dodaje, że kulminacja tego konfliktu nastąpiła 4 kwietnia. Cudzoziemcy wyszli przed Ośrodek i zasygnalizowali funkcjonariuszom Straży Granicznej, że rozpoczynają protest głodowy. – Przedstawili kilka postulatów. Nie dotyczyły one tylko kwestii procedury uchodźczej. Ważnym punktem podnoszonym przez osoby protestujące były zajęcia edukacyjne dla dzieci, które ich zdaniem, prowadzone w takiej formie, nie służą rozwojowi dzieci. Protest głodowy trwał do 5 kwietnia, przy czym wyłączone z niego były dzieci. Dla nich posiłki były przygotowywane w kuchni na terenie tego Ośrodka – podkreśla naczelnik.

Obecnie sytuacja w ośrodku wraca do normy. Ustalenia Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące incydentu znane będą najprawdopodobniej w tym tygodniu.

– Gdy wyjeżdżaliśmy z Białej Podlaskiej 7 kwietnia, w Ośrodku było już spokojnie. Nic nie wskazywało na to, że sytuacja miałaby się zaognić. Udało się nam zabezpieczyć wiele materiałów. Rozmawialiśmy z cudzoziemcami i funkcjonariuszami Straży Granicznej. Co prawda jedna z rodzin, której ta sprawa dotyczy, w momencie, gdy dotarliśmy na miejsce została przewieziona do innego Ośrodka, ale mamy z nimi kontakt za pośrednictwem organizacji pozarządowej. Zabezpieczyliśmy notatki służbowe i monitoring, teraz to wszystko analizujemy i opisujemy – informuje Sośniak. Tymczasem Straż Graniczna wydała kolejny komunikat dotyczący deportacji matki z dziećmi i zarzutów, że funkcjonariusze z bialskiego Ośrodka przeprowadzili te czynności w sposób bezprawny.

Monika Pawluk

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu "Słowa" nr 16.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Kurniki na KsiężycuTreść komentarza: Pozamykać kurniki w wy żreć wołowinę za 70 zł za kilogram . Jak wam nie pasuje , że rolnik stawia kurniki . Wiecznie wam wszystko przeszkadza a to kurniki a to smród z tych kurników , a to że kury kokodaczą . To gdzie mamy te kurniki stawiać ? Na księżycu ? Dlaczego nie jecie wołowinki za 70 zł tylko kurczaki naszpikowane sterydami za 7 zł . Bo was na wołowinkę nie stać ...... tylko kurczaki źreta . A kurniki to be jak stoją na wiosce . Ej ......Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:46Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Do Ciurmy - ruska onuco,Treść komentarza: To jedź na Białoruś mieszkać, onuco, skoro tak tam dobrze.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 18:07Źródło komentarza: Biała Podlaska. Dostał mandat za zbyt ciemne szybyAutor komentarza: Wybić !!!Treść komentarza: I bardzo dobrze . Wybić ! Aby choroba się nie rozprzestrzeniła tak jak kiedyś Dżuma . Wybić ! A przedsiębiorcy właściciele kurników i tak z ubezpieczenia wezmą sobie dużo więcej . Więć Wybić !!! Pozamykjać kurniki . Kurczaki brać z Niemiec , Danii lub Holandii .Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:19Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: Zulu GulaTreść komentarza: Gdzie doktór Grzesiowski? Trzeba zaopatrzyć wszystkie kury w Polsce w obowiązkowo noszone maseczki chirurgiczne! Od już do odwołania!Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:18Źródło komentarza: Lubelskie w reżimie sanitarnym. Wykryto ognisko rzekomego pomoru drobiuAutor komentarza: AntekTreść komentarza: Nieoficjalnie Policja i właściciel mieszkania przyznają że było odwrotnie, ten hultaj zjadł skarpety i włożył sobie kiełbasę.Data dodania komentarza: 21.02.2026, 17:16Źródło komentarza: Włamał się do domu, zjadł kiełbasę, włożył skarpety właściciela i poszedł spać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama